V AGa 268/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2025-02-05
Sygn. akt V AGa 268/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 5 lutego 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący: |
Sędzia SA Dariusz Chrapoński |
po rozpoznaniu w dniu 5 lutego 2025 r. w Katowicach
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółki komandytowej w C.
przeciwko „(...)Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w Z.
o zapłatę
na skutek apelacji powódki
od wyroku Sądu Okręgowego w Częstochowie
z dnia 12 kwietnia 2022 r., sygn. akt V GC 87/21
1. zmienia zaskarżony wyrok:
- -
-
w pkt 1 o tyle, że zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 278.945,84 (dwieście siedemdziesiąt osiem tysięcy dziewięćset czterdzieści pięć 84/100) złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 22 października 2020 r., do dnia zapłaty;
- -
-
w pkt 2 w ten sposób, że zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 22.379,11 (dwadzieścia dwa tysiące trzysta siedemdziesiąt dziewięć 11/100) złotych tytułem kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, za czas po upływie tygodnia od dnia doręczenia pozwanej orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty;
2. oddala apelację w pozostałym zakresie;
3. zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 20.244,72 (dwadzieścia tysięcy dwieście czterdzieści cztery 72/100) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
Sygn. akt V AGa 268/22
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 12 kwietnia 2022 r. Sąd Okręgowy w Częstochowie oddalił powództwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółki komandytowej w C. wniesione przeciwko „(...)” Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w Z. o zapłatę kwoty 312.951,78 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w transakcjach handlowych i zasądził od powódki na rzecz pozwanej koszty procesu w wysokości 10.817 zł.
Sąd Okręgowy ustalił, że 24 października 2017 r. strony zawarły umowę podwykonawczą Nr (...), na podstawie której pozwana zleciła powódce realizacje robót budowlanych w zakresie wykonania robót mostowych – w szczególności wykonanie wiaduktu (...) w km 4+184,54; (...)w km 4+849,68; (...) w km 6+753,48; (...) w km 9+850,00 – w terminie do 30 kwietnia 2019 r., w zamian za wynagrodzenie w wysokości 18.500.376,31 zł netto. Realizacja robót miała nastąpić w ramach inwestycji na zlecenie Skarbu Państwa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, realizowanej przez pozwaną na podstawie zlecenia obejmującego wykonanie Projektu i budowy drogi ekspresowej (...) na odcinku N. – B. – granica województwa (...) i (...) z podziałem na 4 części. Część 1 – Projekt i budowa drogi ekspresowej (...) na odcinku od węzła A. (z węzłem) do węzła T. (z węzłem) o długości 14,7 km. Zgodnie z § 1. pkt 10. umowy podwykonawczej Nr (...) powódka zachowywała własność towaru zgromadzonego na placu budowy, niewykorzystanego w toku realizowanych powierzonych robót, w wypadku jakiegokolwiek zakończenia realizacji umowy (wykonania, wygaśnięcia, rozwiązania lub odstąpienia od umowy). Zgodnie z § 3. ust 2. umowy podwykonawczej Nr (...)powódka była uprawniona do żądania od pozwanej wynagrodzenia ryczałtowego, obejmującego również koszt zakupu dostarczonych materiałów budowlanych. Zgodnie z § 3. ust 3. i 15. umowy podwykonawczej Nr (...) powódka mogła wystąpić do pozwanej o rozliczenie dostarczonych na plac budowy materiałów budowlanych, pod warunkiem uzyskania akceptacji płatności przez Inżyniera Kontraktu, udostępniając przy tym dokumenty potwierdzające ich wartość w postaci zamówień, potwierdzeń odbioru lub faktur. Decyzja w tym zakresie pozostawała zależna od woli pozwanej. Powódka nie wywiązywała się należycie z wykonania przyjętego na siebie zobowiązania. Efektem tego było zażądanie przez pozwaną – pismem z 9 sierpnia 2018 r. – przedłożenia projektu naprawczego betonowych powierzchni ustrojów nośnych obiektów (...)i (...). Ponadto pozwana wzywała powódkę pismem z 5 kwietnia 2018 r. do zintensyfikowania działań na budowie wyrażając obawę, że jej działania zagrażają dotrzymaniu terminu wykonania robot. Kolejnym pismem – z 10 sierpnia 2018 r. – pozwana wskazała na opóźnienia w wykonaniu obiektów (...)41 dni, (...) 120 dni, (...) 50 i 111 dni oraz poinformowała, że jest uprawniona wymierzyć kary umowne – za opóźnienie robót w kwocie 1.365.327,77 zł, a także z uwagi na brak przedstawienia programu naprawczego w kwocie 1.706.659,71 zł. Powódka miała również trudności z bieżącym rozliczaniem robót przez dalszych podwykonawców. Z tej racji pozwana pismem z 4 lutego 2019 r. wzywała ją do przedstawienia zestawienia wszystkich zobowiązań względem podwykonawców zgłoszonych. Ponadto e-mailami z 28 marca 2019 r. i 2 kwietnia 2019 r. pozwana wzywała powódkę do zweryfikowania należności dalszych podwykonawców – zgłoszonych i niezgłoszonych – w kwocie łącznej odpowiednio 1.729.258,55 zł brutto i 876.275,98 zł brutto. Wobec takiej sytuacji powódka pismem z 21 lutego 2019 r. oświadczyła pozwanej, że zaprzestaje wszelkich robót budowlanych, ponieważ nie jest w stanie ich kontynuować w związku ze zobowiązaniami jakie posiada wobec jej kontrahentów.
W związku z brakiem możliwości realizacji robót i przewidywanym brakiem możliwości dokończenia zleconych prac, powódka stanęła przed dylematem, w jaki sposób postąpić ze zgromadzonym na placu budowy materiałem budowlanym, który sprowadziła w celu wykonania umowy. Ponadto podjęła starania w celu rozliczenia z pozwaną wykonanych prac oraz zwolnienia jej z obowiązku świadczenia w niewykonanym zakresie. W tym celu strony prowadziły w okresie od lutego do maja 2019 r. negocjacje postanowień aneksu nr (...), który miał dotyczyć wszystkich w/w kwestii. Negocjacje te nie doprowadziły jednak do zawarcia w/w aneksu, a w tym nie doszło do złożenia oświadczeń o zawarciu umowy sprzedaży przekazanych pozwanej materiałów budowlanych. Powódka w związku z tym, że liczyła na zawarcie w/w aneksu przekazała pozwanej 7 lutego 2019 r. pozostawione na placu budowy materiały budowlane. E-mailem z 24 kwietnia 2019 r. powódka przesłała pozwanej zestawienie przekazanych materiałów budowlanych. W związku z tym, że negocjacje dotyczące aneksu przedłużały się, a jednocześnie powódka przekazała pozwanej pozostawione na placu budowy materiały – uznała, że doszło do zawarcia ich umowy sprzedaży. W związku z tym wystawiła 7 maja 2019 r. faktury VAT nr (...) i (...)- obejmujące w/w materiały i w jej treści zażądała zapłaty ceny w kwocie łącznej 312.951,78 zł. Pozwana 22 października 2020 r. odesłała w/w faktury ze względu na brak akceptacji zarządu.
Sąd Okręgowy wskazał, że strony łączyła umowa podwykonawstwa robót budowlanych (art. 647 k.c.). Zakres powierzonych powódce robót wynikał z łączącej strony umowy, zawartej 24 października 2017 r., oznaczonej nr (...). Bezspornym w sprawie było, że powódka nie wykonała tego zobowiązania w całości, a tym samym również nie doszło do odbioru wszystkich zleconych przez pozwaną prac. Jednocześnie bezsporne było, że powódka 21 lutego 2019 r. oświadczyła pozwanej o zaprzestaniu wszystkich robót i faktycznie zaniechała dalszej realizacji powierzonych robót.
Roszczenie pozwu wyrażało żądanie zapłaty ceny za materiały budowlane, które powódka zgromadziła na placu budowy w celu wykonania w/w umowy, a następnie w jej ocenie sprzedała pozwanej. Bezspornie materiały te nie zostały wbudowane w ramach realizacji robót budowlanych i tym samym nie były przedmiotem odbioru przez pozwaną w ramach wykonanych prac. Jednocześnie powódka uprawniona była do wynagrodzenia ryczałtowego, a tym samym nie mogła liczyć na ich rozliczenie bez odbioru wykonanych robót. Powódka nie wystąpiła również o dokonanie płatności za w/w materiały w trybie przewidzianym w § 3. ust 3. i 15. umowy, a przy tym nie zostały spełnione warunku do takiego rozliczenia (brak wniosku powódki do pozwanej i następczego wniosku pozwanej do Inżyniera Kontraktu, brak akceptacji Inżyniera Kontraktu, brak dostarczenia przez powódkę dokumentów potwierdzających wartość materiałów). Ustalenia poczynione w sprawie dowodzą, że strony zamierzały dokonać rozstrzygnięcia kwestii pozostawionych przez powódkę materiałów budowlanych poprzez zawarcie aneksu do umowy podwykonawczej (Aneks nr (...) do umowy nr(...)). W jego treści miało dojść min. do zawarcia umowy sprzedaży tych materiałów budowlanych. Na poczet zawarcia tej umowy powódka dokonała ich przekazania pozwanej 7 lutego 2019r., pomimo tego, że na ten czas do zawarcia w/w aneksu jeszcze nie doszło.
Sąd Okręgowy wskazał, że doszło do faktycznego i przedterminowego zakończenia stosunku prawnego łączącego strony – tj. umowy podwykonawczej. Powódka zaniechała realizacji dalszych robót, czemu towarzyszyło oświadczenie o zaniechaniu dalszego świadczenia, datowane na 21 lutego 2019 r. i rozpoczęcie negocjacji trwających od lutego 2019 r. w celu zwolnienia jej z obowiązku dalszego świadczenia, rozliczenia robót wykonanych dotychczas, a także przekazania pozwanej zgromadzonych na placu budowy materiałów budowlanych, których wykorzystanie przez powódkę utraciło sens z racji na zaniechanie dalszych prac. Postąpienie z nimi w jakikolwiek inny sposób niż przekazanie pozwanej wiązało się dla powódki z dodatkowymi wydatkami (koszty ochrony i transportu). Z tej racji powódka miała silną ekonomiczną motywację do przekazania tych materiałów pozwanej. W ocenie Sądu Okręgowego działanie powódki – wyrażające się w oświadczeniu o zaprzestaniu świadczenia – nie było uprawnione i jako takie nie mogło wywołać żadnych skutków. Nie doszło do odstąpienia, czy też wypowiedzenia umowy w oparciu o przesłanki ustawowe lub umowne (395 k.c. i § 8 umowy). Faktycznie odmowa dalszego wykonania świadczenia przez powódkę powinna być oceniana przez Sąd jako odmowa spełnienia świadczenia. Takie postępowanie powódki otworzyło obowiązek naprawienia szkody, a także pozbawiło ją możliwości dochodzenia ekwiwalentu świadczenia, którego nie dopełniła. Poza sporem w sprawie było to, że roszczenie powódki dotyczyło żądania zapłaty ceny materiałów, które powódka zgromadziła na placu budowy. Bezsporne pozostawało również, że materiały te nie zostały wykorzystane w roku robót budowlanych. Brak ich wykorzystania i następnie odbioru robót powodował, że własność tych rzeczy (ruchomych) nie przeszła na rzecz pozwanej, czy też inwestora, w ramach wykonania umowy o roboty budowlane. Nie doszło również do złożenia wniosku o ich rozliczenie w trybie § 3. ust. 3. i 15. umowy. Materiały te nie zostały wykorzystane w procesie budowlanym skutkowała tym, że nie zostały one trwale połączone z gruntem i tym samym nie stały się własnością inwestora na zasadzie art. 191 k.c. przez połączenie ich z nieruchomością. Sam fakt zwiezienia materiałów budowlanych na plac budowy nie skutkował tym, że stały się własnością pozwanej, pomimo że nastąpiło to w wyniku wykonania umowy łączącej powódkę z pozwaną. Nie doszło także do przeniesienia własności tych materiałów na pozwaną w drodze zaoferowania do odbioru robót budowlanych bądź przez połącznie ich nieruchomością. Dopiero wykorzystanie tych materiałów w drodze realizacji robót budowlanych skutkowałoby przeniesieniem ich własności na inwestora (rodząc obowiązek rozliczenia przez pozwaną), czy to przez wzniesienie obiektu trwale związanego z gruntem, czy też przez odebranie wykonanych robót. W umowie brak było postanowień, które skutkowałby obowiązkiem przejęcia przez pozwaną materiałów zgromadzonych przez powódkę na placu budowy, a niewykorzystanych do czasu zaprzestania jej wykonywania. Przeciwnie, umowa stanowiła, że powódka zobowiązana jest usunąć niewykorzystane materiały budowlane po zakończeniu wykonywania umowy. Z tej racji powódka pomimo oświadczenia o zaniechaniu dalszych robót zachowała własność materiałów budowlanych zgromadzonych na placu budowy, które nie zostały jeszcze zabudowane.
Dalej Sąd Okręgowy przyjął, że zamierzeniem stron było zawarcie umowy ich sprzedaży, do czego jednak nie doszło. Strony prowadziły rozmowy w tym zakresie, ale oświadczenia woli miały zostać złożone w Aneksie nr (...), do podpisania którego nie doszło. Zarazem nie doszło do zawarcia tej umowy w żaden inny sposób. Nie doszło również do zawarcia umowy sprzedaży pozostawionych przez powódkę towarów. Powódka świadczyła na poczet zobowiązania mającego zostać zawartym w przyszłości, z czego zdawała sobie sprawę. Skoro nie doszło do jego zawarcia, to nie może obecnie twierdzić, że stało się tak na skutek tego, że wykonała świadczenie, do wykonania którego w dacie jego realizacji nie była zobowiązana i z czego zdawała (powinna zdawać) sobie sprawę. Przekazanie tych materiałów miało dla powódki szerszy sens. Zwalniało ją z obowiązku odbioru tych materiałów z placu budowy, a przede wszystkim zwalniało z obowiązku pieczy nad nim. Pokwitowanie odbioru materiałów złożyły osoby nie będące uprawnione do składania oświadczeń w imieniu pozwanej. Dodatkowo sama argumentacja powódki wskazuje, że skutek w postaci zawarcia umowy sprzedaży nie nastąpił. Podnosiła ona w pozwie, że negocjacje dotyczące aneksu zawierającego min. postanowienia umowy sprzedaży materiałów przedłużały się, choć wątpliwości dotyczyły innych kwestii. Dlatego w związku z brakiem zawarcia tego aneksu i jednocześnie faktycznym przekazaniem materiałów wystawiła faktury VAT sprzedaży i doręczyła je pozwanej. Tak sformułowane stanowisko jednoznacznie dowodzi, że bezspornym pozostawało, że powódka oczekiwała oświadczenia woli pozwanej o zawarciu umowy sprzedaży tych materiałów w treści aneksu do umowy podwykonawczej. Bez tego nie mogło dojść także do złożenia oświadczenia woli przez kupującego. Przejął on co prawda pieczę nad materiałami, a nawet później je wykorzystał, ale też jego rozliczenie miało nastąpić przez zawarcie aneksu. Sam fakt przejęcia tych materiałów nie skutkował zatem oświadczeniem woli o ich nabyciu. Zamiar stron był jednoznaczny i wskazywał, że kwestia ta zostanie uregulowana w treści aneksu do umowy podwykonawczej, który finalnie nie został zawarty. Powódka świadczyła zatem w sytuacji, w której nie było ku temu podstawy prawnej. Podejmując to działanie dokonała tej czynności w zamierzeniu nawiązania stosunku prawnego, którym miał być aneks nr (...) do umowy podwykonawczej łączącej strony, i który miał stać się podstawą dla wykonania tego świadczenia. Odbyło się to w trakcie negocjacji „na poczet” przyszłej umowy. W ten sposób świadczenie powódki może być pojmowane wyłącznie jako nienależne świadczenie, a żądanie pozwu jako roszczenie kondykcyjne o zwrot nienależnego świadczenia art. 410 § 2 k.c. W związku z faktem, że powódka nie uczyniła zastrzeżenia zwrotu świadczenia na wypadek braku zawarcia umowy zobowiązującej ją do jego wykonania – żądanie pozwu było bezpodstawne. Żądanie zwrotu równowartości jej świadczenia wykluczał przepis art. 411 pkt 1 k.c.
Konkludując, Sąd Okręgowy uznał, że żądanie pozwu nie było zasadne, gdyż nie sposób dostrzec podstaw do jego uwzględnienia w związku z faktem, że powódka zaniechała realizacji umowy w zakresie niezrealizowanym i w związku z tym pozwana zobowiązana była do rozliczenia zgromadzonych na placu budowy materiałów budowlanych w ramach rozliczenia świadczeń wykonanych w ramach umowy – ponieważ powódka nie nabyła uprawnienia do odstąpienia od umowy. Wobec braku podstaw do odstąpienia przez powódkę od umowy nie sposób stwierdzić również, że sporne świadczenie należne było powódce na podstawie postanowień umowy podwykonawczej zawartej z pozwaną, ponieważ powódka nie wykorzystała tych materiałów w ramach zrealizowanych robót budowlanych i pozwana nie pozostawała w zwłoce z dokonaniem ich odbioru. Wreszcie nie doszło do zawarcia umowy sprzedaży tych materiałów budowlanych. Finalnie z uwagi przekazanie tych materiałów jeszcze przed doprowadzeniem do zawarcia umowy ich sprzedaży oraz brak zastrzeżenia na taki wypadek ich zwrotu, roszczenie pozostawało bezzasadne także na gruncie przepisów o nienależnym świadczeniu.
O kosztach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c.
W apelacji powódka zarzuciła:
1. nierozpoznanie istoty sprawy na skutek nieprawidłowej kwalifikacji prawnej roszczenia i dokonanie jego oceny na gruncie przepisów o nienależnych świadczeniach, podczas, gdy roszczenie winno być kwalifikowane i ocenione na gruncie przepisów o sprzedaży;
2. naruszenie prawa procesowego: art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. poprzez pominiecie wniosków dowodowych o przesłuchanie świadków; art. 233 w zw. z art. 231 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i przyjęcie błędnej kwalifikacji dochodzonego roszczenia i że powódka spełniła świadczenie w postaci materiałów bez zastrzeżenia ich zwrotu;
3. naruszenie prawa materialnego: art. 535 w zw. z art. 536 i art. 155 § 2 k.c. poprzez nie niezastosowanie i brak przyjęcia, że strony zawarły umowę sprzedaży materiałów; art. 65 § 1 i 2 w zw. z art. 535 k.c. na skutek wadliwiej wykładni oświadczeń woli stron, która nie prowadziła do uwzględnienia rzeczywistej woli podmiotów składających oświadczenie woli, co skutkowało niewłaściwą kwalifikacją objętego pozwem roszczenia; art. 410 § 2 w zw. z art. 411 pkt 1 i art. 405 k.c. poprzez ich zastosowanie i art. 411 pkt 1 k.c. poprzez przyjęcie, że powódka przekazała pozwanej materiały budowlane bez zastrzeżenia zwrotu.
Wskazując na te zarzuty powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie w całości powództwa wraz z kosztami procesy, wnosząc równocześnie o uzupełnienie materiału dowodowego w zakresie pominiętym przez Sąd pierwszej instancji.
Pozwana wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego.
Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje:
Apelacja zasługiwała na częściowe uwzględnienie.
W pierwszej kolejności podlegał omówieniu zarzut nierozpoznania istoty sprawy, gdyż jego podzielenie aktualizowałoby potrzebę oceny, czy zaskarżony wyrok winien zostać uchylony, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. W ujęciu tego przepisu nierozpoznanie istoty sprawy zachodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, albowiem zaniechał on zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony. Błędne jest stanowisko powódki w tym zakresie, gdyż rozpoznanie żądania na podstawie niewłaściwych przepisów lub przepisów niewłaściwie wyłożonych nie oznacza nierozpoznania istoty sprawy, lecz może stanowić naruszenie prawa materialnego. Wynika to z założenia, że sąd jest związany żądaniem i jego podstawą faktyczną (art. 321 § 1 k.p.c.), a nie wskazaną przez powoda podstawą prawną roszczenia ( zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 24 maja 2007 r., V CSK 25/07 i z 7 listopada 2007 r., II CSK 344/07). Przekładając to na grunt analizowanej sprawy, uprawnioną będzie konkluzja, że Sąd Okręgowy mimo wywiedzenia powództwa z reżimu kontraktowego mógł je rozpoznać w oparciu o przepisy o nienależnym świadczeniu, jeśli ich zastosowanie było uzasadnione okolicznościami objętymi podstawą faktyczną pozwu. Sąd Okręgowy – wbrew twierdzeniom apelacji – rozpoznał sprawę w oparciu o powołaną przez powódkę umowy sprzedaży, uznając, że do jej zawarcia nie doszło. Z tego też względu rozpoznał spór na płaszczyźnie nienależnego świadczenia, gdyż taki zabieg umożliwiały okoliczności faktyczne wskazane przez powoda na uzasadnienie jego żądania procesowego. Dodać wypada, że Sąd Okręgowy wypełniając obowiązek z art. 156 2 k.p.c. na rozprawie 12 kwietnia 2022 r. uprzedził strony o możliwości rozpoznania sprawy w oparciu o przepisy o nienależnym świadczeniu, a żadna z nich nie oświadczyła się do tego stanowiska.
Sąd Apelacyjny w całości podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji, gdyż dokonał oceny dowodów, która nie naruszała zasad określonych w art. 233 § 1 k.p.c., a apelujący nie podważył tej oceny z punktu widzenia zasad logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Polemika ze stanowiskiem sądu bez wykazała wadliwości postępowania sądu przy ocenie dowodów nie może prowadzić do jej podważenia i poczynionych na ich podstawie ustaleń faktycznych. W istocie zarzuty powódki co do przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów dotyczą nie tyle zagadnień procesowych co kwalifikacji prawnej ustalonych faktów, a to z kolei wiąże się wyłącznie z zagadnieniem prawidłowej ich subsumpcji pod normy prawa materialnego. Kwalifikację łączącego strony stosunku prawnego powódka może zwalczać w ramach zarzutów naruszenia prawa materialnego poprzez ich niewłaściwe zastosowanie lub błędną wykładnię.
W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd pierwszej instancji, pomijając wnioskowane przez powódkę dowody, nie naruszył procedury cywilnej, choć wypadało przyznać, że błędnie przyjął kwalifikację odmowy przeprowadzenia dowodów w oparciu o art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. Powódka wniosła o przeprowadzenie dowodów z zeznań świadków W. W., T. M., P. K., G. C. i Ł. R. na okoliczności nie mające waloru istotności w rozumieniu art. 227 k.p.c. Fakt przekazania pozwanej towarów wynika z zestawień protokołów przekazania towarów z 7 i 21 lutego 2019 r., których żadna ze stron nie kontestowała. Co więcej, zostały one przekazane przedstawicielom pozwanej – Ł. R., T. M. i P. K.. Nie ma przy tym znaczenia podniesiony przez Sąd Okręgowy fakt, że te osoby nie były umocowane do reprezentowania pozwanej. Być może nie były w ujęciu materialnoprawnym, lecz faktycznie towar odebrały, a pozwana nigdy nie stawiała tezy, że go nie otrzymała, bądź otrzymała w innym rozmiarze lub asortymencie, niż wynikałoby to z owych protokołów. Co więcej, zestawienie tychże towarów pozwana trzymała wraz z mailem z 24 kwietnia 2019 r., nie kontestując ich poprawności. Dalej idąc, faktury VAT określające przekazane towary powódka przesłała pozwanej 8 maja 2019 r., również nie kwestionując zgodności z faktami pozycji ujętych w tych dokumentach. Dodać trzeba, że w tym czasie – aż do grudnia 2019 r. negocjowały warunki podpisania nr 5 do umowy. Sąd Apelacyjny w takiej sytuacji przyjmuje, że pozwana otrzymała całość towaru objętych protokołami i fakturami, nie podważając ich wartości. W kontekście całokształtu zdarzeń, jakie miały miejsce w 2019 r. uprawnionym było poczynienie konkluzji, że wyrażone przez pozwaną w drugiej połowie 2020 r. żądanie przesłania faktur, a następnie ich odesłanie pismem z 22 października 2020 r. było przejawem woli uniknięcia rozliczenia się z otrzymanego towaru. Odesłaniu tych faktur nie towarzyszyło jednocześnie pozostawienie tego towaru do dyspozycji powódki, co prowadziło do słusznej konkluzji poczynionej przez Sąd Okręgowy, iż pozwana te towary zużyła. Również nieprzydatne były wskazane wnioski dowodowe na okoliczność przyczyn niezawarcia aneksu nr (...) do umowy. Istotną była tylko kwestia, czy taki aneks wszedł w życie, gdyż to uzasadniałoby by rozpoznanie sprawy w oparciu o reżim odpowiedzialności kontraktowej. Wypada dodać, że również nie miały waloru istotności wnioski dowodowe pozwanej o przesłuchanie świadków A. D. i G. C., gdyż fakt niewłaściwego wykonywania przez powoda umowy był okolicznością bezsporną. Z winy powoda nie doszło do zrealizowania umowy, a powód sam z tego zrezygnował składając oświadczenie z 21 lutego 2019 r. Nie miało znaczenia także dla procesu, że pozwana zapłaciła podwykonawcom powódki zaległe wynagrodzenie, gdyż z tej okoliczności pozwana nie wywodzi skutków mających znaczenie dla rozstrzygnięcia o żądaniu powódki. W końcu, te zeznania nie miały znaczenia dla kwestii zakwestionowania faktur VAT, gdyż Sąd Okręgowy przesądził, iż strony nie zawarły umowę sprzedaży towarów, a zatem finalnie nie było podstaw do ich wystawienia. Z oczywistych względów zeznania świadków nie mogą odnosić się do zagadnień związanych ze zmianą umowy, gdyż zostało to uregulowanie w samej umowie. W podsumowaniu wskazane powyżej dowody należało pominąć w oparciu o art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c.
Na częściowe podzielenie zasługiwały natomiast zarzuty naruszenia prawa materialnego. Omówienie tej problematyki wypada rozpocząć od zaaprobowania stanowiska Sądu Okręgowego, że strony łączyła umowa o roboty budowlane (art. 647 k.c.). Choć nie ma to zasadniczego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, dla przejrzystości dalszych wywodów wypadało jednoznacznie rozstrzygnąć kwestię, czy ustał stosunek prawny wynikający z umowy z 24 października 2017 r. Ma rację Sąd Okręgowy, że nie doszło do unicestwienia jej bytu prawnego na podstawie jednostronnej czynności prawnej jednej z jej stron, gdyż w świetle przepisów prawa prywatnego, jak i zapisów kontraktowych, nie sposób doszukać się takiego uprawnienia po stronie powodowej. Nie można jednak pomijać, że jednostronna rezygnacja z zobowiązania umownego nie jest jedyną forma wygaśnięcia stosunku obligacyjnego. W ocenie Sądu Apelacyjnego strony w sposób konsensualny rozwiązały umowę. Wynika to z oświadczenia powódki z 21 lutego 2109 r. o rezygnacji z dalszego wykonywania umowy, które pozwana zaakceptowała. Akceptacji pozwanej trzeba doszukiwać się w przekazaniu jej towaru zgromadzonego na budowie oraz w rozpoczęciu negocjacji pomiędzy nimi co do zawarcia aneksu nr (...), którego przedmiotem miało być rozliczenie dokonanych przez powódkę robót. Pozwana przecież nie domagała się kontynuacji przez powódkę umowy, w szczególności jej wykonania w całości. Na mocy zatem oświadczenia z 21 lutego 2019 r. – za zgodą pozwanej umowa została rozwiązana w sposób konsensualny. Stanowczego zaznaczenia jednak wymaga, że umowa nie została wykonana wyłącznie na skutek okoliczności leżących po stronie powódki. § 16 ust. 5 umowy nie może stanowić ograniczenia do konsensualnego rozwiązania umowy, mimo zapisu, że jej zmiana lub uzupełnienie wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności. Postawa obu stron wskazuje, że uważają one umowę za zakończoną, a zatem poprzez zmianę umowy w ujęciu § 16 ust. 5 rozumieć wypada jedynie modyfikacje jej postanowień, nie łączące się z ustaniem stosunku prawnego. Takiej interpretacji wymagają względy stabilności obrotu gospodarczego, albowiem przyjęcie odmiennego zapatrywania prowadziłoby do sytuacji, że łącząca strony umowy nadal obowiązuje, mimo, że minęło już sześć lat, a żadna z nich nie wyraża woli jej wykonania.
Interpretując zachowania stron od lutego 2019 r. nie można uznać w ramach ich oceny na gruncie art. 65 k.c., że doszło do zawarcia jakiejkolwiek umowy rozliczeniowej, czego wyrazem miał być aneks nr (...). Wynika to już z samego faktu, że do jego podpisania – mimo toczących się w 2019 r. rozmów – nie doszło, co jest bezsporne. Ma rację Sąd Okręgowy, że nie zawarto umowy sprzedaży towarów, gdyż nie doszło do zgodnych oświadczeń woli – nawet konkludentnych – do jej zawarcia. Jest faktem, że powódka przekazała pozwanej towar ze specyfikacją i fakturami VAT określającymi ich wartość, nie mniej jednak wiązało się to z dążeniem stron do całościowego rozliczenia zawartej umowy, a sprzedaż była tylko jednym z elementów tego rozliczenia. Nieosiągnięcie tego celu nie mogło równocześnie wywołać wyłącznie skutku zawarcia umowy sprzedaży.
Ma rację Sąd Okręgowy uznając, że świadczenie towarów przez powódkę wypadało zakwalifikować jako nienależne świadczenie w ramach art. 410 § 2 k.c. w postaci nieosiągnięcia zamierzonego celu świadczenia. Omawiana kondykcja znajduje zastosowanie do tzw. przedświadczenia, tj. gdy świadczenie jest spełniane na poczet przyszłej umowy, do której zawarcia jednak ostatecznie nie dochodzi. Chodzi tutaj o przyszłą podstawę prawną, uzasadniającą spełnienie świadczenia, która w zamierzeniu stron miała zostać w przyszłości dokonana, stając się prawną podstawą dokonanego świadczenia. Taki przypadek właśnie miał miejsce w analizowanej sprawie, gdyż powódka spełniła na rzecz pozwanej świadczenie w postaci materiałów budowlanych na poczet przyszłej umowy sprzedaży zawartej w aneksie nr (...), co do zawarcia której toczyły się równocześnie negocjacje. Jak już wielokrotnie powiedziano do jej zawarcia nie doszło, a to oznacza, że świadczenie powódki miał charakter conditio causa data causa non secuta. Przyjęcia tego założenia uaktualnia potrzebę analizy art. 411 pkt 1 in principio k.c., którą zastosował Sąd Okręgowy, oddalając powództwo. Stosownie do jego brzmienia, nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 28 października 1938 r. na gruncie art. 131 pkt 3 k.z. spełniający dobrowolnie świadczenie nienależne traci prawo żądania jego zwrotu tylko wówczas, gdy przyjmujący świadczenie udowodni, że świadczący dobrowolnie miał, spełniając świadczenie, całkowitą świadomość tego, że się ono od niego nie należy i że może je bez ujemnych dla siebie konsekwencji prawnych nie wykonać, a mimo to je spełnił ( C I 1642/37, Zb. Orz. 1938, nr 7, poz. 306). Stosowanie art. 411 pkt 1 k.c. wyłączone jest wtedy, gdy dłużnik ma wątpliwość co do powinności spełnienia świadczenia, a stan taki oznacza, że nie można mówić o braku powinności spełnienia świadczenia. Wątpliwości co do obowiązku spełnienia świadczenia nie mogą być utożsamione z wymaganą przez art. 411 pkt 1 k.c. pozytywną wiedzą dłużnika o braku powinności spełnienia świadczenia ( por. wyroki Sądu Najwyższego z 12 grudnia 1997 r., III CKN 236/97, OSNC 1998, nr 6, poz. 101 i z 10 czerwca 2003 r., I CKN 390/2001, OSP 2005, nr 9, poz. 111). Celem art. 411 pkt 1 k.c. jest wyeliminowanie roszczenia restytucyjnego w takich wypadkach, gdy spełniający świadczenie ma pełną, nienaruszoną przez jakiekolwiek wątpliwości świadomość, że świadczenie to nie należy się jego odbiorcy i może się od niego uchylić bez żadnych ujemnych konsekwencji. Co do zasady jednak spełniający świadczenie ma świadomość, że nie jest zobowiązany do świadczenia i jednocześnie ma zamiar osiągnięcia celu świadczenia. W razie zatem nieosiągnięcia zamierzonego celu powstaje roszczenie o zwrot świadczenia na podstawie art. 410 § 2 k.c., mimo że świadczący wiedział o braku zobowiązania, a wyłączenie kondykcji na podstawie art. 411 pkt 1 k.c. do tego rodzaju przypadku nie znajduje zastosowania. Powódka w sposób uzgodniony przekazała pozwanej towar, otrzymując pokwitowania, a następnie przedstawiła pozwanej zestawienie towarów, których wartości pozwana nie kontestowała przez bez mała siedemnaście miesięcy (do października 2020 r.). Świadczenie to wiązało się z toczącymi się negocjacjami co do zawarcia umowy, która rozliczyłaby sprzedaż przekazanych towarów. Trudno zatem uznać, że w lutym 2019 r. powódka miała świadomości nienależności spełnionego świadczenia. Jest wręcz odwrotnie, to swoiste przedświadczenie miało uzasadnienie w okolicznościach faktycznych sprawy, które uprawniały powódkę do wnioskowania, że umowa zostanie zawarta. Co więcej, wcześniejsze świadczenie towaru – przed zawarciem umowy – umożliwiało pozwanej z niego korzystanie, co też miało miejsce. Pozwana ten towar zużyła na własne potrzeby, jako, że nigdy nie domagała się – po fiasku negocjacji – jego odbioru przez powódkę. Roszczenie powódki z tytułu nienależnego świadczenia było słuszne co do zasady.
Osobną kwestią jest natomiast obowiązek wydania uzyskanych przez pozwaną korzyści, gdyż art. 405 k.c. zakłada zasadę zwrotu w naturze, chyba, że jest to niemożliwe. W przedmiotowej sprawie zastosowanie będzie miał ta druga reguła. W ocenie Sądu Apelacyjnego wartość wzbogacenia pozwanej winno się ustalać wg daty spełnienia świadczenia przez powódkę (luty 2019 r.), gdyż była ona miarodajna dla jej wyceny, a nadto przekazanie towarów umożliwiało pozwanej z nich korzystanie. Rozliczenie według tego kryterium czasowego ma również swoje oparcie w samym celu instytucji bezpodstawnego wzbogacenia, który zmierza do zachowania równowagi majątkowej stron ( zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 26 czerwca 1974 r., III CRN 132/74). Co do zaś wartości pieniężnej świadczenia podlegającej zwrotowi, to Sąd Apelacyjny wyraża zapatrywanie, że będzie nią wysokość odpowiadająca cenie, jaką pozwana miałaby zapłacić powódce za otrzymany towar, gdyby strony zawarły umowę o przeniesienie jego własności. Pozwana do października 2020 r. nie kontestowała określonych w fakturach cen towarów, a wobec czego oceniając całokształt okoliczności sprawy na podstawie art. 405 w zw. z art. 410 § 2 k.c. pozwana zobowiązana jest do zapłaty powódce łącznie kwoty 278.945,84 zł, odpowiadającej sumie dwóch należności netto z obu faktur. Dodać trzeba, że nienależne świadczenie nie jest usługą do której nalicza się podatek o towarów i usług.
Kilka uwag na końcu wypadało poświęcić wymagalności roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia. Zgodnie z utrwalonym w judykaturze poglądem wierzytelność z tytułu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy, a wobec czego do postawienia jej w stan wymagalności koniecznym jest wykonanie uprawnienia prawo kształtującego, o jakim mowa w art. 455 k.c. ( zob. uchwałę Sądu Najwyższego z 26 listopada 2009 r., III CZP 102/09, OSNC 2010, nr 5, poz. 75). Powódka nie wzywała pozwaną do spełnienia świadczenia z tytułu nienależnego świadczenia, a wyłącznie w o oparciu o umowę żądała zapłaty na towar. Wymagalność roszczenia z tytułu umowy nie jest tożsama z wymagalnością wierzytelności z tytułu nienależnego świadczenia, o ile nie dojdzie do jej zawarcia. Nie można jednak pomijać, że właściwość stosunku prawnego może decydować, że zobowiązanie pieniężne z tytułu nienależnego może być wymagalne wcześniej, niż wezwanie do zapłaty. Strony nie osiągnęły konsensusu co do zawarcia aneksu nr (...), a powódka pismem z 9 grudnia 2019 r. wezwała pozwaną do rozliczenia towaru. Ostatecznie pozwana odsyłając powódce 22 października 2020 r. obie faktury odrzuciła żądanie rozliczenia towaru w sposób kontraktowy, a to oznaczało, że w tej dacie powstało jej zobowiązanie do zapłaty świadczenia pieniężnego z tytułu nienależnego świadczenia. Od tej daty przysługiwały powódce odsetki ustawowe za opóźnienie (art. 481 § 1 k.c.).
Mając na uwadze te okoliczności na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zaskarżony wyrok podlegał zmianie poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kwoty 278.945,84 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 22 października 2020 r. W pozostałym zakresie apelacja została oddalona (art. 385 k.p.c.).
O kosztach postępowania za obie instancje orzeczono na podstawie art. 100 zdanie pierwsze w zw. z art. 98 § 1 i 3 oraz art. 99 k.p.c., przy założeniu, że w obu instancjach powódka wygrała proces w 89%. W postępowaniu pierwszoinstancyjnym każda ze stron poniosła koszty zastępstwa radcowskiego w wysokości 10.800 zł (§ 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, tj. Dz. U z 2023 r., poz. 1935) oraz po 17 zł tytułem opłaty od pełnomocnictwa, a nadto powódka wniosła opłatę sądową w wysokości 15.665 zł. Za ten etap postępowania powódce przysługuje kwota 22.379,11 zł. W postępowaniu apelacyjnym obie strony poniosły po 8.100 zł za zastępstwo radcowskie (§ 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 w/w rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r.), a powódka również opłatę sądową w kwocie 15.648 zł. W konsekwencji powódce przysługuje od pozwanej 20.244,72 zł za postępowanie odwoławcze.
SSA Dariusz Chrapoński
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Katowicach
Osoba, która wytworzyła informację: Dariusz Chrapoński
Data wytworzenia informacji: