V ACa 929/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2024-10-14

Sygn. akt V ACa 929/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 października 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodnicząca:

Sędzia SA Barbara Konińska

Protokolant:

Aneta Gajewska-Mruklik

po rozpoznaniu w dniu 14 października 2024 r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa E. K. i J. K.

przeciwko (...) Bankowi (...) Spółce Akcyjnej w W.

o ustalenie oraz zapłatę

na skutek apelacji pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach

z dnia 23 września 2022 r., sygn. akt I C 317/21,

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od pozwanej na rzecz powodów kwotę 8100 (osiem tysięcy sto) złotych z tytułu kosztów postępowania apelacyjnego z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono do dnia zapłaty.

SSA Barbara Konińska

V ACa 929/22

UZASADNIENIE

Powodowie J. K. i E. K. w pozwie skierowanym przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej w W. domagali się ustalenia, że zawarta pomiędzy stronami umowa kredytu nie istnieje w związku z jej nieważnością oraz zasądzenia od pozwanej kwoty 217 834,53 zł z tytułu pobrania nienależnych świadczeń za okres od dnia 9 grudnia 2009 roku do 2 września 2019 roku
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 22 lipca 2020 roku oraz zasądzenia kosztów procesu. Powodowie zgłosili również żądanie ewentualne zasądzenia na ich rzecz kwoty 76 864,42 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 22 lipca 2006 roku z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia pozwanej w związku z pobraniem środków w okresie od
9 grudnia 2009 roku do 2 września 2019 roku.

Na uzasadnienie żądania podali, że umowa zawiera zapisy abuzywne, których wyeliminowanie spowoduje jej nieważność, wskazywali również na brak indywidualnego uzgodnienia jej warunków, brak jednoznaczności zapisów których nikt im nie wyjaśnił
w sposób prosty i zrozumiały, zawarcie umowy na wzorcu, naruszenie interesów konsumenta
i dobrych obyczajów.

Pozwana wiosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu zaprzeczając twierdzeniom powodów. Pozwana podniosła, że kredyt miał charakter kredytu walutowego bowiem od początku mógł być wypłacony i spłacany w CHF.

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 23 września 2022 roku, I C 317/21 Sąd Okręgowy
w Gliwicach ustalił, że umowa kredytu (...) nr (...) zawarta w dniu 26 października 2006 roku pomiędzy powodami a pozwaną jest nieważna (punkt 1.); zasądził od pozwanej na rzecz powodów kwotę 217 834,53 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 23 września 2022 roku (punkt 2.); oddalił powództwo
w zakresie żądania odsetek za wcześniejszy okres (punkt 3.); zasądził od pozwanej na rzecz powodów kwotę 11 834 zł z tytułu zwrotu kosztów procesu (punkt 4.).

Sąd Okręgowy ustalił następujące fakty:

W dniu 26 października 2006 roku powodowie zawarli z pozwaną umowę kredytu mieszkaniowego (...) na cele związane z finansowaniem zakupu domu jednorodzinnego. Bank, zgodnie z treścią umowy, udzielił powodom kredytu we franku szwajcarskim, w wysokości 103 858,21 CHF, na okres 30 lat tj. do 1 października 2026 roku. Zabezpieczenie kredytu stanowiło wpisanie hipoteki zwykłej w wysokości 103 858,21 CHF z tytułu udzielonego kredytu i hipoteki kaucyjnej do wysokości 22 848,81 CHF. Kredyt został wypłacony w następujący sposób - kwota 8896,20 zł miała być przelana na wskazany przez kredytobiorców rachunek na dwa tygodnie przed zawarciem umowy kupna nieruchomości
a następne pozostała część kredytu przeliczona według kursu kupna dewiz dla CHF wypłacona miała być w złotych na rachunek wskazany w akcie notarialnym. Łącznie powodowie otrzymali kwotę 243 532,55 zł. W przypadku wypłaty kredytu w walucie polskiej pozwana stosowała kurs kupna dla dewiz obowiązujący w dniu wypłaty zgodnie z tabelą kursów ustalonych przez pozwaną. Zasady spłaty kredytu określone były w § 12-22 części VI. Z treści zapisów tych punktów umowy wynika, że spłata następuje w drodze potrącenia przez pozwaną swojej wierzytelności z rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego kredytobiorcy prowadzonego w złotych polskich, która będzie przeliczana na walutę kredytu przy zastosowaniu kursów sprzedaży walut.

Na dzień 24 września 2019 roku powodowie uiścili na rzecz pozwanej kwotę
216 585,96 zł.

Przed zawarciem umowy powodowie mieli zamiar zaciągnąć zobowiązanie kredytowe w tym konkretnym banku albowiem powód był jego klientem, ponadto mieli zaufanie do tego banku z uwagi na gwarancje państwowe. Na spotkaniu uzyskali informacje, że bank dysponuje ofertą kredytów w różnych walutach, w tym złotówkach. Doradca klienta poinformował powodów, że po analizie ich dochodów i opłat nie mają zdolności kredytowej aby otrzymać kredyt w złotówkach, lecz doradca zaoferował im kredyt we frankach szwajcarskich uzasadniając to tym, że jest on najkorzystniejszy, wszyscy taki kredyt biorą
i jednocześnie zapewniał o stabilności waluty. Doradca nie tłumaczył na czym dokładnie polega różnica pomiędzy kredytem walutowym denominowanym, a kredytem złotówkowym, nie wyjaśniał różnic oprocentowania, nie tłumaczył i nie wyjaśniał na czym polega ryzyko walutowe oraz spread walutowy. Nie wyjaśniał na jakiej zasadzie są ustalane kursy walut
w tabelach obowiązujących w banku. Skupił się na zachwalaniu produktu i pokazywaniu jego pozytywnych stron. W czasie tej wizyty powodowie wypełnili wniosek kredytowy. Kolejna wizyta miała miejsce już w banku. Na spotkanie powodowie zostali zaproszeni po to aby podpisać już przygotowaną umowę. Umowa, którą podpisali powodowie, była zawarta na wzorcu, nie było możliwości negocjacji jej zapisów. Treść umowy nie była wcześniej znana powodom. Pracownik banku szybko przeczytał umowę. Na tym spotkaniu nic już nie tłumaczył poza tym, że kwota z umowy zostanie wypłacona w złotówkach i spłacana również w złotówkach, tłumaczono, że nie wiadomo ile pieniędzy powodowie otrzymają bo będzie to zależne od kursu z dnia wypłaty. Nie dano możliwości wyboru rachunku do spłaty w tym nie poinformowano o możliwości spłaty w walucie kredytu, nie dano powodom do zapoznania się z ogólnym wzorcem umowy z którego mogliby wybierać różne opcje spłaty. Umowa była już przygotowana i nic nie można była zmieniać, ani negocjować.

Sąd Okręgowy ocenił, że zeznania świadka co do przebiegu zdarzeń związanych bezpośrednio z udzieleniem kredytu powodom nie miały żadnej wartości. Wskazał, że świadek nie pamiętał okoliczności zawarcia tej konkretnej umowy, która jest przedmiotem sporu w niniejszym postępowaniu, a wypowiadał się głównie co do obowiązujących
u pozwanej zasad postępowania i reguł w ramach jakich działali pracownicy banku, niemniej zeznania te korespondują z przedstawionymi w sprawie dokumentami, przede wszystkim wzorcem umowy stosowanym przez pozwanego, a także treścią zawartej umowy, a w części także z zeznaniami powódki. Świadek nie potrafił powiedzieć czy w roku 2006 obowiązywały w banku jakiekolwiek sformalizowane procedury dotyczące oferowania kredytów powiązanych z walutą i informowania o najistotniejszym związanym z tym ryzyku, tj. ryzyku walutowym.

Sąd Okręgowy stwierdził, że pozwana nie wykazała również aby kredytobiorcom udzielono jakiejkolwiek informacji co do możliwych skutków zaciągnięcia zobowiązania wyrażonego w CHF, sposobu przeliczeń, mechanizmu i wpływu powiązania kredytu z CHF. Świadek nie pamiętał wielu kwestii co jest całkowicie zrozumiałe z uwagi na upływ czasu, pamiętał natomiast, że umowy były zawierane na wzorcach i klient nie mógł negocjować ich zapisów. Sąd Okręgowy podkreślił, że – zarówno z samych dokumentów, jak i przesłuchania powodów wynika, że treść umowy, w szczególności postanowienia dotyczące zasad spłaty, wypłaty były przeniesione wprost z wzorca umownego do finalnego druku umowy. Sama akceptacja tych warunków nie jest w żadnym razie tożsama z indywidualnym uzgodnieniem. Dodatkowo wskazał, że pozwana nie zaoferowała żadnych dokumentów związanych
z procedurą umowną (wniosek kredytowy, dodatkowe oświadczenia), z których mogłyby wynikać jakiekolwiek indywidualne wybory kredytobiorców.

Za nieprzydatny dla rozstrzygnięcia uznał Sąd I instancji dowód z opinii biegłego – kwoty świadczone przez strony były bezsporne, a wobec braku podstaw do uzupełnienia umowy (a w konsekwencji uznania przez sąd co do zasady nieważności umowy) (o czym poniżej), i poddania roszczenia powodów ocenie pod kątem przepisów art. 405 i nast. k.c., wnioski te były bezprzedmiotowe.

Sąd Okręgowy wskazał, że sporna umowa ma charakter umowy denominowanej do waluty obcej. Powodowie zaciągnęli kredyt, w którym świadczenia stron określone zostały
w walucie obcej, jednak w istocie świadczenia te - zgodnie z umową - miały być spełnione wyłącznie w walucie polskiej.

Zgodnie z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy kwotę środków pieniężnych a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.

W stanie prawnym obowiązującym w dacie zawarcia spornej umowy możliwym było konstruowanie umów kredytu indeksowanego kursem waluty obcej. Podstawę zawarcia tej umowy stanowił art. 3 ust. 1 ustawy z 27 lipca 2002 r. Prawo dewizowe (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 679 ze zm.) w zw. z art. 358 § 2 k.c. a także ustawa Prawo bankowe. Ten typ umowy został wypracowany w oparciu o zasadę swobody umów, a następnie usankcjonowany ustawowo – ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe wprowadzono art. 69 ust. 2 pkt 4a wprost przewidujący umowy o kredyty walutowe denominowane
i indeksowane do waluty innej niż waluta polska. Zgodnie z art. 4 powołanej ustawy
w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Przepis ten wprost potwierdza stosowanie przepisów dodanych ustawą nowelizującą do umów zawartych wcześniej, zatem niezasadnym byłoby uznanie, że wyrażona w nim norma nie ma zastosowania, gdyż wcześniej zawarte umowy kredytu indeksowanego czy denominowanego były nieważne jako niedopuszczalne w dacie ich zawierania. Sąd Najwyższy również uznał za dopuszczalne zawieranie umów kredytu indeksowanego i denominowanego, nie widząc podstaw do uznania, iż konstrukcja ta narusza obowiązujące przepisy prawa, czy zasadę walutowości. Analogicznie także możliwość stosowania spreadu (zróżnicowanie kursów na kurs kupna lub sprzedaży w zależności od świadczenia) nie może być uznana co do zasady za sprzeczną z prawem.

W świetle powyższego Sąd I Instancji zarzut nieważności umowy z powodu jej niedopuszczalności
(a także nieważności klauzuli denominacyjnej co do zasady) w świetle art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ustawy prawo bankowe, czy też art. 358 1 k.c. i 353 1 k.c. uznał za niezasadny.

Sąd I instancji wskazał, iż powodowie w pozwie powoływali się na niedozwolony charakter klauzul przeliczeniowych w umowie – zarówno w kontekście zasad współżycia społecznego, jak i nieważności umowy w całości (ewentualnie poszczególnych jej postanowień) oraz brak możliwości uzupełnienia luki powstałej po usunięciu postanowień abuzywnych. Zarzuty te należy uznać za trafne.

Jak wyjaśnił Sad I instancji, konstrukcja spornej umowy jest taka, że denominacja nie jest przeprowadzona poprzez proste określenie kapitału kredytu w walucie denominacji
i wypłatę w tejże walucie, ale pomimo określenia kapitału kredytu w CHF, wypłacie na sfinansowanie zobowiązań w kraju podlegała kwota wyłącznie w walucie polskiej, obliczona według wynikających z tabeli banku stawek kursowych na datę wypłaty (nie zawarcia umowy). Świadczenie banku wypłacane było w złotych, po przeliczeniu umownej sumy CHF wedle kursu kupna stosowanego przez bank w chwili uruchomienia kredytu. Kapitał miał być spłacany w ratach kapitałowo odsetkowych, przy czym dokonywano powtórnego przeliczenia wysokości raty na PLN, tym razem wedle kursu sprzedaży ustalanego przez bank.

Sąd Okręgowy ocenił, że wysokość stawek kursowych (kupna i sprzedaży), były zależne od kredytodawcy. Innymi słowy – pomimo jednoznacznego określenia kapitału kredytu w treści umowy, nie została umownie jednoznacznie określona wysokość świadczenia, podlegającego wykonaniu przez bank, gdyż jego rzeczywista wysokość, ustalana była ex post w oparciu o tabele bankowe i według daty, w której następowała wypłata. O ile co do zasady ukształtowanie stosunku prawnego poprzez odniesienie do innej waluty nie jest wykluczone, to w sytuacji, gdy tak jak w niniejszej sprawie ani umowa, ani jakiekolwiek załączniki do niej czy informacje udzielone klientom nie przewidują w ogóle zasad ustalania kursów i obiektywnych mierników, na jakich miały być oparte, nie może być mowy o zrozumiałym i jednoznacznym postanowieniu umownym dotyczącym świadczenia banku. To samo odnosi się do określenia kursów, dotyczy świadczeń kredytobiorców, polegających na spłacie rat kapitałowo – odsetkowych, podlegających każdorazowo określeniu ich wysokości przez bank.

Sąd Okręgowy przywołał art. 385 1 k.c. i ocenił, że w niniejszej sprawie poza podstawowymi parametrami kredytu postanowienia umowne nie były indywidualnie uzgadniane. W szczególności dotyczy to spłaty w PLN. Fakt, że taka możliwość istniała nie świadczy o tym, by wybór waluty objęty był procesem indywidualnego uzgodnienia. Wzór wniosku obejmował wskazanie rachunku ROR u pozwanej, powodowie zaprzeczali by
o możliwości wyboru byli informowani, dowiedzieli się jedynie, że pieniądze będą ściągane
z rachunku oszczędnościowego rozliczeniowego prowadzonego w złotych polskich. Z całą pewnością też ani w informacjach, ani w umowie nie wskazano, że wskazanie rachunku determinuje złotowy charakter i konieczność przeliczania spłat. W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, że wskazanie rachunku nie może być uznane za świadome i celowe podjęcia decyzji o walucie spłat, a co za tym idzie – koniecznością stosowania klauzul przeliczeniowych także do świadczeń kredytobiorców.

Sąd Okręgowy wskazał, że klauzula przeliczeniowa wpływająca bezpośrednio na wysokość świadczeń stron umowy stanowiła element określający wysokość tych świadczeń. Biorąc pod uwagę, że art. 69 prawa bankowego jako elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu wskazuje obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami stwierdzić należy, że klauzula ta wprost określała świadczenie główne kredytobiorców. Zgodnie z art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich warunki umowy, które nie były indywidualnie uzgadniane mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności
z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikająca z umowy, praw
i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeżeli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Zgodnie z art. 4 ust 2 dyrektywy ocenia nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług,
o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem Natomiast stosownie do art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.

Sąd I instancji przywołał orzecznictwo TSUE i wskazał, że stosując prounijną wykładnię art. 385 1 § 1 k.c. w zgodzie z art. 4 i 6 art. dyrektywy 93/13 przyjął, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowy kredytu, które wprowadzają ryzyko kursowe (ryzyko wymiany), stanowią klauzulę określającą główne świadczenia stron - według terminologii krajowej („główny przedmiot umowy” w rozumieniu dyrektywy), essentialia negotii umowy. Wobec tego, jako postanowienia określające główne świadczenia stron, mogą być oceniane pod kątem ich nieuczciwego charakteru tylko wówczas, jeżeli nie zostały one wyrażone prostym i zrozumiałym językiem.

W ocenie Sądu I instancji nie ma żadnych podstaw, aby przyjąć że powodowie zostali poinformowani przez bank przed zawarciem umowy o ryzyku kursowym w sposób, który mógłby uzasadniać przyjęcie, że główne świadczenie zostało sformułowane w sposób jednoznaczny w rozumieniu art. 358 1 § 1 k.c., który stanowi implementację art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 do porządku krajowego, a zatem musi też być wykładany zgodnie z przepisami dyrektywy. Wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem nakazuje, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.

Sąd Okręgowy uznał, że pozwany bank nie dochował spoczywających na nim obowiązków względem powodów. Ocenił, że nie spełnia powyższych wymogów samo pouczenie o możliwości wzrostu kursu franka szwajcarskiego i w efekcie - wzrostu raty kredytu zawarte w umowie i oświadczeniu. Taka formalna informacja o ryzyku wymiany nie pozwala bowiem konsumentowi na podjęcie poinformowanej, rozważnej decyzji. Strona pozwana nie przedstawiła żadnego materiału dowodowego, który wskazywałby na to, że przekazała powodom istotne informacje, które pozwalałyby mu ocenić rzeczywisty poziom ryzyka związanego z kredytem, w tym także oszacować rzeczywisty całkowity koszt tego kredytu. Bank nie udzielił powodom informacji, które umożliwiłyby rozeznanie się co do tego, jak duże jest ryzyko wzrostu kursu CHF w relacji do PLN, jak bardzo ten kurs może wzrosnąć - uwzględniając przy tym wieloletni okres związania stron umową kredytu. Nie przekazał żadnych informacji o czynnikach, które kształtowały kurs CHF w okresie zawierania umowy oraz które mogły mieć wpływ na ten kurs w okresie wykonywania umowy. Obowiązkiem pozwanej było przestawienie powodom wszelkich dostępnych dla banku informacji, które pozwoliłyby mu zorientować się co do rzeczywistego rozmiaru przyjmowanego na siebie ryzyka i podjąć świadomą decyzję w tym zakresie. Obowiązek ten obejmował w szczególności przedstawienie przez bank wszystkich tych czynników, które umożliwiłyby oszacować rzeczywisty koszt kredytu, z uwzględnieniem zagrożenia zwyżką kursu CHF. Dopiero wówczas powodowie mogliby ocenić, po pierwsze czy są skłonni przyjąć na siebie ryzyko wymiany, po drugie, czy kredyt denominowany rzeczywiście jest tak korzystny, jak twierdził bank. Z zeznań powódki wynika, że rozumieli mechanizm działania kredytu denominowanego, w szczególności wiedzieli, że kurs waluty się zmienia i rozumieli jaki wpływa zmiana ta wywiera na jego zobowiązanie. Tłumaczono jednak, że jest to bardzo korzystny produkt wskazując jedynie na pozytywne jego aspekty i zapewniając o stabilności waluty CHF. Przy kredycie denominowanym kwota zaciągniętego zobowiązania jest znana
i wpisana do umowy w walucie obcej, mechanizm waloryzacji powoduje natomiast, że nie znana jest wysokości zobowiązania która jest ostatecznie wypłacona w złotówkach, jak również nie znane są przeliczone przez bank przy zastosowaniu własnego kursu wpłaty kolejnych rat. I dalej wzrost kursu CHF powoduje, że sama należność wyrażona w walucie nie ulega zmianie, ale jej odpowiednik w złotych wzrasta, to samo dzieje się z ratą. Nikt powodom nie wyjaśnił, że mogą spłacać zobowiązanie od początku bezpośrednio w walucie co spowodowałoby uniknięcie stosowanych przez bank przeliczników według kursu przez niego ustalanych.

Sąd I instancji ocenił, że przedstawione twierdzenia stron i dowody wykazują, że pozwana nie tylko nie przedstawiła rzetelnych informacji, ale wzbudzała u powodów przekonanie, że ryzyko walutowe jest minimalne, a sam kredyt jest dla nich rozwiązaniem korzystniejszym niż zaciągnięcie kredytu w złotych polskich, a wręcz stwierdziła, że powodowie nie mają zdolności kredytowej w złotówkach. Pozwana nie przedstawiła materiału dowodowego, który pozbawiałby wiarygodności twierdzenia strony powodowej wskazujące, że bank nie zadośćuczynił obowiązkowi sformułowania postanowienia umownego regulującego główne świadczenie stron w sposób odpowiadający wymogom określonym w art. 385 1 § 1 k.c. odczytywanego w zgodzie z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. Bank nie przedstawił powodom informacji, symulacji, dokumentów, które pozwoliłyby mu oszacować prawdopodobną skalę wzrostu kursu waluty, nie przedstawił także informacji, które wyjaśniałyby, jak wzrost kursu wpłynie na wysokość obciążenia oraz na całkowity koszt kredytu.

Sąd I instancji podkreślił, że bank musiał sobie zdawać sprawę (a przynajmniej powinien brać to pod uwagę) z istotnej szansy na wzrost kursu CHF w okresie kredytowania, a wobec tego niewątpliwie przewidywał, że wzrost kursu franka szwajcarskiego spowoduje zwiększenie rzeczywistych kosztów kredytowania ponoszonych przez konsumenta, nie tylko niwecząc rzekomą korzyść, jaką konsument miał odnosić z niższego oprocentowania, ale gwarantując bankowi taką stopę zwrotu, jakiej nie mógłby osiągnąć z kredytów złotowych.

Sąd Okręgowy ocenił, że przez zaniechanie rzetelnego poinformowania o ryzyku kredytowym, bank zachował się nielojalnie wobec powodów jako konsumentów. Nie przedstawił jakichkolwiek symulacji, kredytu walutowe i złotówkowego a minimum w tym zakresie stanowiłoby: wskazanie poziomu kursu wymiany CHF/PLN, przy którym rzeczywiste koszty kredytu zrównują się z kosztami kredytu złotowego i to zarówno dla spłaty zgodnie z harmonogramem spłat, jak również w wariancie uwzględniającym prawo kredytobiorcy do wcześniejszej spłaty kredytu, przedstawienie rzetelnej informacji
o czynnikach mogących prowadzić do osłabienia się PLN względem CHF w perspektywie lat, na który zawierano umowę, a także o realnych możliwościach (lub ich braku) stabilizacji lub wzmocnienia się PLN względem CHF, wskazanie, jak bardzo może wzrosnąć zadłużenie w przypadku spełnienia się rzetelnych prognoz w wariancie optymistycznym (a zatem uwzględniając minimalny przewidywany w tamtym czasie wzrost kursu CHF dla okresu kredytowania) oraz z wariancie pesymistycznym, tj. na wypadek znacznego osłabienia waluty polskiej do CHF, np. wskutek kryzysu gospodarczego. Bez tych informacji powodowie nie byli w stanie podjąć świadomej, rozważnej decyzji, a tym samym powyższe zaniechania ze strony banku pozwalają uznać, że klauzula ryzyka wymiany nie została wyrażona prostym
i zrozumiałym dla konsumenta językiem - w znaczeniu nadanym tym pojęciom przez art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. Powyższe z kolei oznacza, że klauzula ta - pomimo iż określa główne świadczenia stron - podlega badaniu pod kątem ukształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia jego interesów.

Sąd Okręgowy wywiódł dalej, że zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienie ma charakter niedozwolony, jeżeli kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Zgodnie z art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 postanowienia mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności
z wymaganiami dobrej wiary, powodując znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Ocena nieuczciwego charakteru postanowień umowy, zgodnie z wybranymi ogólnymi kryteriami, musi być uzupełniona środkami umożliwiającymi dokonanie ogólnej oceny różnych interesów; stanowi to wymóg działania w dobrej wierze. Wskazano również, że przy dokonywaniu oceny działania
w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy,
a w szczególności to, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy
i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta. Zgodnie z motywem „sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia”; w istocie chodzi o uzasadnione interesy.

Sąd I instancji dodał, że oceniając postanowienie umowne, należy sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych. Postanowienie umowne jest ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami wtedy, gdy za jego pomocą przedsiębiorca kształtuje prawa i obowiązki
w sposób, który jest wyrazem nielojalności polegającej na nieuwzględnieniu słusznych interesów konsumenta. Rażąco narusza interesy konsumenta postanowienie powodujące znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta.

Sąd Okręgowy stwierdził, iż w doktrynie przeważa pogląd, że zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. niedozwolone postanowienie umowne nie wywołuje skutków prawnych ( ipso iure i ab initio), co sąd uwzględnia z urzędu. Zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, państwa członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Przepis ten nie przesądza zatem rodzaju sankcji, co ma umożliwić poszczególnym państwom członkowskim dobór sankcji uwzględniający krajowe tradycje prawne. Wyjątkowo, w szczególnych okolicznościach dopuszcza się zastąpienie nieuczciwego postanowienia umownego przez sąd. Jednakże
w punkcie 3) sentencji wyroku C-260/18 (D.) Trybunał Sprawiedliwości dokonał negatywnej oceny możliwości (zgodności z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/16) podstawienia w miejsce niewiążących konsumenta postanowień umownych rozwiązań opartych na ogólnych normach odzwierciedlonych w przepisach art. 56 k.c., 65 k.c., 353 1 k.c., 354 k.c. Wyrokiem tym TSUE wykluczył możliwość interpretowania art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sposób dopuszczający uzupełnianie tak powstałych luk w umowie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, w szczególności odwołujących się do zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów
i to niezależnie od ewentualnej zgody stron umowy. Trybunał Sprawiedliwości wprawdzie potwierdził możliwość dopuszczenia w drodze wyjątku, a więc pod pewnymi szczególnymi warunkami, możliwości zastąpienia nieuczciwych postanowień umownych przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, tym niemniej wyjaśnił następnie, że nie jest możliwe uzupełnienie luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym.

Sąd I instancji stwierdził, że powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że umowa kredytu, będąca przedmiotem oceny w tej sprawie, jest nieważna. Uwzględniając ustaloną przez Trybunał Sprawiedliwości wykładnię art. 4 dyrektywy 93/13 trzeba bowiem uznać, że klauzule przeliczeniowe nie są odrębnym dodatkowym postanowieniem umownym, lecz elementem postanowienia wprowadzającego do umowy ryzyko wymiany (ryzyko zmiany kursu walut), a tym samym określają główny przedmiot umowy. Wprowadzenie ryzyka wymiany do umowy nastąpiło przez umieszczenie w niej nieuczciwych postanowień umownych. Gdy uwzględni się zgodną z dyrektywą 93/13 wykładnię art. 385 1 § 1 k.c.
a następnie dokona subsumpcji ustaleń faktycznych co do sposobu i zakresu poinformowania powoda przez bank o ryzyku zmiany kursów walut pod normę prawną, to wniosek jest jeden: pozwany przedsiębiorca nie dopełnił spoczywającego na nim obowiązku sformułowania proponowanych konsumentowi postanowień określających główny przedmiot umowy językiem prostym i zrozumiałym. Bank poprzestał na formalnym pouczeniu o ryzyku walutowym, nie przedstawiając powodom informacji, które pozwoliłyby rozeznać się w tym, jak duże jest ryzyko zmiany kursu CHF na przestrzeni wieloletniego okresu związania się
z bankiem umową kredytu i jak bardzo mogą wzrosnąć zobowiązania z umowy kredytu. Bank wykorzystał swoją przewagę informacyjną i negocjacyjną, aby doprowadzić konsumenta do zawarcia umowy, która dawała bankowi duże szanse na uzyskanie dodatkowych zysków przez zapewnienie sobie, oprócz oprocentowania kredytu, także korzyści wynikających
z nieuchronnego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w relacji do złotego.

Sąd Okręgowy wyjaśnił, że działanie banku było sprzeczne z dobrym obyczajami, polegało bowiem na zatajeniu przed konsumentem istotnych informacji, dostępnych dla banku, które pozwoliłyby konsumentowi na podjęcie świadomej i rozważnej decyzji, na nieprzedstawieniu rzetelnych symulacji wykazujących wpływ wzrostu kursu franka na wysokość zobowiązań powódki i realny koszt kredytu. Bank utrzymując powodów
w przekonaniu, że frank szwajcarski jest walutą bezpieczną, silną, stabilną, nie wyjaśnił, że jest on walutą bezpieczną z punktu widzenia wierzyciela, natomiast z tych samych względów, dla których jest ceniony przez wierzycieli i inwestorów, naraża dłużnika nie osiągającego dochodów w tej walucie na wyjątkowe ryzyko. Bank wykorzystał przy tym swoją przewagę informacyjną a także zaufanie, jakim konsumenci w Polsce obdarzali w tamtym czasie banki, traktując je jak instytucje wiarygodne. Bank doprowadził powodów do zawarcia umowy, która rażąco naruszała ich interesy. Wobec tego spełniona jest przesłanka w postaci rażącego naruszenia interesów konsumenta.

Sąd Okręgowy ocenił, że umowa kredytu w tych okolicznościach musi być uznana za nieważną skoro abuzywne okazały się postanowienia określające główny przedmiot umowy. W świetle przepisów Kodeksu cywilnego nie może zaś zostać uznany za ważny kontrakt,
w którym nie osiągnięto konsensusu co do elementów przedmiotowo istotnych umowy. Taką samą wadą obarczony jest kontrakt, którego essentialia negotii zostały określone
w postanowieniach, które Sąd uznaje za niedozwolone postanowienia umowne, niewyrażone jasnym i zrozumiałym językiem (nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny)
w rozumieniu omówionych powyżej przepisów dyrektywy 93/13 i przepisu art. 385 1 § 1 k.c.

Sąd I instancji wskazał dalej, że w orzecznictwie i doktrynie trwał spór co do sposobu rozliczania roszczeń przysługujących kredytodawcy i kredytobiorcom w sytuacji gdy umowa kredytu okazała się nieważna. Pojawiły się w tym zakresie dwie dominujące teorie,
a mianowicie teoria dwóch kondykcji i teoria salda. Teoria dwóch kondykcji opiera się na założeniu, że świadczenie nienależne stanowi szczególny rodzaj bezpodstawnego wzbogacenia uregulowany przez ustawodawcę odmiennie od zasad wynikających z art. 405 k.c. Jej zwolennicy przyjmują, że ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia. Sąd I instancji podzielił to stanowisko. Wskazał, że konsekwencją uznania, że umowa zawarta przez strony była nieważna, jest obowiązek zwrotu świadczeń uzyskany z tej umowy, wobec czego zasadne było żądanie powodów zapłaty kwoty 217 834,53 zł, która mieściła się w kocie którą dotychczas spłacili, a która nie była sporna – o czym orzeczono w pkt 2 wyroku w oparciu
o art. 410 k.c. związku z art. 405 k.c. Orzeczenie w przedmiocie ustalenia nieważności umowy, oparte o przepis art. 189 k.p.c. usuwa na przyszłość stan niepewności co do istnienia między stronami stosunku prawnego. Istnienie takiej niepewności uzasadniało interes prawny powodów w uzyskaniu tego orzeczenia.

O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł na mocy art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. przyjmując jako datę początkowa datę wydania orzeczenia w sprawie, w której uznał umowę za nieważną. Zgodnie z treścią art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Jednak charakter świadczenia jakiego domagali się powodowie, a w szczególności fakt, że możliwość powoływania się na nieważne zapisy umowy leży w gestii powodów, sąd natomiast ma obowiązek poinformowania powodów o konsekwencjach takiego żądania i w zasadzie powodowie w każdym czasie mogą zmienić decyzję, o wymagalności tego roszczenia ostatecznie decyduje sąd w orzeczeniu.
W pozostałym zakresie, w tym również co do odsetek, Sąd I instancji powództwo oddalił.

O kosztach Sąd I instancji orzekł na mocy art. 98 k.p.c.

W apelacji od powyższego wyroku pozwana zaskarżyła go w części – w zakresie punktu 1, 2 i 4. Pozwana zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego; naruszenie art. 233 k.p.c.; art. 299 k.p.c., art. 302 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c.; art. 385 1 § 1 i 3 k.c. w zw. z art. 385 2 k.c.; art. 385 1 § 2 k.c.; art. 358 § 2 k.c.; art. 411 pkt 1 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c.; art. 68 ust. 3 ustawy o księgach wieczystych i hipotece.

Pozwana w treści apelacji podniosła także zarzut zatrzymania do kwoty 217 384,53 zł.

W oparciu o te zarzuty pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów na jej rzecz kosztów postępowania za obie instancje; ewentualnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z pozostawieniem temu Sądowi kosztów procesu za obie instancje.

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie oraz o zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje:

Apelacja pozwanej podlegała oddaleniu w całości.

Sąd Okręgowy wbrew zarzutom apelacji ustalił prawidłowo fakty niezbędne dla rozstrzygnięcia sprawy, a dokonana przezeń ocena materiału dowodowego nie narusza art. 233 § 1 k.p.c., nie uchybia zasadom logiki i doświadczenia życiowego. Wobec tego ustalenia te Sąd Apelacyjny przyjmuje za w własne bez potrzeby ich ponownego powtarzania. Skoro bowiem z całego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne
i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 § 1 k.p.c. i musi się ostać, choćby
w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne, a takiej wadliwości skarżąca nie wykazała. Przeciwnie argumentację pozwanej dotyczącą błędnych ustaleń faktycznych uznać za mającą charakter wyłącznie polemiki
z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji.

W szczególności prawidłowym jest przyjęcie przez Sąd Okręgowy, że powodom nie wyjaśniono ryzyka walutowego w perspektywie wieloletniej. Pozwana nie przedstawiła dowodów potwierdzających przekazanie powodom informacji pozwalających realnie ocenić zakres ryzyka kursowego w perspektywie wielu lat, na który to okres umowa została zwarta oraz jego wpływu na stan zadłużenia i rzeczywisty koszt kredytu. Wobec tego pozwana nie podważyła zeznań powódki, co do tego że powodowie nie byli należycie przez pracowników banku poinformowani o ryzyku kursowym. Za dowód wystarczających pouczeń nie można uznać złożonych przez pozwaną dokumentów ani zeznań świadków dotyczących tego, że każdorazowo klientów pouczali o ryzyku zgodnie z obowiązującymi procedurami.

Oświadczenie dotyczące ryzyka nie mogło podważyć zeznań powódki, jako że miało ono charakter blankietowy i stanowiło część wzorca przygotowanego przez bank. Na podstawie zaś zaoferowanego przez pozwaną materiału brak było podstaw do przyjęcia, że powodowie uzyskali zrozumiałą, pełną i szczegółową informację w tym zakresie. Pozostałe natomiast zarzuty dotyczące błędnych ustaleń w rzeczywistości obejmują nie zarzut błędnego ustalenia faktów, lecz dotyczą w istocie wywiedzenia z ustalonych faktów błędnych wniosków. Dotyczą zatem subsumpcji, czyli zastosowania prawa materialnego.

Nietrafnym okazał się także zarzut naruszenia art. 299 k.p.c., art. 302 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. Zasadnie Sąd Okręgowy pominął dowód z zeznań powoda skoro wniosek o dopuszczenie dowodu z jego zeznań został cofnięty. Wskazać należy, że kwestia konieczności przeprowadzenia dowodu z przesłuchania strony należy do zakresu swobodnej decyzji Sądu (art. 299 k.p.c., art. 302 k.p.c.), opartej na analizie zgromadzonego materiału dowodowego w zakresie jego spójności i zupełności. Dowód
z przesłuchania strony nie ma charakteru obligatoryjnego w sprawach cywilnych, podobnie nie ma obowiązku przesłuchania wszystkich współuczestników, w tym tych którzy nie stawili się na przesłuchanie. Czyni to niezasadnymi stawiane zaskarżonemu wyrokowi zarzuty naruszenia prawa procesowego.

Sąd Okręgowy nie dopuścił się także zarzucanego mu naruszenia art. 233 k.p.c. dokonując oceny zeznań powódki. Wbrew zarzutom pozwanej jej zeznania nie są sprzeczne
z treścią dokumentów stanowiących dowód w sprawie ani zeznań świadków zawnioskowanych przez pozwaną. Trudno zresztą zarzucić Sądowi I instancji, że poczynił ustalenia w oparciu o zeznania powódki skoro uczestniczyła ona w zawarciu umowy
a zatem ma większą wiedzę o treści rzeczywiście przekazywanych powodom przez pracownika banku informacjach, w przeciwieństwie do tych pracowników którzy z racji wykonywanej pracy podobne rozmowy przeprowadzali wielokrotnie i jak wskazują zasady doświadczenia życiowego mogą się one różnić w szczegółach. Z faktu zaś że powodowie podpisali oświadczenie o świadomości ryzyka kursowego, nie wynika jakie konkretnie informacje dotyczące warunków udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, czy zasad dotyczących spłaty kredytu zostały im udzielone przed zawarciem umowy.

O ile zaś w § 13 ust. 6 umowy powodom przysługiwał wybór rachunku do spłaty kredytu o tyle z żadnych postanowień umowy nie wynika by mógł to być rachunek walutowy oraz by spłata kredytu mogła następować w walucie CHF. Przy tym samo to, że powodowie byli uprawnieniu do zmiany rachunku przeznaczonego do spłaty kredytu
w okresie trwania umowy, okoliczność ta nie mogła mieć wpływu na treść rozstrzygnięcia skoro powodowie w sposób niewłaściwy zostali pouczeni o samym ryzyku walutowym.

Niezasadnymi okazały się zarzuty naruszenia prawa materialnego stawiane przez pozwaną w apelacji dotyczące naruszenia art. 385 1 § 1 i 3 k.c. w zw. z art. 385 2 k.c. i art. 385 1 § 2 k.c.

Wbrew zarzutom apelacji pozwanej prawidłowo Sąd Okręgowy stwierdził stosując powyższe przepisy, że postanowienia umowy w zakresie jakim przewidywały spłatę rat kredytowych przez powodów i zawierały klauzule ryzyka walutowego stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 k.c. i art. 385 2 k.c.

Powodowie zawierając sporną umowę działali jako konsumenci w rozumieniu art. 22 1 k.c. Jak wynikało to z treści wniosku kredytowego oraz umowy nieruchomość, której dotyczył kredyt miała służyć celom własnym powodów i dotyczyła nieruchomości przeznaczonej na cele mieszkaniowe.

W tej sytuacji powodowie byli także konsumentami w rozumieniu art. 2 b Dyrektywy nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L.1993.95.29) (dalej: dyrektywy 93/13/EWG) zgodnie, z którym to przepisem „konsument” oznacza każdą osobę fizyczną, która w umowach objętych tą dyrektywą działa w celach niezwiązanych z handlem, przedsiębiorstwem lub zawodem. Pojęcie „konsumenta” w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy 93/13 ma charakter obiektywny
i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji. Przy badaniu tej przesłanki uwzględnia się w szczególności brzmienie tej umowy, czy kredytobiorcę można zakwalifikować jako „konsumenta”, a także charakter towaru lub usługi będących przedmiotem rozpatrywanej umowy, które to okoliczności mogą wykazać cel nabycia tego towaru lub tej usługi (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 września 2015r., C-110/14).

Przepisy art. 385 ( 1) art. 385 ( 3) k.c. stanowią implementację do prawa polskiego dyrektywy 93/13/EWG. Zgodnie z treścią art. 385 ( 1) § 1 k.c. spod kontroli przewidzianej
w art. 385 ( 1) i nast. k.c. wyłączone są postanowienia określające główne świadczenia stron, ale tylko wówczas, gdy sformułowane zostały jednoznacznie. Kwestionowane postanowienia – klauzule denominacyjne (waloryzacyjne) określały główne świadczenia stron w rozumieniu art. 385 ( 1) § 2 zd. 2 k.c. Pojęcie głównych świadczeń stron wiązać należy z ustawowo określonymi elementami przedmiotowo istotnymi wyróżniającymi dany typ umowy nazwanej ( essentialia negotii). W przypadku umowy o kredyt z art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym w chwili zawarcia umowy przez strony (t.j. Dz.U. z 2002r., Nr 72, poz. 665 ze zm.) wynika, że tak rozumianymi głównymi świadczeniami stron są: po stronie kredytodawcy - oddanie do dyspozycji kredytobiorcy oznaczonej kwoty pieniężnej na oznaczony czas z przeznaczeniem na oznaczony w umowie cel, a po stronie kredytobiorcy – wykorzystanie udostępnionej mu kwoty kredytu zgodnie z umówionym celem, zwrot kwoty kredytu, zapłata odsetek kapitałowych i prowizji. Natomiast w przypadku umów o kredyt denominowany do waluty obcej, zawarta w tych umowach klauzula waloryzacyjna służąca ustaleniu wysokości poszczególnych rat ustalanych według kursu sprzedaży CHF, w rezultacie służy ustaleniu kwoty, którą kredytobiorca ma zwrócić bankowi. Określa więc ona - i to w sposób bezpośredni - główne świadczenie kredytobiorcy wynikające z umowy kredytu, czyli kwotę podlegającą zwrotowi tytułem spłaty kredytu. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE na gruncie dyrektywy 93/13/EWG przyjmuje się, że tego typu klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu (zob. wyrok TSUE z dnia
3 października 2019 r., Dziubak, C-260/18; wyrok TSUE z dnia 14 marca 2019 r., Dunai,
C-118/17).

Zgodnie zaś z treścią art. 385 1 § 1 k.c. za niedozwolone postanowienia umowne uznane mogą być tylko te postanowienia, które nie zostały uzgodnione indywidualnie
z konsumentem. W myśl art. 385 1 § 4 k.c., ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Stosownie natomiast do art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu; w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Przepis art. 385 1 § 3 zd. 2 k.c. konstruuje wzruszalne domniemanie prawne nieuzgodnienia indywidualnego postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. W celu ustalenia, czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako nieuzgodnione indywidualnie należy zbadać, czy konsument miał na treść danego postanowienia rzeczywisty wpływ (art. 385 1 § 3 k.c.). To zwykle nie będzie miało miejsca w przypadku postanowień umowy przyjętych z wzorca zaproponowanemu konsumentowi przez przedsiębiorcę. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy
w związku z tym wykazanie, że konsument wiedział o treści klauzuli, a nawet że strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie.

W przypadku kredytu, którego wartość określona jest w walucie obcej zawsze występują dwa ryzyka zarówno dla kredytobiorcy jak i dla banku. Są to ryzyko wzrostu lub obniżenia kursu waluty oraz ryzyko wzrostu lub obniżenia wysokości oprocentowania udzielonego kredytu. Istota kredytu wyrażonego w walucie obcej polega więc na tym, że kurs waluty może ulegać zmianom, zwłaszcza gdy spłata kredytu ma następować przez bardzo wiele lat. Przy tym wbrew zarzutom pozwanej w przypadku powodów bank nie wypełnił obowiązku informacyjnego dotyczącego uświadomienia ich o ryzyku walutowym.

Szablonowe pouczenie konsumentów o ryzyku kursowym nie spełnia wymogów należytej informacji. Bank nie przedstawił kredytobiorcom informacji, symulacji, dokumentów, które pozwoliłyby im oszacować prawdopodobną skalę wzrostu kursu waluty
w okresie wieloletnim stosownie do czasu, jaki obejmowała umowa. Nie przedstawiono im informacji historycznych z wielu lat, które w długoterminowym okresie wyjaśniałyby, jak wzrost kursu może wpłynąć na wysokość obciążenia oraz na całkowity koszt kredytu. Powinno to dotyczyć informacji, które uzmysławiałyby konsumentom, jakie czynniki decydowały o wartości waluty zarówno przy jej wypłacie, jak i spłacie, i możliwość oceny
i jakie mogą przynieść konsekwencje dla wysokości zobowiązania kredytobiorców
w wymiarze wieloletnim. Pozwana będąc profesjonalistą nie wykazała by przedstawiła kredytobiorcom informacje o wcześniej zanotowanych maksimach kursowych i ich zmienności. Nawet rozważny konsument, czy osoba zatrudniona w bankowości ale nie zajmująca się kredytami w nie posiada ani specjalistycznej wiedzy ekonomicznej, ani umiejętności jej profesjonalnego zastosowania a przy ocenie ryzyka kursowego opiera się na informacji z banku.

Zgodnie z art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.

W § 13 ust. 7 umowy stron, postanowiono, że potrącanie środków z rachunku
w walucie polskiej następuje w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz, obowiązującej w (...) SA w dniu wymagalności, kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów). Przy tym wskazano w jej treści numer rachunku powodów, co wynika z § 13 ust. 1 umowy. Bezspornym było, że z powodami nie uzgadniano w żaden sposób brzmienia tejże tabeli i na jej tworzenie powodowie nie mieli żadnego wpływu.

Klauzula waloryzacyjna określona § 13 ust. 7 umowy stron umowy nie została wobec tego sformułowana w jednoznaczny sposób. Odsyła ona do kursów wymiany określonych
w tabelach, ustalanych jednostronnie przez bank. Przy tym w umowie nie oznaczono żadnych obiektywnych kryteriów, którymi pozwany bank miał się kierować przy ustalaniu kursów kupna i sprzedaży walut. W umowie nie przewidziano też żadnego mechanizmu pozwalającego kredytobiorcom na poznanie zasad ustalania przez bank kursów wymiany oraz ich weryfikację. W niniejszej sprawie pozwana nie wykazała indywidualnego uzgodnienia z powodami postanowień umownych dotyczących odesłania do tabel tworzonych jednostronnie przez bank. Umowa zawarta została z wykorzystaniem gotowego wzoru. W konsekwencji pozwana nie obaliła domniemania nieuzgodnienia indywidualnego klauzuli określonej § 13 ust. 7 umowy.

Nadto postanowienie umowne określone § 13 ust. 7 umowy kształtowało prawa
i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. W jego treści nie wskazano obiektywnych, sprawdzalnych kryteriów czy czynników, które miałyby wpływać na sposób określenia przez bank kursów kupna
i sprzedaży walut. W konsekwencji prowadziło to do określenia wysokości zobowiązania powodów jednostronnie przez bank. Tak określone postanowienie umowne stanowi
zatem postanowienie naruszające dobre obyczaje, godzi bowiem w istotę równowagi kontraktowej stron wobec tego, że prawo do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian uniemożliwia konsumentowi przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikających dla niego z umowy konsekwencji ekonomicznych. Bez znaczenia przy tym jest czy swoboda banku
w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona przykładowo poprzez zastosowanie możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów.

W konsekwencji określone § 13 ust. 7 postanowienie umowne jest w świetle art. 385 1 k.c. nieuczciwe, a przez to niedozwolone, gdyż dotyczy niejednoznacznie określonego świadczenia głównego, nie było indywidualnie uzgodnione, a ukształtowane nim prawa
i obowiązki stron rażąco naruszały interesy powodów jako konsumentów oraz pozostawały
w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Wobec tego powyższe postanowienie umowne należy uznać za niewiążące powodów zgodnie z treścią art. 385 1 § 2 k.c.

Sąd Apelacyjny stwierdził także, iż bez określonego § 13 ust. 7, umowa stron nie może obowiązywać w dalszym ciągu.

Sąd nie ma możliwości kreowania postanowień umownych, które mogłyby zastąpić niedozwolone klauzule. Sądy krajowe są bowiem zobowiązane do zaniechania stosowania nieuczciwego postanowienia umownego, aby nie wywierał on skutków wobec konsumenta, natomiast nie są uprawnione do nadawania mu nowej treści (zob. wyrok TS z 15 marca 2012 r., C-453/10, Perenicova i Perenic v. SOS Financ, SPOL. S R. O., ZOTSiS 2012, nr 3, poz.
I-144.).

W niniejszym przypadku strony umowy, wbrew zarzutom pozwanej nie przewidziały możliwości spłaty rat kredytowych bezpośrednio w walucie CHF. Rachunek wskazany
w umowie był rachunkiem prowadzonym w PLN a nie rachunkiem walutowym, nadto jak wynika z zeznań powódki przy zawieraniu umowy nie poinformowano powodów
o możliwości dokonywania wpłat bezpośrednio w walucie CHF.

Wbrew także zarzutom apelacji zakwestionowane postanowienia kształtowały prawa
i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Jak już wskazano wyżej w wypadku kwestionowanych przez powodów postanowień umownych odwołano się do tabeli kursów banku, które nie zostały
w umowie zdefiniowane. W ich treści nie wskazano obiektywnych, sprawdzalnych kryteriów czy czynników, które miałyby wpływać na sposób określenia przez bank kursów kupna
i sprzedaży walut. Tym samym prowadziło to do określenia wysokości zobowiązań powodów jednostronnie przez bank. W konsekwencji tak określone postanowienia umowne naruszają dobre obyczaje godząc w równowagę kontraktową stron. Prawo do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian uniemożliwiało przewidzenie przez konsumentów konsekwencji ekonomicznych zawartej umowy. Bez znaczenia przy tym jest okoliczność czy swoboda banku w ustaleniu kursu jest pełna, bądź też w jakiś sposób jest ograniczona (np. poprzez zastosowanie możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów).

W przypadku powodów, którzy nie tylko nieprawidłowo zostali pouczeni o ryzyku kursowym a co więcej zachęcano ich do zawarcia umowy informacjami o stabilności kursu waluty CHF klauzula ryzyka walutowego niezależnie od tego czy odsyła do tabel banku, czy też nie, jest w okolicznościach niniejszej sprawy postanowieniem niedozwolonym.

Za niewystarczające uznać przy tym należało oświadczenie powodów co do tego, że są świadomi ryzyka związanego ze zmianą kursów walut i wynikających z tego konsekwencji sporządzone na wzorcu pozwanej. Rolą banku jako przedsiębiorcy i profesjonalisty było wyjaśnienie powodom zasad, na jakich będzie ustalany kurs waluty obcej, że kursy te będą ustalane przez bank, w jaki sposób i na jakich zasadach. Powodom będącym konsumentami nie przedstawiono szczegółowej symulacji zmiany kursu CHF na przestrzeni czasu i nie wyjaśniono odpowiednio ryzyka kursowego. Przeciwnie, powodowie byli zapewniani
o zaletach tego rodzaju kredytu i stabilności waluty przeliczeniowej. W efekcie przekazane im informacje nie obrazowały skali możliwego wzrostu zadłużenia kredytowego i możliwych konsekwencji ekonomicznych zaciągniętego wieloletniego zobowiązania. W tej sytuacji nie można czynić powodom zarzutu, że poszukiwali kredytu, na jak najdogodniejszych dla siebie warunkach.

Nadto wbrew zarzutom pozwanej oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy.
W konsekwencji to w jaki sposób była ona późnej wykonywana nie ma żadnego znaczenia (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2019r., sygn. III CZP 29/17). W tej sytuacji bez znaczenia dla rozstrzygnięcia był zarzut pozwanej, że wysokość kursów walut
w tabelach kursowych kształtowana była zgodnie z mechanizmami rynkowymi.

W konsekwencji prawidłowo Sąd Okręgowy uznał, że zakwestionowane przez powodów postanowienia umowne są w świetle art. 385 1 k.c. nieuczciwe, a przez to niedozwolone, gdyż dotyczą niejednoznacznie określonego świadczenia głównego, nie były indywidualnie uzgodnione, a ukształtowane nimi prawa i obowiązki stron rażąco naruszały interesy konsumenta oraz pozostawały w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Wbrew zarzutom pozwanej tym samym Sąd Okręgowy nie naruszył powyższego przepisu.

Zaskarżony wyrok nie narusza także art. 68 ust. 3 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r.
o księgach wieczystych i hipotece
(t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1984 ze zm.). Wyrażenie hipoteki w walucie CHF nie zmienia bowiem w żaden sposób charakteru umowy, która jest umową
o kredyt denominowany ani oceny jej ważności. Trafnie bowiem także, wbrew zarzutom skarżącej, Sąd Okręgowy przyjął, że bez zakwestionowanych postanowień umownych umowa nie może obowiązywać w dalszym ciągu.

Powoływany przez pozwaną przepis art. 358 § 2 k.c. odwołujący się do kursu średniego NBP nie obowiązywał w chwili zawierania umowy przez strony. Zasadą zaś jest stosowanie przepisów prawa materialnego z daty dokonania czynności prawnej (art. 3 k.c.). Wobec tego przepis ten nie mógł zostać w niniejszym przypadku zastosowany przez Sąd do umowy stron zastępując abuzywne postanowienia umowy. Nie mogło dojść do zastąpienia kursów z tabeli kursów, kursem średnim NBP także na podstawie art. 56 k.c. oraz art. 65 k.c., które to przepisy stanowią przepisy o charakterze ogólnym i odsyłają do zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów co byłoby niezgodne z celem Dyrektywy 93/13
z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

Powodowie wprost sformułowali w pozwie żądanie ustalenia nieważności zawartej umowy kredytowej. Pouczeni o konsekwencjach takowego rozstrzygnięcia swoje żądanie podtrzymali. Wobec tego uznać należało, że po usunięciu klauzul abuzywnych, nie można wypełnić tak powstałej luki i cała umowa nie może wiązać stron. Skoro zakwestionowane postanowienia umowne dotyczą głównych świadczeń stron i zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny, to ich usunięcie ze skutkiem ex tunc powoduje, że brak jest określenia
w umowie jej essentialia negotti przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego. To zaś uzasadnia jednoznacznie stwierdzenie, że umowa jest nieważna.

Także wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U, nr 165, poz. 984), czyli tzw. ustawy antyspreadowej nie mogło wpłynąć na treść rozstrzygnięcia. Ustawą tą wprowadzono nowe przepisy: art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz ust. 3 i art. 75b w Prawie bankowym, które mają zastosowanie także do umów zawartych przed wejściem w życie wspomnianej ustawy
w odniesieniu do niespłaconej jeszcze części kredytu (art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r.). Jednakże wejście w życie wskazanej ustawy nie zmieniło tego, że w zapisach umowy kredytu zawartej z powodami poprzestano na odwołaniu się do tabel kursów walut, nie określono szczegółowo mechanizmów ich ustalania, pozbawiając tym samym kredytobiorców możliwości oceny wysokości swojego zobowiązania wobec banku.

Powodowie mimo sformułowanego w treści pozwu również żądania zapłaty mają bowiem interes prawny w ustaleniu nieważności umowy w rozumieniu art. 189 k.p.c. Umowa zawarta przez strony stanowi długoterminowy stosunek prawny, który nie został dotychczas wykonany w całości. Wobec tego jedynie wyrok rozstrzygający o powództwie o ustalenie jest w stanie trwale usunąć stan niepewności prawnej pomiędzy stronami w związku ze sporną umową kredytu, przy uwzględnieniu, że nie upłynął jeszcze okres, na jaki umowa ta została zawarta. Stwierdzenie nieważności umowy przesądza nie tylko o możliwości domagania się zwrotu już spełnionych świadczeń, ale przede wszystkim o braku obowiązku spełnienia na rzecz pozwanego banku przyszłych świadczeń, a więc na zaprzestaniu spłat kolejnych rat kredytu. Ma też znaczenie dla ustanowionych zabezpieczeń spłaty kredytu.

Stwierdzenie nieważności umowy powoduje, że świadczenie spełnione
w wykonaniu nieważnego zobowiązania jest – co do zasady – świadczeniem nienależnym. Wobec tego podlega ono zwrotowi jako korzyść majątkowa uzyskana bezpodstawnie kosztem świadczącego zgodnie z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. bez konieczności ustalania
z urzędu wysokości świadczeń drugiej strony stosunku umownego. W wypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytu dokonywane przez kredytobiorców płatności na poczet spłaty wykorzystanego kredytu są świadczeniami nienależnymi. Świadczeniem nienależnym jest również wypłata kapitału kredytu przez pozwany bank. Okoliczność, że oba te świadczenia winny zostać zwrócone nie oznacza jeszcze by Sąd miał możliwość orzekania o zwrocie świadczenia stronie, która nie zgłosiła w tym zakresie stosownego żądania, czy dokonywania w tym zakresie jakichkolwiek potrąceń wzajemnych świadczeń z urzędu. Samo zaś spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego zgodnie z art. 410 k.c. Zobowiązanie kredytobiorcy oraz zobowiązanie banku zwrotu spełnionych świadczeń są od siebie niezależne, co wynika z teorii dwóch kondykcji (zob. uchwała Sądu Najwyższego
z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20). W konsekwencji powyższego wobec nieważności umowy kredytowej, przedmiotem roszczenia restytucyjnego powodów mogło być żądanie zwrotu wszystkich wpłaconych przez nich na rzecz pozwanej kwot.

Powodowie takowe roszczenie zgłosili domagając się zasądzenia od pozwanej na ich rzecz kwoty wskazanej w pozwie Wobec tego ich roszczenie jest uzasadnione w świetle powołanych przepisów prawa materialnego i znajdującej zastosowanie na ich gruncie teorii dwóch kondykcji. Wobec tego zarzuty apelacji pozwanej dotyczące niewłaściwego zastosowania art. 411 pkt. 1 k.c. w zw. z 410 § 1 k.c. okazały się nieuzasadnione.

Pozwana w apelacji zgłosiła zarzut zatrzymania /k. 212 akt/ powołując się na złożone powodom pismem z dnia 15 listopada 2022 r. oświadczenie materialnoprawne
o skorzystaniu z prawa zatrzymania na podstawie art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. /k. 225-230 akt/ doręczone powodom wraz z pełnomocnictwem o charakterze materialnoprawnym.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 14 grudnia 2023 r.
C-28/22 orzekł, iż art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą, w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę
z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania zobowiązania umownego po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych jemu w wykonaniu tej umowy (por. pkt 87 oraz pkt 3 sentencji). Pozwanej zaś przysługiwał dalej idący środek prawny w postaci potrącenia i zgłoszenia zarzutu potrącenia. Czyni to niezasadnym uwzględnienie zarzutu zatrzymania w jakimkolwiek zakresie.

Wobec tego iż w świetle powyższych wywodów zarówno zarzuty naruszenia przepisów postępowania stawiane zaskarżonemu wyrokowi przez pozwaną jak i wszystkie wskazane w apelacji pozwanej zarzuty naruszenia prawa materialnego okazały się niezasadne apelacja pozwanej w całości podlegała oddaleniu, o czym Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 7 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935 ze zm.). Na koszty te złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 8100 zł.

O odsetkach od kosztów postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98
§ 1 1 zd. 2 k.p.c.
biorąc pod uwagę, że rozstrzygnięcie w tym zakresie nie jest prawomocne
z chwilą wydania wyroku Sądu Apelacyjnego.

SSA Barbara Konińska

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Monika Czaja
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Katowicach
Osoba, która wytworzyła informację:  Barbara Konińska
Data wytworzenia informacji: