V ACa 796/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2024-12-20

Sygn. akt V ACa 796/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 grudnia 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

Sędzia SA Dariusz Chrapoński

Protokolant:

Aneta Gajewska-Mruklik

po rozpoznaniu w dniu 20 grudnia 2024 r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa M. B. (1) i M. B. (2)

przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej w W.

o zapłatę

na skutek apelacji powodów

od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach

z dnia 14 lipca 2022 r., sygn. akt I C 157/21

1.  uchyla zaskarżony wyrok w pkt 1 – w części oddalającej powództwo o zapłatę kwoty 195.803,84 (sto dziewięćdziesiąt pięć tysięcy osiemset trzy 84/100) złotych i w tym zakresie umarza postępowanie;

2.  zmienia zaskarżony wyrok w pozostałym zakresie:

w pkt 1 w ten sposób, że zasądza od pozwanej na rzecz powodów kwotę 67.579,10 (sześćdziesiąt siedem tysięcy pięćset siedemdziesiąt dziewięć 10/100) złotych, a w pozostałym zakresie powództwo oddala;

w pkt 2 w ten sposób, że zasądza od pozwanej na rzecz powodów kwotę 6.417 (sześć tysięcy czterysta siedemnaście) złotych tytułem kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 28 grudnia 2024 r.;

3.  oddala apelację w pozostałym zakresie;

4.  zasądza od pozwanej na rzecz powodów kwotę 5.050 (pięć tysięcy pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono.

Sygn. akt V ACa 796/22

UZASADNIENIE

Powodowie M. B. (2) i M. B. (1) pozew przeciwko (...) Bank (...) S.A. w W. o zasądzenie na ich rzecz solidarnie kwoty 195.803,84 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu z tytułu nienależnego świadczenia w związku z nieważnością umowy kredytowej nr (...) z 31 maja 2005 r. bądź ustaleniem nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z w/w umowy ewentualnie o zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kwoty 66.136,62 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu z tytułu stosowania niedozwolonych klauzul umownych dotyczących waloryzacji kredytu hipotecznego tj. kwoty stanowiącej różnicę między kwotami pobranymi przez bank w ramach rat kredytowych a kwotami należnymi bankowi w sytuacji braku związania klauzulami niedozwolonymi. Nadto wnieśli o zasądzenie kosztów.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu.

Wyrokiem z 14 lipca 2022 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach oddalił powództwo i zasądził od powodów na rzecz pozwanego koszty procesu w wysokości 5.417 zł.

Sąd Okręgowy ustalił, że powód z wykształcenia jest ekonomistą i posiada wykształcenie wyższe. Powódka natomiast jest z wykształcenia jest technikiem ekonomistą. Powodowie pozostają w związku małżeńskim, a pieniędzy z kredytu potrzebowali na budowę domu w kwocie 200.000 zł. Powód w maju 2007 r. posiadał rachunek złotowy w (...) Banku. W sprawie uzyskania kredytu udał się do (...) Banku. Na drugim spotkaniu w oddziale tego banku powodowie byli razem. Pracownik banku informował powodów, iż kredyt we frankach jest korzystny z uwagi na stopę oprocentowania. Powodowie nie zawarli umowy kredytu hipotecznego złotowego gdyż pracownik banku przedstawiał im, że kredyt we frankach jest korzystniejszy a frank jest stabilną walutą. Powodom zależało na szybkim uzyskaniu kredytu gdyż zobowiązani byli wobec dewelopera do dokonywania wpłat. Umowa kredytowa nie była indywidualnie uzgadniana i została zawarta na wzorcu. Powodowie czytali umowę przed podpisaniem, pracownik banku udzielał im odpowiedzi na wszystkie zadawane pytania. W ocenie powodów, pracownik banku nie przedstawił im należycie informacji dotyczącej ryzyka kursowego walutowego. Nie były sporządzane symulacje dotyczące znacznego wzrostu kursu franka w okresie obowiązywania umowy. Mieli zaufanie do banku. Powodowie wspólnie spłacają raty kredytu. Wszystkie raty uiszczane były w złotówkach. Początkowo rata w przeliczeniu na złotówki wynosiła około 900 zł, obecnie wynosi ok. 1.700 zł. 31 maja 2007 r. powodowie zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bankiem S.A. w W. umowę kredytu na cele mieszkaniowe (...) nr (...). Z § 2 umowy wynika, że bank udzielił kredytu w kwocie 200.000 zł, denominowanego (waloryzowanego) do CHF, wg kursu kupna walut dla CHF obowiązującego w banku w dniu uruchomienia całości kredytu lub jego transz. Kredyt udzielany na okres 300 miesięcy, do dnia 5 maja 2032 r. Kredyt miał być wypłacony w transzach. Zgodnie z § 4 ust. 1a umowy kredytu każda transza wykorzystywana jest w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości transzy wg kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu wykorzystania danej transzy. W § 9 ust. 2 umowy określono, że kredytobiorca zobowiązuje się do spłaty kredytu w ratach miesięcznych, wysokość rat kapitałowo – odsetkowych określona jest w CHF. Spłata rat dokonywana jest w złotych po uprzedni przeliczeniu rat wg kursu sprzedaży CHF, zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości w/w kursu ma wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez kredytobiorcę kapitału. Do umowy zawarto aneksy nr (...) i nr(...), ustalając w nich m.in. brzmienie § 2 ust. 1 umowy oraz § 9 ust. 2 umowy. Kredyt został wypłacony w 3 transzach, w łącznej wysokości 200.000 zł. Do października 2020 r. powodowie spłacili łącznie 195.803,84 zł.

Sąd Okręgowy przypomniał, że jest związany jest żądaniem pozwu, a oceny ważności czy istnienia (nieistnienia) umowy kredytowej z 31 maja 2007 r. będącej sporu należało dokonać przesłankowo, którą uznał za nieważną (art. 58 § 1 w zw. z art. 385 ( 1) k.c.). Za słuszny uznano zarzut dotyczący oparcia mechanizmu indeksacji na decyzji własnej banku (własnych kursach kupna i sprzedaży CHF, określanych dowolnie przez bank we własnych tabelach kursów), przez co w umowie strony nie określiły głównego świadczenia kredytobiorcy, tj. kwoty kredytu podlegającego zwrotowi oraz wysokości odsetek. Brak określenia kwoty kredytu wynika już z zapisów umowy (§ 2 ust. 2) - wskazano, że kwota kredytu w CHF zostanie określona według kursu kupna dewiz zgodnie z tabelą kursów banku. Wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu mogła się różnić od wysokości oznaczonej w złotych. Wysokość rat była ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF, po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży określonego w bankowej tabeli kursów. Kursy wynikające z tej tabeli były natomiast nieznane ani nie zostały wskazane precyzyjne kryteria ich ustalania; bank w zakresie ustalania kursów miał zatem nie podlegającą kontroli powodów swobodę. Przedmiotem zobowiązania wynikającego z zawartej przez strony umowy kredytu indeksowanego była suma pieniężna wyrażona w złotych polskich, podlegająca przeliczaniu na walutę obcą. Sytuacja, w której kredyt indeksowany był do CHF powodowała, że jego kwota była zmienna – w szczególności ulegała zmianom (wzrostowi) wraz z zmianą kursu tej waluty do złotego, a co za tym idzie – powodowała wzrost poszczególnych rat kredytu. Przeliczanie to (zarówno w fazie udzielania kredytu – przeliczenie do CHF, jak i w czasie trwania umowy - powrotne przeliczanie CHF na PLN przy ustalaniu każdorazowej wysokości odsetek i wykorzystanego kapitału) następowało w sposób ciągły według pierwotnej, zakwestionowanej treści umowy i rzutowało bezpośrednio na wysokość świadczenia kredytobiorców, tj. odsetek i wykorzystanego kapitału oraz finalnie - kwoty podlegającej zwrotowi w razie rozwiązania umowy. Tylko poprzez zastosowanie przeliczenia możliwe jest określenie wysokości zarówno kwoty kredytu oddanej do dyspozycji kredytobiorców jak i obu części świadczenia – zarówno zwrotu wykorzystanego kapitału, jak i zapłaty odsetek. Umowa nie przewidywała sposobu ani żadnych obiektywnych kryteriów, mogących stanowić podstawę określania „kursów obowiązujących w banku”, a więc uprawnienie Banku udzielającego kredytu do ustalania wysokości tych kursów nie doznawało – w świetle treści umowy - żadnych ograniczeń. Takie postanowienie umowne dawało bankowi jednostronną i nieuzależnioną od żadnego obiektywnego kryterium możliwość zmiennego w czasie wykonywania umowy kształtowania wysokości zarówno całości zobowiązania powodów (wykorzystanego kredytu), jak i poszczególnych jego części (rat kapitałowo-odsetkowych). W tym kontekście nie może budzić wątpliwości, że klauzula przeliczeniowa wpływająca bezpośrednio na wysokość świadczeń kredytobiorców stanowiła element określający wysokość tych świadczeń. Biorąc pod uwagę, że art. 69 pr.bank. jako elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu wskazuje obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami stwierdzić należy, że klauzula ta wprost określała świadczenie główne kredytobiorców. Możliwość uznania postanowień umownych za niedozwolone w pierwszej kolejności wymaga ich zakwalifikowania albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W niniejszej sprawie postanowienia umowy, odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w banku począwszy od uruchomienia kredytu, poprzez okres spłat poszczególnych rat nie określały stałego i jednoznacznego (bo zależnego od strategii banku), obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego i stanowiły scedowanie na rzecz kredytodawcy prawa do kształtowania kryteriów indeksacyjnych (kursu waluty obcej w procesie wypłaty kredytu i jego spłaty) w taki sposób, że nie były one ani jasne (transparentne) ani zrozumiałe dla konsumenta. Tym samym postanowienie umowne określające główne świadczenie stron w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Otwiera to drogę do oceny kwestionowanych postanowień umownych pod kątem art. 385 ( 1) § 1 zd.1 k.c. oraz art. 3 ust.1 Dyrektywy 93/13, który stanowi, że warunki umowy mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Dobre obyczaje to także normy postępowania polecające nienadużywanie w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy. Dodatkowo, jak wynika zarówno z brzmienia art. 4 ust. 1 dyrektywy, jak i treści art. 385 ( 2) k.c., oceny postanowień umownych należy dokonywać w świetle całokształtu umowy według stanu z chwili jej zawarcia. Punktem odniesienia dla oceny istnienia przesłanek abuzywności umowy o jakich mowa w art. 385 ( 2) k.c. nie może być zatem analiza sytuacji stron już na etapie wykonywania umowy. Innymi słowy bez znaczenia pozostaje, czy i w jaki sposób (w jakim zakresie) niedozwolona klauzula umowna rzeczywiście wpływała na sposób wykonania umowy – w tym przypadku czy stosowane przez powoda przeliczniki odbiegały od kryteriów określonych np. w przepisach dyspozytywnych, a nawet czy sposób jej stosowania był w jakimś okresie obiektywnie korzystny dla konsumenta. Istotne jest bowiem już samo otwarcie na etapie zawierania umowy możliwości arbitralnej decyzji banku kształtującej wysokość zobowiązania i wpływającej na ryzyko kursowe. Sąd Okręgowy nie dał wiary powodom, że nie zostali poinformowani o ryzyku kursowym i nie wiedzieli, że wysokość kapitału do spłaty w złotych ulegać będzie zmianom stosownie do zmian kursu waluty – wynika to wprost z treści umowy, a powodowie z uwagi na wykształcenie i wiek, powinni posiadać świadomość tego rodzaju ryzyka. Tym niemniej – jak wnika z zeznań powodów, w żaden sposób niepodważonych przez pozwaną w wypadku przedmiotowej umowy objęty informacjami zakres możliwych zmian był przedstawiany w sposób nader ograniczony i optymistyczny, kredyt był przedstawiany jako bezpieczny, a waluta przeliczeniowa jako stabilna. Powodowie mieli ogólną wiedzę o tabelach kursowych banku (a w każdym razie mogli taką wiedzę posiąść wczytując się w treść umowy). Samo jednak istnienie (a nawet udostępnienie) tych tabel w żadnym stopniu nie wpływało na możliwość kontroli przyjętych wskaźników, nie usuwało także nierównowagi stron polegającej na pozostawieniu bankowi decyzji w zakresie wysokości klauzuli indeksacyjnej. Treść zeznań powodów i brak jakichkolwiek dowodów przeciwnych zgłoszonych przez stronę pozwaną wskazuje jednoznacznie na brak jasnej i weryfikowalnej informacji o sposobie wyliczenia kursów wpływających na wysokość bieżących rat i wysokości zobowiązania kredytobiorców z tytułu kapitału kredytu. Bez znaczenia jest przy tym, czy kwestia ta na etapie zawierania umowy była przedmiotem zainteresowania powodów – obowiązek informacyjny oraz obowiązek jasnego i jednoznacznego sformułowania postanowień umownych jest obowiązkiem przedsiębiorcy. Konkludując, Sąd Okręgowy uznał, że ponieważ treść kwestionowanych postanowień umowy umożliwiała w chwili jej zawarcia pozwanemu Bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań, zakłócona zostaje równowaga pomiędzy stronami umowy, a takie postanowienie staje się sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dodatkowo w sposób rażący narusza interesy konsumentów. Zostały więc spełnione wszystkie przesłanki określone w art. 385 ( 1) § 1 k.c., nakazujące uznać to postanowienie za niedozwoloną klauzulę umowną. Konsekwencją abuzywności postanowień umownych jest brak związania nimi powodów, co determinuje konieczność pominięcia kursów walut obcych ustalanych jednostronnie przez bank. W umowie powstała luka, powodująca brak możliwości przeliczenia zobowiązania pozwanych do CHF i wysokości zadłużenia w poszczególnych okresach po waloryzacji, jak i powrotnego przeliczenia na złote. Tym samym dochodzi do niemożności określenia zarówno wysokości wykorzystanego kapitału, jak i poszczególnych rat. Ponieważ klauzula indeksacyjna stanowiła przedmiotowo istotny element umowy, stanowiący podstawę do zastosowania oprocentowania LIBOR właściwego dla waluty obcej, co było głównym celem takiego, jak w przedmiotowej sprawie ukształtowania umowy, pominięcie tej klauzuli prowadzi do wynaturzenia całego stosunku prawnego i definitywnej zmiany charakteru umowy. Brak przy tym racjonalnych podstaw, aby w miejsce abuzywnych klauzul waloryzacyjnych wprowadzać inny miernik wartości. Biorąc powyższe pod uwagę sąd przesłankowo ocenił, iż umowa łącząca strony jest nieważna.

Powództwo w zakresie obejmującym żądanie zapłaty nie zasługiwało na uwzględnienie z uwagi na brak przesłanek z art. 410 k.c. W ocenie Sądu pierwszej instancji dla wyliczenia wysokości nienależnego świadczenia wypadało wziąć pod uwagę wartości wzajemnych świadczeń obu stron. W sytuacji gdy pozwany bank wypłacił powodom kwotę 200.000 zł, bank nie jest wzbogacony o kwotę 195.803,84 zł świadczoną mu przez powodów w ramach spłaty kredytu. Ponadto powodowie zdają się też abstrahować od treści art. 411 pkt 4 k.c. w świetle którego nie przysługuje im roszczenie o zwrot świadczenia, które zostało spełnione, zanim wierzytelność stała się wymagalna. Dodatkowo Sąd zauważył, że spłacanie ratalnie kwoty faktycznie udzielonego kredytu (w zakresie sumarycznie mniejszym, aniżeli udostępniona kwota kredytu), przy przyjęciu nieważności tej umowy stanowi przykład spełnienia świadczenia czyniąc zadość zasadom współżycia społecznego (oczywistym bowiem jest, iż obowiązkiem pożyczającego pieniądze jest ich zwrot), co samo z siebie czyni bezzasadnym roszczenie kondycyjne kredytobiorcy (art. 411 ust. 2 k.c.). W końcu też pozwana podniosła zarzut potrącenia roszczenia powodów z roszczeniem banku związanym z wypłaconym powodom kapitałem. Oświadczenie zostało złożone przez pełnomocnika banku posiadającego również pełnomocnictwo materialnoprawne. Wskutek potracenie wierzytelności stron umarzają się do wysokości wierzytelności niższej.

O kosztach procesu orzeczono art. 98 k.p.c.

W apelacji powodowie zarzucili naruszenie przepisów prawa materialnego: art. 405 w zw. z art. 410 k.c., art. 498 w zw. z art. 499 k.c., art. 411 pkt 4 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie oraz prawa procesowego: art. 203 1 § 2 i 3 k.p.c. oraz art. 98 k.p.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie. Wskazując na te zarzuty powodowie wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie w całości powództwa wraz z kosztami procesu za obie instancje.

Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego.

W piśmie z 19 grudnia 2024 r. powodowie cofnęli pozew co do należności głównej – 195.803,84 zł, podtrzymując powództwa co do zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od tej kwoty za okres od dnia wniesienia pozwu do 8 listopada 2024 r. Powodowie wskazali na dokonanie przez pozwanego potrącenie wzajemnych wierzytelności na mocy oświadczenia z 21 listopada 2024 r.

Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje:

Na wstępie wypadało zauważyć, że M. B. (2) i M. B. (1) domagali się zasadzenia od (...) Bank S.A. w W. kwoty 195.803,84 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie i kosztami procesu. Wyrokiem Sądu Okręgowego w Gliwicach z 14 lipca 2022 r. oddalono powództwo i zasądzono od powodów na rzecz pozwanej koszty procesu w wysokości 5.417 zł. W apelacji powodowie domaga się jego zmiany i uwzględnienia powództwa w całości wraz z kosztami za druga instancję, a pozwana domagała się jej oddalenia i zasądzenia kosztów postępowania odwoławczego. Pismem z 10 grudnia 2024 r. powodowie cofnęli pozew ze zrzeczeniem się roszczenia w odniesieniu do kwoty 195.803,84 zł ograniczając apelację do odsetek ustawowych za opóźnienie za okres od daty wniesienia pozwu do dnia 8 listopada 2024 r. i kosztów postępowania apelacyjnego.

Mając na względzie te okoliczności na podstawie art. 386 § 3 w zw. z art. 203 § 1 k.p.c. zaskarżony wyrok podlegał uchyleniu w części odnoszącej się do kwoty 195.803,84 zł, a postępowanie w tym zakresie należało umorzyć.

Apelacja okazała się uzasadniona w zdecydowanej części.

Sąd Apelacyjny podziela ustalenia Sądu Okręgowego, gdyż znajdowały one potwierdzenie materiale dowodowym, który został oceniony zgodnie z dyrektywami art. 233 § 1 k.p.c. Okoliczności faktyczne sprawy były bezsporne, a wobec czego istota postępowania apelacyjnego sprowadzała się wyłączenie do zagadnień materialnoprawnych.

Chodź w odpowiedzi na apelację pozwana skoncentrowała się wyłączenie na zagadnieniu związanym z potrąceniem to jednak wypadało na wstępie poczynić stosowane wywody co do abuzywności klauzul kontraktowych, zawartych w § 2 ust. 1 i 2 oraz § 4 ust. 1a i § 9 ust. 2 zdanie 3 umowy na gruncie art. 358 1 i art. 358 2 k.c. Omówienie tego zagadnienia wypada rozpocząć od charakterystyki zawartej umowy kredytu, jaką zawarli powodowie z poprzednikiem prawnym pozwanego. Jej treść m. in. we wskazanych powyżej zapisach daje podstawę do przyjęcia założenia, że umowa ta ma charakter kredytu indeksowanego do CHF, albowiem jest nim zobowiązanie, w którym świadczenie wypłacane jest kredytobiorcy przez bank w złotówkach – po jego przeliczeniu na walutę obcą według wskazanego w umowie mechanizmu. Przy kredycie indeksowanym kwota zobowiązania wyrażona jest w walucie krajowej, nie mniej jednak jego wysokość ulega zmianie w trakcie całego kredytowania i w zależności od kursu waluty obcej aktualizacji podlega m. in. saldo zadłużenia i wysokości comiesięcznej raty. W przypadku kredytu indeksowanego nie można z góry określić wysokości zadłużenia, jak i poszczególnych rat.

Jak stanowi art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Natomiast art. 3 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L.1993.95.29, dalej: „Dyrektywa 93/13”) stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Za ugruntowany należy uznać pogląd w judykaturze, iż oceny abuzywności klauzul kredytowych winno się dokonać wedle stanu z chwili zawarcia umowy ( por. uchwałę Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2, oraz wyroki Sądu Najwyższego: z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, z 24 października 2018 r., II CSK 632/17 i z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). To stanowisko potwierdza art. 4 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L.1993.95.29), zgodnie z którym nie naruszając przepisów art. 7, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Dlatego też ocena abuzywnego charakteru postanowień umownych nie zależy od zdarzeń i zachowania stron, jakie wystąpiły po zawarciu umowy, w tym również z uwagi na zmianę obowiązujących przepisów regulujących zawieranie umów kredytu. W tym kontekście wypada również zaakcentować, że wejście w życie przepisów ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe (Dz. U. Nr 165, poz. 984) nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Tym samym spełnienie świadczenia, którego wysokość została określona na podstawie abuzywnych postanowień umownych, nie pozbawia tych postanowień cechy abuzywności ani nie sprawia, że ocena ich abuzywności staje się bezprzedmiotowa ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 i postanowienie Sądu Najwyższego z 6 lipca 2022 r., I CSK 3445/22).

W świetle treści art. 385 1 § 1 k.c. niedozwolone klauzule umowne mogą być uznane takie postanowienia umowy, które: nie są uzgodnione indywidualnie; kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami; rażąco naruszają jego interesy oraz nie są to postanowienia, które określają główne świadczenia stron, w tym wynagrodzenie, chyba że takie postanowienia byłyby sformułowane w sposób niejednoznaczny. Do nieuzgodnionych indywidulanie postanowień nawiązuje art. 385 1 § 3 k.c. Zgodnie z nim nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Są to zatem postanowienia, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Jak przyjmuje się w doktrynie o rzeczywistym wpływie można mówić wtedy, gdy konkretne postanowienia umowne zostały sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie, bądź też gdy postanowienia umowne były przedmiotem negocjacji pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą, a konsument miał realny wpływ na ich treść i zdawał sobie z tego faktu sprawę. Z rzeczywistym wpływem nie jest jednocześnie równoznaczny fakt, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia ( por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Katowicach: z 25 lipca 2022 r., I ACa 1269/21 i z 2 czerwca 2022 r., I ACa 807/21). Jak wykazały ustalenia faktyczne sprawy powodowie nie mieli żadnego wpływu na ustalenie treści klauzul umownych. Poprzednik prawny pozwanej przedstawił im bowiem do podpisania stosowany wzorzec umowny, nie negocjując z nimi warunków umowy, w szczególności tymi, które zawierały klauzule abuzywne.

Stosownie do art. 385 ( 1) § 1 zdanie drugie k.c. za bezskuteczne nie mogą być uznane te postanowienia, które określają główne świadczenia stron, o ile zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Wtedy to, wyłączona jest kontrola sądowa takich postanowień. Ta przesłanka jest spełniona tylko wtedy, gdy postanowienie wzorca nie budzi wątpliwości co do jego znaczenia, innymi słowy, gdy wynika z niego tylko jedna możliwa interpretacja dla przeciętnego, typowego konsumenta ( por. wyroki Sądu Najwyższego: z 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12, z 13 czerwca 2012 r., II CSK 515/11 i z 10 lipca 2014 r., I CSK 531/13). Na gruncie niniejszej sprawy klauzule waloryzacyjne przewidywały przeliczenie oddawanej do dyspozycji kredytobiorców kwoty kredytu na CHF według kursu kupna z dnia wypłaty środków (nieznanego w dniu zawarcia umowy), a następnie kolejne przeliczenie tak ustalonej wartości na złote według kursu sprzedaży (także nieznanego w dniu zawarcia umowy) - dla ustalenia salda kredytu i wysokości zobowiązań kredytobiorców. Zastosowanie w umowie klauzule nie określały wysokości świadczeń stron oraz nie pozwalały na ustalenie wysokości zobowiązania kredytowego, które pozwani w ramach spłaty kredytu winni zwrócić powodowi. Żadnej ze stron w dacie zawierania umowy nie był znany kurs kupna CHF, ani kurs sprzedaży CHF jaki będzie obowiązywać w dniu wypłaty środków. Konstrukcja umowy stwarzała jedynie pozory określenia świadczenia głównego kredytobiorców, gdyż nie precyzowała jego treści i zakresu. Ponadto powodom nie został objaśniony wskazany w § 9 ust. 2 zdanie 3 umowy mechanizm ustalania wysokości rat kredytowych, rzutujący na zakres świadczeń kredytobiorców oparty o kurs sprzedaży CHF ustalany przez pozwaną. Znany był jedynie sposób publikowania tych kursów, który miał takie znaczenie jak obowiązek publikacji ceny dla potencjalnych klientów danego podmiotu. Stanowił więc obowiązek informacyjny dla osób, które dopiero chcą zawrzeć transakcję, a decyzję mogą podjąć w oparciu o publikowane informacje o warunkach transakcji, w tym cenę. Spełniona zatem została druga z przesłanek abuzywności klauzul waloryzacyjnych – niejednoznacznego sformułowania świadczenia głównego.

Zgodnie z art. 385 ( 2) k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Uwzględniając treść tego przepisu, jak i treść art. 385 ( 1) § 1 k.c. Uznanie danego postanowienia umownego za niedozwolone jest możliwe w razie kształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia jego interesów. Dobre obyczaje kształtowane są przez ludzkie postawy uwarunkowane zarówno przyjmowanymi wartościami moralnymi, jak i celami ekonomicznymi i związanymi z tym praktykami życia gospodarczego. W szczególności normy postępowania, polecające nienadużywanie posiadanej przewagi ekonomicznej w stosunku do słabszego uczestnika obrotu. Przy ocenie natomiast rażącego naruszenia interesów konsumenta trzeba uwzględnić normy dyspozytywne, które wpływały na treść stosunku prawnego, w tym także, w jakim zakresie umowa stawia konsumenta w mniej korzystnej sytuacji, niż wynikałoby to z przepisów dyspozytywnych ( por. wyroki TSUE: z 14 marca 2013 r., Aziz, C-415/11, EU:C:2013:164, pkt 68 i z 26 stycznia 2017 r., Banco Primus, C-421/14, EU:C:2017:60, pkt 59). Znacząca nierównowaga może wynikać z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej konsumenta – ograniczenia treści praw, które przysługują mu na podstawie tej umowy i stosownie do przepisów prawa, utrudnienia w korzystaniu z tych praw bądź nałożenia na konsumenta dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy prawa ( por. wyrok TSUE z 16 stycznia 2014 r., Constructora Principado, C-226/12, EU:C:2014:10, pkt 23). Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które, w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18). Na gruncie łączącej strony umowy ryzyko ekonomiczne zmienności kursu walutowego zostało połączone z ryzykiem kursowym i wpływa na przyjmowany dla wykonania umowy kurs waluty, powodując, że cały mechanizm waloryzacji rażąco narusza interesy powodów oraz jest sprzeczny z dobrymi obyczajami. W umowie ukształtowano świadczenie powodów, które polega na obowiązku zapłaty różnicy pomiędzy kursem kupna waluty, a kursem jej sprzedaży, którego nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie pozwanej. Zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału, a następnie wysokości spłaty w nieuzasadniony sposób zwiększało wysokość świadczeń, do których zobowiązany byli kredytobiorcy. Nadto konstytuowało stan fikcyjny wyrażający się w przyjęciu, że powodowie uzyskali kredyt wyższy niż rzeczywiście wykorzystany o różnicę między kursem kupna i sprzedaży CHF. W konsekwencji już w dacie zawarcia umowy, bez wystąpienia żadnego zdarzenia powodowie zostali obciążeni spłatą kapitału kredytu w wysokości wyższej niż rzeczywiście wykorzystana. Było to obciążenie dodatkowym, a jednocześnie ukrytym, o nieustalonej wysokości oraz bezpodstawnym świadczeniem, które dodatkowo było oprocentowane. Za rażące naruszenie zasady równorzędności stron i nierówne rozłożenia praw i obowiązków stron umowy trzeba uznać odwołanie się do kursów walut zawartych i ogłaszanych w tabelach banku. Pozwana miała prawo określać te kursy w sposób dowolny, bez odniesienia się do jakichkolwiek zobiektywizowanych przesłanek, narzucając tym samym powodom wysokość kwoty podlegającej wypłacie w ramach kredytu oraz wysokość jej zwrotu – w ramach spłaty zobowiązania. W tej sytuacji pozwana w sposób jednostronny i pozbawiony kontroli mogła kształtować wysokość zobowiązania powodów. Jak przyjmuje się w orzecznictwie niedozwolone w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. są postanowienia umowy kredytu bankowego denominowanego w obcej walucie, kształtujące prawa i obowiązku konsumenta - kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia pieniężnego (art. 358 k.c.) od woli banku udzielającego kredytu. Dotyczy to w szczególności odwołania się w klauzuli umownej do kursów walut zawartych w tabeli tego banku, ogłaszanej w jego siedzibie, bez wskazania ograniczeń umownych w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Konsekwencją uznania za abuzywne zawartych w umowie klauzul waloryzacyjnych jest stan niezwiązania stron umowy postanowieniami je normującymi (art. 385 ( 1) § 1 k.c.). Wypada zauważyć, że nie ma znaczenia dla poczynionych tutaj wniosków okoliczność, czy rzeczywiście pozwana bądź jej poprzednik prawny kształtował wysokość kursów walutowych w sposób dowolny, przez co należy rozumieć – oderwany od realiów rynkowych na niekorzyść kredytobiorcy. Chodzi tutaj wyłącznie o kontraktową i hipotetyczną możliwość kształtowania w taki sposób kursów walutowych.

W ocenie Sądu Apelacyjnego usunięcie klauzul waloryzacyjnych ex lege ze skutkiem na datę zawarcia umowy powoduje, że w łączącej strony umowie kredytu brak jest elementów konstrukcyjnych z art. 69 pr.bank. Eliminacja klauzul abuzywnych z umowy nie pozwala na wyliczenie – na podstawie kontraktowej – świadczenia, które pozwani mają zwrócić powodowi. Art. 385 ( 1) § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Skoro abuzywne okazały się postanowienia określające główny przedmiot umowy to nie można uważać za wanny stosunek obligacyjny, w którym nie osiągnięto konsensusu co do essentialia negotii. Sąd nie jest władny uzupełniać luk powstałych po wyeliminowaniu tych klauzul. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzanie w miejsce ustalanego przez pozwanego kursu kupna i sprzedaży CHF jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu średniego NBP, czy innego) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy. Wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Ani art. 385 ( 1) k.c., ani żaden inny przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji. Jak przyjął TSUE w wyroku z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 art. 16 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zbyt daleko idąca byłaby ingerencja sądu w treść zobowiązania przy braku w krajowym porządku prawnym wyraźnego przepisu dyspozytywnego, mogącego mieć zastosowanie na dzień zawarcia umowy. Nie zachodziła więc możliwość wypełnienia powstałej po wyeliminowaniu z umowy postanowień abuzywnych luki ani przepisem dyspozytywnym, ani na zasadzie analogii, czy zwyczaju. Jak przyjmuje się w orzecznictwie wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością. Wyeliminowanie abuzywnych klauzul przeliczeniowych nie prowadzi do utrzymania w mocy kredytu indeksowanego kursem CHF jako kredytu złotowego oprocentowanego według stawki LIBOR. To samo dotyczy kredytu denominowanego kursem CHF ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z 6 lipca 2022 r., I CSK 3299/22 oraz wyroki Sądu Najwyższego: z 17 marca 2022 r., II CSKP 474/22 i z 19 maja 2022 r., II CSKP 797/22).

Podsumowując ten wątek, Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy ocenił istnienie przesłanek nieważności umowy kredytu. Koniecznym w tej sytuacji staje się odniesienie do żądania zasadzenia świadczenia nienależnego, gdyż w tym zakresie nie można podzielić wywodów Sądu pierwszej instancji. Zasadne była także apelacja w części odnoszącej się do żądania zasądzenia świadczenia pieniężnego. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem orzecznictwa stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 w zw. z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu ( por. uchwałę Sądu Najwyższego z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20). Innymi słowy, z nieważnej umowy kredytu wynikają dwa niezależne roszczenia kondykcyjne: powodów o zwrot świadczeń spłaconych bankowi, oraz banku o zwrot wypłaconego kapitału. Co prawda te świadczenia pozostają we wzajemnej korelacji faktycznej i prawnej, tym nie mniej są od siebie niezależne, a każda z wierzytelności z tych świadczeń wynikających ma odrębny przymiot zaskarżalności. Każda ze stron może podając stosowane czynności z zakresu ochrony prawnej, w tym także poprzez umorzenie zobowiązań na skutek potrącenia. W kontekście tych spostrzeżeń wypadało przyjąć, że zastosowana przez Sąd pierwszej instancji metoda ustalenia wysokości wartość nienależnego świadczenia była wadliwa. W istocie Sąd Okręgowy dokonał ustawowej kompensaty wzajemnych świadczeń, których to krajowe prawodawstwo nie przewiduje. Potrącenie bowiem w świetle art. 499 zdanie pierwsze k.c. wymaga prawo kształtującego oświadczenia woli jednego z wzajemnych wierzycieli, które przy spełnieniu innych przesłanek prowadzi do skutku wynikającego z art. 498 § 2 k.c. Powodowie wykazali istnienie wierzytelności w kwocie 195.803,84 zł, gdyż tyle wynosi wartość ich nienależnego świadczenia spełnionego na rzecz pozwanego.

Nie miał zastosowania art. 411 pkt 2 k.c., na który powołał się Sąd Okręgowy. Dyspozycja tego przepisu aktualizuje się gdy ten, kto spełnił świadczenie, nie był wprawdzie prawnie zobowiązany, ale spoczywał na nim moralny obowiązek wspierania wzbogaconego. Tylko w takiej sytuacji żądaniu zwrotu sprzeciwia się poczucie sprawiedliwości. Taki przypadek nie miał miejsca w analizowanej sprawie. Podobnie nie odnajdował zastosowania art. 411 pkt 4 k.c. Jak przyjmuje się w orzecznictwie jeżeli kredytobiorca spełnia świadczenie w wykonaniu umowy, która okazuje się nieważna (a świadczenie w konsekwencji nienależne), to nie jest możliwe następcze stwierdzenie, że świadczenie kredytobiorcy było spełniane na poczet przyszłego, niewymagalnego w chwili zapłaty roszczenia banku o zwrot kwoty udzielonego kredytu. Taka zmiana kwalifikacji spełnianego świadczenia abstrahowałaby całkowicie od woli stron, naruszając art. 451 k.c. Kredytobiorca nie spełnia bowiem w takim przypadku świadczenia na poczet jeszcze niewymagalnego roszczenia banku o zwrot nienależnego świadczenia, ale działa w przekonaniu, że umowa kredytu jest ważna i wiążąca strony. Podstawą spełnienia świadczenia przez kredytobiorcę jest więc zobowiązanie nieistniejące (z tytułu umowy kredytu), a nie odrębne zobowiązanie - istniejące, ale niewymagalne (zwrot nienależnego świadczenia). Brak wymagalności nie jest w żadnym wypadku równoznaczny z nieistnieniem podstawy świadczenia, uzasadniającej dochodzenie roszczenia o zwrot świadczenia nienależnego ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z 28 lutego 2023 r., II CSKP 1440/22). Podsumowując, roszczenie powodów o zapłatę kwoty 195.803,84 zł było w całości uzasadnione.

Nie można zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że w toku postępowania pierwszoinstancyjnego doszło do skutecznego potrącenia wzajemnych wierzytelności. Wierzytelność z tytułu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy i postawienie jej w stan wymagalności wymaga złożenia przez wierzyciela stosownego oświadczenia prawo kształtującego, o jakim mowa w art. 455 k.c. ( zob. uchwałę Sądu Najwyższego z 26 listopada 2009 r., III CZP 102/09, OSNC 2010, nr 5, poz. 75). Pozwany w odpowiedzi na pozew złożył oświadczenie o potrąceniu przedstawiając do umorzenia własną wierzytelność, która nie była wymagalna. Tym samym nie została spełniona przesłanka potrącenia z art. 498 § 1 k.c. Potrącenie pozwanego natomiast było skuteczne na mocy oświadczenia z 21 listopada 2024 r., które zostało uznanie przez powodów w piśmie z 10 grudnia 2024 r. Na jego mocy pozwany potrącił kwotę 200.000 zł tytułem nienależnego świadczenia na rzecz pozwanych. Świadczenie to wywołało skutek skutek na dzień 8 listopada 2024 r. (art. 499 zdanie drugie k.c.). W oparciu o art. 498 § 2 k.c. umorzeniu podlegała całość wierzytelności głównej powodów. Pozostała kwota 4.196,16 zł na podstawie art. 451 § 1 k.c. została zaliczona na rzecz odsetek za opóźnienie należnych powodom, których ostateczna wysokość po kompensacie wynosi 67.579,10 zł. Taka też kwota podlegała uwzględnieniu na podstawie art. 481 § 1 k.c., a pozostała cześć objęta pozwem nie znajdowała uzasadnienia. Nie było natomiast zasadne potrącenie wierzytelności w kwocie 33.170,90 zł z tytułu „ urealnienia wysokości świadczenia banku”. Wierzytelność ta nie została przez pozwanego wykazana co do wysokości, jak i zasady. Ponadto w wyroku z 15 czerwca 2023 r., C-520/21, TSUE wykluczył możliwość zasądzania na rzecz banków jako przedsiębiorców kwot wynikających z wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. TSUE podkreślił, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich uniemożliwia żądanie przez bank od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty. W postanowieniu z 11 grudnia 2023 r., C-756/22 TSUE przyjął, że w przypadku unieważnienia umowy frankowej, banki nie mogą żądać od kredytobiorców zwrotu kwot wyższych niż wypłacony kapitał i ustawowe odsetki za opóźnienie. TSUE wykluczył możliwość stosowania mechanizmu waloryzacji sądowej, która prowadziłaby do zwiększenia kwoty zadłużenia kredytobiorców. Nadto w postanowieniu z 12 stycznia 2-24 r., C-488/23 TSUE wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania za nieważną w całości umowy kredytu, przepisy te stoją na przeszkodzie wykładni sądowej zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty polegającej na sądowej waloryzacji świadczenia wypłaconego kapitału.

Nie mógł zostać uwzględniony podniesiony przez pozwanego zarzut zatrzymania, gdyż zdezaktualizował się on wobec faktu umorzenia w całości wierzytelności pozwanego na skutek potrącenia z wierzytelnością powodów. W rezultacie więc, wygasło prawo podmiotowe pozwanego, którego tenże domaga się ochrony w ramach art. 496 w zw. z art. 497 k.c. Jedynie ma marginesie wypadało zaznaczyć, że w postanowieniu z 8 maja 2024 r., C-424/22 TSUE uznał, iż art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy.

Mając na względzie powyżej poczynione wywody na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. orzeczono jak na wstępie.

O kosztach postępowania za obie instancje orzeczono na podstawie art. 100 zdanie drugie k.p.c. Na koszty postępowania pierwszoinstancyjnego składała się kwota 5.400 zł tytułem zastępstwa adwokackiego (§ 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, Dz.U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.), 17 zł opłaty od pełnomocnictwa procesowego i 1.000 zł tytułem opłaty. Na koszty postępowania odwoławczego składała się opłata – 1.000 zł i koszty adwokackie w wysokości 4.050 zł (§ 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 w/w rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości).

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Monika Czaja
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Katowicach
Osoba, która wytworzyła informację:  Dariusz Chrapoński
Data wytworzenia informacji: