V ACa 644/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2025-07-16

Sygn. akt V ACa 644/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 16 lipca 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

Sędzia SO del. Katarzyna Sznajder

Protokolant:

Agnieszka Adam

po rozpoznaniu w dniu 16 lipca 2025 r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa E. M.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach

z dnia 20 marca 2024 r., sygn. akt I C 829/23

1.  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 2 i 3 w ten sposób, że zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 9.742,75 (dziewięć tysięcy siedemset czterdzieści dwa 75/100) CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 2 września 2023 r. oraz ustawowe odsetki za opóźnienie liczone od kwot 60.841,73 zł (sześćdziesiąt tysięcy osiemset czterdzieści jeden 73/100) zł i 19.619,69 (dziewiętnaście tysięcy sześćset dziewiętnaście 69/100) CHF za okres od dnia 2 września 2023 r. do dnia 12 sierpnia 2024 r., a w pozostałym zakresie powództwo oddala;

2.  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 4 o tyle, że zasądzoną kwotę 9.100 zł podwyższa do kwoty 14.517 (czternaście tysięcy pięćset siedemnaście) zł;

3.  oddala apelację powódki w pozostałej części;

4.  oddala apelację pozwanej;

5.  zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 13.150 (trzynaście tysięcy sto pięćdziesiąt) zł wraz z odsetkami w wysokości ustawowych odsetek za opóźnienie od dnia prawomocności orzeczenia, którym je zasądzono, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.

SSO del. Katarzyna Sznajder

Sygn. akt VACa 644/24

UZASADNIENIE

Powódka E. M. w pozwie przeciwko(...)SA w W. domagała się:

-ustalenia nieważności umowy kredytu (...) nr (...) z dnia 1.07.2008r

-zasądzenia kwoty 60.814,73zł oraz 29.359,44CHF wraz z ustawowym odsetkami za opóźnienie od 15 dnia po doręczeniu odpisu pozwu

Pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całość i zasądzenia kosztów procesu. Na wypadek uwzględnienia żądania złożyła zarzuty: potrącenia kwoty 150.000zł kapitału i 40.379,02zł tytułem wynagrodzenia za korzystanie z kapitału bądź zatrzymania tych kwot.

Zaskarżonym wyrokiem sąd ustalił, że umowa kredytu (...) nr (...) z dnia 1 lipca 2008 roku zawarta pomiędzy powódką E. M. i (...) S.A. w W. jest nieważna oraz zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 42.579,89 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 2 września 2023 roku, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił, orzekł również kosztach procesu ,zasądzając od pozwanego na rzecz powódki kwotę 9.100 złotych.

Sąd ustalił, że w dniu 1.07.2008r. powódka zawarła z poprzednikiem prawnym pozwanego (...) SA w W. umowę o kredyt hipoteczny (...) nr (...) indeksowany do waluty obcej CHF na kwotę 150.000zł zł na okres 300 miesięcy, oprocentowany stawką LIBOR. Celem kredytu było sfinansowanie budowy domu jednorodzinnego. Umowa została sporządzona na podstawie wzorca banku, wskazano w niej min. że kwota kredytu jest denominowana- waloryzowana do CHF, kwota kredytu denominowanego (waloryzowanego) w CHF lub transzy kredytu zostanie określona wg kursu kupna dewiz zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy, o wysokości wykorzystanego kredytu wyrażonej w CHF, wysokości odsetek w okresie karencji, wysokości rat kapitałowo-odsetkowych w ww. walucie bank poinformuje kredytobiorcę w terminie 7 dni od dnia całkowitego wykorzystania kredytu na zasadach określonych w OWKM (Ogólnych Warunkach Kredytowania w Zakresie Udzielania Kredytów na Cele Mieszkaniowe oraz Kredytów i Pożyczek hipotecznych w (...)SA). Kredyt wykorzystywany jest w PLN, przy jednoczesnym przeliczeniu kwoty kredytu wg kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z Tabelą obowiązującą w banku w dniu wykorzystania kredyt. Podobne odesłanie do Tabeli Kursów banku, dla potrzeb wyliczenia prowizji, zawierał §5pkt4, §8ust5pkt1 i§16ust1pkt1i3 oraz§16ust4 „Ogólnych Warunków Kredytowania w Zakresie Udzielania Kredytów na Cele Mieszkaniowe oraz Kredytów i Pożyczek Hipotecznych w (...) SA”. Spłata rat dokonywana była po uprzednim przeliczeniu wg kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą Kursów” obowiązującą w dniu spłat. Wszystkie formalności zostały przeprowadzone w oddziale banku. Pracownik przedstawił ofertę kredytu indeksowanego jako jedyną możliwą w sytuacji powódki, nie posiadała zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotowego w oczekiwanej wysokości. Doradca kredytowy zapełnił, że waluta CHF jest stabilna. Powódce nie przekazano szczegółowej informacji o długoterminowym, poważnym ryzyku kursowym i wpływie wahań kursowych na wysokość kapitału do spłaty i raty kredytowej, np. nie przedstawiono symulacji obrazujących takie zmiany, nie poinformowano o możliwości spłaty w walucie kredytu. Powódka nie miała świadomości, o możliwości jakiegokolwiek negocjowania warunków umowy. Nie wiedziała, że bank samodzielnie ustala kursy walut obcych. Żadne postanowienia umowne nie były indywidualnie uzgadniane z wyjątkiem tych, które dotyczyły wysokości kredytu i czasu spłaty. Poinformowano ją, że otrzyma kredyt w złotówkach i będzie spłacała w złotówkach, następnie umowę podpisano.

W dniu 2.07.2013 strony zawarły aneks nr (...) do umowy, w którym min. umożliwiono spłatę kredytu w CH, określono zasady ustalania kursów walu. Do wytoczenia powództwa spłaciła 60.814,73zł oraz 29.359,44CH.

Sąd wskazał dowody na podstawie których ustalił stan faktyczny i dokonał ich oceny.

W tak ustalonym stanie faktycznym sąd uznał, że umowa kredytu była nieważna ze względu na abuzywność klauzul indeksacyjnych. Zdaniem Sądu skutkiem niezwiązania konsumentów tymi postanowieniami jest nieważność umowy kredytu hipotecznego w oparciu o treść art. 353 1 1 k.c. i art. 385 1§ 1 i 2 k.c. Sąd uznał, że powódka w relacji z Bankiem była konsumentem, zawarta w umowie klauzula indeksacyjna stanowiła postanowienie określające główne świadczenie stron, a wobec niewypełnienia obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka kursowego, w zakresie określonych wyrokiem TSUE C-186/16 należało uznać ją za niejednoznaczną, dalej klauzula indeksacyjna, obejmująca warunek ryzyka kursowego jest abuzywna z uwagi na brak transparentności, asymetryczne rozłożenie ryzyka i przyznanie bankowi uprawnienia do swobodnego modyfikowania świadczenia konsumenta, a po usunięciu klauzuli indeksacyjnej dalsze trwanie umowy jest niemożliwe ze względu na:

a.  zakaz zastosowania stawki LIBOR w odniesieniu do wierzytelności wyrażonych w złotych,

b.  sprzeczność tak powstałej umowy z naturą umowy kredytu indeksowanego,

c.  wątpliwości co do zakresu konsensu stron w zawieranej umowie.

To zaś prowadzi do wniosku o nieważności umowy.

Interes prawny powódki w żądaniu ustalenia nieważności umowy nie budził wątpliwości sądu. Sąd nie uwzględnił zarzutu przedawnienia wskazując, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Należy uznać, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c. Zatem na pewno roszczenie powódki odnośnie roszczenia o zapłatę nie uległo przedawnieniu w świetle treści art. 120§1 k.c. w związku z art. 118 k.c.. Dalej sąd wywiódł, że pozwany w odpowiedzi na pozew złożył zarzut potrącenia: kwoty 150.000zł wypłaconego kapitału oraz kwoty 40.379,02zł tytułem wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału, a także warunkowo, w przypadku nieuwzględnienia zarzutu potrącenia, złożył zarzut zatrzymania. Zarzut potrącenia w zakresie wierzytelności z tytułu wypłaconego kapitału 150.000zł został skutecznie zgłoszony. Ma charakter materialnoprawny i żeby odniósł procesowy skutek musi zostać zgłoszony przez odpowiednio (materialnoprawnie) umocowaną osobę bezpośrednio powodowi bądź jego pełnomocnikowi, o ile ten posiada umocowanie do przyjęcia oświadczenia o charakterze materialnoprawnym i dokonywania czynności o charakterze materialnoprawnym. Pełnomocnik pozwanego był umocowany do złożenia takiego oświadczenia. Co prawda na etapie odpowiedzi na pozew powództwo w zakresie żądania zapłaty nie było jeszcze wymagalne, lecz stało się po złożeniu na rozprawie 20.03.2024r. oświadczenia przez powódkę, że nie chce utrzymania umowy w mocy.

Powódka otrzymała kwotę 150.000zł, zaś domagała się 60.814,73zł oraz 29.359,44CHF, wg kursu NBP z chwili wymagalności roszczenia wartość 1 CHF wynosiła 4,4886zł. Tym samym 29.359,44chf po przeliczeniu stanowiło 131.765,16zł. Zarzut potrącenia spowodował umorzenie wierzytelności powódki w wysokości 150.000zł (art. 498§2kc). Pozostało więc do zapłaty na jej rzecz 42.579,89zł.

Odnosząc się do zarzutu potrącenia wierzytelności z tytułu korzystania przez powódkę z udzielonego kapitału to jest on bezzasadny wobec bezzasadności zgłoszonej wierzytelności. Brak jest zdaniem sądu podstaw prawnych do tego, by kredytobiorca w ramach rozliczenia nieważnej umowy na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu "płacił za korzystanie z pieniędzy".

Wobec uwzględnienia zarzutu potrącenia rozpoznawanie zarzutu zatrzymania stało się bezprzedmiotowe.

O kosztach sąd orzekł na mocy art. 100 k.p.c.

Apelacje od wyroku wniosły obie strony.

Pozwany zaskrzył wyrok w zakresie pkt 1, 2 i 4 zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego, mających wpływ na treść rozstrzygnięcia oraz naruszenie przepisów prawa materialnego, a to:

- art. 233§1 k.p.c. .poprzez dowolna ocenę zebranego materiału dowodowego w sprawie szczegółowo opisane w apelacji;

- art. 235 2 §2 pkt 2 k.p.c., w zw. z art. 278 k.p.c. i art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie wnioskowanego dowodu z opinii biegłego;

- art. 385 1 §1,3 k.c. oraz art. 385 2 k.c., art. 58§1 i 2 k.c., z art. 353 1 k.c. , art. 358§1 i 2 k.c. w zw. z art. L p.w.k.c., art. 410 §1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. i art. 411 k.c. szczegółowo opisanych w apelacji.

Pozwana wniosła o zmianę wyroku i oddalenie powództwa oraz obciążenie powódki kosztami procesu za obie instancje. Ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji.

Powódka wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Wyrok w części oddalającej powództwo oraz w zakresie pkt 4 zaskarżała powódka zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 498 k.c. w zw. z art. 499 k.c. i art. 61 §1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uwzględnieni zarzutu potrącenia podczas gdy oświadczenie o potrąceniu nie wywarło skutków prawnych. Zarzucili również naruszeni art. 98 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych poprzez ich błędne zastosowanie i wniosła o zmianę wyroku i zasądzenie od pozwanej na ich dodatkowo kwoty 60.814,73 zł i 29 359,44 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 2 września 2023 roku oraz zasadzenie kosztów postępowania przed sądem pierwszej instancji w kwocie 14 517 zł a także zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Pozwana wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny ustalił i zważył , co następuje.

Sąd odwoławczy ustalił, że pozwana pismem z dnia 22 lipca 2024 roku wezwała powódkę do zapłaty w terminie do 12 sierpnie 2024 roku kwoty 150.000 zł tytułem wartości kapitału wypłaconego na podstawie kwestionowanej umowy oraz kwoty 21 287,04 zł tytułem kwoty wynikającej z urealnienia wartości świadczenia banku. Następnie pismem z dnia 13 sierpnia 2024 roku złożyła pogódce oświadczenie o potrąceniu wzajemnych wierzytelności to jest wierzytelności Banku w łącznej kwocie 171.287 ,04 zł z wierzytelnościami powódki dochodzonymi w tym postępowaniu. Pozwana wskazała, że na skutek tego oświadczenia dochodzona w apelacji kwota uległa umorzeniu. Powódka w odpowiedzi na powyższe nadal kwestionowała dokonane potrącenie ale z ostrożności wniosła aby sąd uwzględnił żądanie odsetek za opóźnienie od potrącanych kwot należnych do dnia 12 sierpnia 2024 roku.

Przechodząc w pierwszej kolejności do apelacji pozwanej jako dalej idącej, sąd na wstępie zaznacza, że Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, w zakresie oceny ważności umowy które w pełni znajdują oparcie w zgromadzonych dowodach. Stąd Sąd Apelacyjny akceptuje je i czyni własnymi.

Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art.233 § 1 k.p.c., co miało skutkować wadliwym skonstruowaniem podstawy faktycznej rozstrzygnięcia.

Jak się zgodnie przyjmuje w judykaturze, istota tego zarzutu sprowadza się do braku logicznych powiązań pomiędzy wnioskami wynikającymi z dowodów, a podstawą faktyczną rozstrzygnięcia. Zarzut jest zasadny wtedy, jeśli poczynione w sprawie ustalenia nie znajdują oparcia w dowodach albo wręcz pozostają z nimi w sprzeczności w taki sposób, że nie dają się pogodzić z tymi dowodami. Obowiązkiem skarżącego jest wskazanie które ustalenia są dotknięte tą wadą oraz do którego dowodu zarzut się odnosi, przy czym winien on także wyjaśnić jakie przepisy procesowe zostały naruszone przy dokonywaniu – wadliwych wedle skarżącego – ustaleń faktycznych. Dopiero bowiem wtedy, w granicach związania zarzutem (zob. uchwała SN 7 sędziów - zasada prawna z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07) sąd odwoławczy ma możliwość dokonania oceny, czy w istocie wytknięte nieprawidłowości w sprawie miały miejsce, a jeśli tak, czy w istotny sposób wpłynęły na treść rozstrzygnięcia. Nie jest natomiast wystarczające ogólnikowe powołanie się na bliżej niesprecyzowane dowody, z którymi mają pozostawać w sprzeczności fakty przyjęte za podstawę orzekania, ani przedstawienie własnej wersji wydarzeń. Ponadto sprzeczność ma dotyczyć faktów, a nie oceny prawnej. Dla swojej skuteczności zarzut naruszenia art.233 § 1 k.p.c. nie może więc polegać na przedstawieniu przez skarżącego własnej, nawet równie prawdopodobnej, ale „konkurencyjnej” wersji wydarzeń. Skarżący musi zatem wykazać, że oceniając materiał dowodowy, sąd popełnił uchybienia polegające na braku logiki w wiązaniu faktów z materiałem dowodowym, albo też że wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej lub wreszcie, że sąd wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnił jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych. Ocenę dowodów można skutecznie podważyć w apelacji tylko wówczas, gdyby w świetle dyrektyw płynących z art. 233 § 1 k.p.c. okazała się rażąco wadliwa, albo w sposób oczywisty błędna. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd wadze dowodów i ich odmiennej ocenie.

Odnosząc powyższe uwagi natury ogólnej do okoliczności sprawy – apelacja nie oferuje żadnych argumentów, które prowadziłyby do wniosku, że Sąd Okręgowy uchybił zasadom oceny dowodów i to w stopniu wskazującym, że przyjęte przez ten Sąd konkluzje są wadliwe i to w opisanym wyżej stopniu. Nie słusznie podnosi skarżąca że sąd przypisał istotną wagę zeznaniom powódki, z których w sposób jednoznaczny wynika, że nie miała wpływu na treść kwestionowanych w toku procesu postanowień umowy. Zgodnie z art.299 k.p.c., jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, sąd dla wyjaśnienia tych faktów może dopuścić dowód z przesłuchania stron. Z przepisu tego wynika, że dowód ten ma charakter fakultatywny, a obowiązek przesłuchania stron aktualizuje się wówczas, gdy sąd uzna, że dotychczasowe postępowanie dowodowe nie doprowadziło do wyjaśnienia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia. Jeżeli dowód z przesłuchania stron zostanie w sprawie przeprowadzony, obowiązkiem sądu jest dokonać jego oceny na zasadach ogólnych. Podważenie wyników tego procesu myślowego może nastąpić wyłącznie w razie stwierdzenia opisanych wyżej uchybień, co w sprawie miało miejsce.

Z samej istoty dowodu z przesłuchania stron wynika, że osoba składająca zeznania przestawia okoliczności istotne dla sprawy z subiektywnej perspektywy, a mimo to ustawodawca dowodu tego z systemu środków dowodowych nie wyeliminował. Należy więc uznać, że podważanie mocy dowodowej zeznań strony wymaga zaistnienia dodatkowych okoliczności świadczących o tym, że strona przedstawia fakty tak dalece subiektywnie lub wręcz mija się z prawdą, co wyklucza czynienie ustaleń faktycznych na podstawie jej zeznań. Taka sytuacja w sprawie nie miała miejsca. Z całą pewnością nie można uznać, że zachodzi sprzeczność pomiędzy zeznaniami powódki i pozostałym materiałem dowodowym. Zwłaszcza, że jedynymi dowodami w sprawie oprócz zeznań stron były dokumenty zawierające informacje o charakterze blankietowy, które, jak twierdzi powódka nie były z nią omawiane i negocjowane.

W pozostałym zakresie zarzut odnosi się nie tyle, do oceny dowodów, ile do konkluzji wywiedzionych przez Sąd Okręgowy w zakresie indywidualnego ustalenia postanowień umowy, zakresu obowiązku informacyjnego, czy przesłanek abuzywności określonych w art.385 1 § 1 k.c., o czym będzie jeszcze mowa.

Niezasadny jest też zarzut naruszenia art.235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. oraz art.278 § 1 k.p.c. w związku z art.227 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew. Okoliczności te dotyczyły min. obiegu środków finansowych, w tym walut obcych, jaki towarzyszy udzieleniu kredytu indeksowanego, konieczności pozyskiwania przez bank środków w walucie obcej na potrzeby akcji kredytowej i kosztów ponoszonych w związku z tym przez bank, czy relacji kursu oferowanego przez pozwanego do kursów rynkowych, a także równicy pomiędzy wysokością zobowiązania strony powodowej z tytułu umowy kredytu obliczoną przy zastosowaniu obiektywnego miernika ustalone przez biegłego a wysokością zobowiązania powodów wyliczoną według kursu zastosowanego przez pozwanego. Koszty ponoszone przez pozwanego w związku z realizacją akcji kredytowej, stosunek kursów oferowanych przez pozwanego do kursów rynkowych, czy też inne względy związane ze sposobem wykonania umowy, w świetle art.385 2 k.c. pozostają bez znaczenia dla oceny, czy postanowienia umowne spełniają przesłanki abuzywności.

Dokonują kontroli w trybie art. 380 k.p.c. postanowienia sądu pierwszej instancji, sąd odwoławczy nie znalazł podstaw do jego zmiany.

Nie mogą również odnieść skutku zarzuty naruszenia prawa materialnego podniesione w apelacji pozwanego.

Przechodząc do badania prawidłowości zastosowania pozostałych przepisów prawa materialnego w pierwszej kolejności za Sądem Okręgowym należy stwierdzić, że postanowienia umowy stron nie były indywidualnie uzgodnione w rozumieniu art.385 1 § 1 k.c. O indywidualnym uzgodnieniu można mówić wtedy, gdy konsument miał rzeczywisty wpływ na postanowienia umowy. W judykaturze i doktrynie przyjmuje się, że sformułowanie to należy rozumieć ściśle, a więc jedynie jako sytuację, w której konsument faktycznie wpłynął na treść postanowienia, tzn. zaproponował ją, doprowadził do jej modyfikacji albo przynajmniej zgodził się na pozostawienie postanowienia bez zmian w toku indywidualnych, swobodnych negocjacji. Gdy natomiast przedmiotem oceny jest postanowienie, którego obowiązywanie jest wynikiem wyboru dokonanego przez konsumenta spośród wielu, ściśle określonych możliwości (np. przez zaznaczenie jednej z opcji na formularzu), to ze względu na ograniczenie możliwości wyboru do przygotowanych uprzednio (jednostronnie) opcji, należy uznać, że postanowienie takie nie było przedmiotem negocjacji (R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. Gudowski, Warszawa 2018, art. 385(1), art. 385(2), art. 385(3)). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art. 385 1 § 4 k.c.), a więc w praktyce na przedsiębiorcy, który dąży do wyłączenia postanowienia spod kontroli przewidzianej w art. 385 1 k.c. Pozwany tych okoliczności nie wykazał, ani nawet się na nie nie powoływał. Potwierdza to więc stanowisko Sądu Okręgowego. Nie można przy tym uznać, że pojęcie „indywidualnego uzgodnienia” wyczerpuje ustalenie waluty kredytu, jego wysokości, czy okresu spłaty, albo – poprzez datę złożenia polecenia wykonania umowy – kursu, po jakim nastąpi przeliczenie z waluty kredytu na PLN. Konsekwencją takiej interpretacji byłoby przyjęcie, że z założenia każda umowa jest indywidualnie negocjowana, a to z kolei całkowicie pozbawiłoby normatywnego znaczenia uregulowanie zawarte w art.385 1 § 1 k.c.

Nie są więc zasadne żadne zarzuty apelacji odwołujące się do wadliwego przyjęcia, że postanowienia kwestionowanej umowy nie zostały indywidualnie uzgodnione, a to otwiera drogę do badania ich abuzywności.

Kolejny problem wiąże się z tabelami kursowymi. W ocenie Sądu Apelacyjnego odwołanie się do kursów walut ogłaszanych w tabelach banku rażąco narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego, a prawo banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi przewidzenie wynikających dla niego z umowy konsekwencji ekonomicznych. Powyższych wniosków wypływających z abstrakcyjnej kontroli abuzywności takich postanowień, nie wzrusza kontrola indywidualna dokonana w realiach sprawy. Stosując do przeliczenia tworzoną przez siebie tabelę kursów istotnie bank narzucił powodowi jako swojemu dłużnikowi sposób ustalenia wysokości kwoty podlegającej wypłacie i zwrotowi, tym samym przydał sobie możliwość jednostronnego oddziaływania na wysokość ich zobowiązania kredytowego. Nie może też budzić wątpliwości, że kwestionowane klauzule odnoszą się do głównego przedmiotu świadczenia skoro regulują świadczenia charakterystyczne dla stosunku prawnego kredytu.

W opisanej sytuacji abuzywnego charakteru tych klauzul nie wyłączyłoby nawet stwierdzenie, że stosowane przez pozwany bank kursy walut nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne, ani od średniego kursu NBP, ani nawet ustalenie, że ogólny koszt kredytu udzielonego na warunkach przewidzianych w umowie nie odbiegał od kosztów kredytu w tożsamej wysokości, który udzielony byłby według warunków przewidzianych dla kredytów złotówkowych. Okoliczności te nie zmieniają bowiem faktu, że kursy walut były kształtowane przez bank arbitralnie w tym znaczeniu, że kredytobiorca nie miał żadnego wpływu ani na metodologię ustalenia kursów walut, ani dobór zastosowanych kryteriów i ich wagę, co w konsekwencji prowadziło do określenia wysokości zobowiązań powodów jednostronnie przez bank.

Odnosząc się zaś do samych zasad ustalania tabel kursowych, w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak i sądów powszechnych utrwalony jest już pogląd, że postanowienia umowy określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie (tzn. bez żadnego udziału drugiej strony umowy, a nawet bez jej wiedzy i zgody) kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. W judykaturze nie budzi wątpliwości, że abuzywne są wzorce umowne, które określają wysokość należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów. Nie sposób mówić o spełnieniu warunku transparentności, skoro umowa (ani inne regulacje stanowiące jej integralną część) nie zawierały żadnych postanowień umożliwiających ustalenie zasad, w oparciu o które pozwany tworzy wspomniane tabele.

Z utrwalonego poglądu judykatury wynika też, że używane we wzorcach zwroty typu „bieżące notowania kursów wymiany walut”, „rynek międzybankowy”, „rynek krajowy”, „różnica stóp inflacji”, „różnica stóp procentowych”, „płynność rynku walutowego”, czy też „stan bilansu płatniczego i handlowego” mają charakter niedookreślony. Nie wynika z nich, z jakich konkretnie źródeł pozwany pozyskuje informacje, na podstawie których ustala kursy walut. Takie nietransparentne postanowienia, które uprawniają do jednostronnego ustalenia kursów walut, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyrok SN z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18, w którym zwraca się też uwagę, że potencjalna częstotliwość dokonywania przez bank modyfikacji jest dowolna, a konsumenci nie mają żadnego wpływu i możliwości reakcji na takie działanie banku). Tym bardziej więc tak sformułowane zastrzeżenie należy odnieść do regulacji, która nawet nie przybliża sposobu ustalenia kursów waluty, istotnych dla obliczenia wysokości świadczenia kredytobiorców.

Sąd Apelacyjny uznał, że nie ma w sprawie znaczenia, czy konstruując tabele kursowe pozwany opierał się na weryfikowalnych czynnikach ekonomicznych, ponieważ istota problemu sprowadza się nie do tego, czy w ogóle istniała możliwość weryfikacji danych z tabel, ale do tego, czy postanowienia umowy w części opierającej się na rzeczonych tabelach były wystarczająco transparentne. Art.69 ust.4a Prawa bankowego stanowi tymczasem, że w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, ma ona zawierać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Wprawdzie przepis ten został wprowadzony do porządku prawnego z dniem 26 sierpnia 2011 r., a więc po zawarciu umowy stron, to jednak ustawodawca dał wyraz temu, jakie informacje powinny zostać zamieszczone w umowie o kredy denominowany lub indeksowany do waluty obcej. Nie znajduje on bezpośredniego zastosowania w niniejszej sprawie, co jednak nie oznacza, że nie wprowadza standardu informacyjnego odpowiadającego zasadom uczciwego obrotu, który należało już uprzednio zdekodować na podstawie art.385 1 § 1 k.c.

Z powyższego wynika, że bank nie dopełnił obowiązku polegającego na wyrażeniu warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem, nie zrealizował ciążącego na nim obowiązku informacyjnego. Oznacza to, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Wymóg ten oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Do realizacji tego obowiązku TSUE przykłada szczególną wagę, skoro w wyroku z dnia 21 września 2023 r., C-139/22 stwierdził, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z jej art. 2 lit. b należy interpretować w ten sposób, że przedsiębiorca ma obowiązek poinformowania zainteresowanego konsumenta o istotnych cechach zawartej z nim umowy oraz o ryzyku związanym z tą umową, i to nawet wówczas, gdy ów konsument jest jego pracownikiem i posiada odpowiednią wiedzę w dziedzinie wspomnianej umowy. Podobnie w wyroku z 10 czerwca 2021 r. (w połączonych sprawach C-776/19 do C-782/19) TSUE wyraził pogląd, że w ramach umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, narażającej konsumenta na ryzyko kursowe, nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Jest tak w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez przedsiębiorcę o kontekście gospodarczym, mogącym wpłynąć na zmiany kursów wymiany walut, tak że konsument nie miał możliwości konkretnego zrozumienia potencjalnie poważnych konsekwencji dla jego sytuacji finansowej, które mogą wyniknąć z zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej. Także w orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazuje się na konieczność szczególnej staranności banku przy stosowaniu w wieloletniej umowie mechanizmu działania kursowego. Obowiązek ten jest określany jako „ponadstandardowy”, gdyż mający dać konsumentowi pełną orientację odnośnie do istoty transakcji, a jego naruszenie wiąże się z zastosowaniem odpowiedniej sankcji przy rozstrzyganiu sporu między przedsiębiorcą a konsumentem (tak np. wyrok SN z 16 marca 2018 r., IV CSK 250/17). Chociaż więc pozwany poinformował powodów, że ryzyko kursowe istnieje, nie można uznać, że uczynił zadość obowiązkowi informacyjnemu w zakresie wymaganym powołanymi wyżej przepisami.

Powyższe okoliczności przemawiają za słusznością stanowiska Sądu Okręgowego, którego argumenty Sąd Apelacyjny akceptuje, co do abuzywnego charakteru postanowień składających się na mechanizm indeksacji jako taki. Tworzą one stan, w którym interesy jednej ze stron, silniejszego kontrahenta, mają wyraźny prymat nad interesami konsumenta. Ponadto poprzez wprowadzenie spreadu postanowienia te pozwalają bankowi na osiąganie kosztem konsumenta korzyści nie znajdujących uzasadnienia w treści stosunku prawnego opartego na umowie kredytu.

Oceny tej nie zmienia nowelizacja ustawy Prawo bankowe, dokonana w 2011 r., na mocy której do art. 69 ustawy dodany został ust. 3. Nie zniosła ona ewentualnej abuzywności zasad wyznaczania kursu przez bank, nawet jeśli konsument nabył prawo do spłaty kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji. Jak się wskazuje w orzecznictwie, jeśli umowa daje konsumentowi wybór pomiędzy dwoma możliwościami, to nie może być to wybór pomiędzy możliwością abuzywną i nieabuzywną. Wszystkie postanowienia umowy i regulaminu muszą bowiem być zgodne z dobrymi obyczajami i nienaruszające interesów konsumenta. Przedmiotowa nowelizacja przyznała jedynie kredytobiorcy dodatkowe uprawnienie do spłaty rat kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej bezpośrednio w tej walucie, co nie znaczy jednak, że jest on obowiązany do takiej formy spłaty. Przeciwnie: kredytobiorca ma możliwość wyboru formy spłaty, a więc może wybrać spłatę w złotych polskich, co oznacza konieczność zamieszczenia w umowie kredytowej, zgodnie z wymaganiami art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego, szczegółowych zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, postanowienie z dnia 28 maja 2014 r., CSK 607/13). Dopiero wprowadzenie do wzorców umownych wskazanych wymagań dotyczących ustalania kursów wymiany walut pozwoliłoby na odmienną ocenę abuzywności postanowień tych wzorców umownych dotyczących kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż polska. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku o konieczności zapewnienia, że wszystkie wynikające z umowy możliwości wypłaty świadczenia banku muszą być zgodne z prawem i nieabuzywne, a konsument może skorzystać z ochrony wynikającej z art.385 1 k.c. nawet jeśli dokonał wyboru jednej z kilku opcji, z których tylko niektóre okazały się wadliwe. Art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy bowiem interpretować w ten sposób, że postanowienie umowy, które ze względu na warunki wykonania niektórych przewidzianych w nim zobowiązań danego konsumenta należy uznać za nieuczciwe, nie może utracić takiego charakteru z powodu innego postanowienia tej umowy, które przewiduje możliwość wykonania przez tego konsumenta tych zobowiązań na innych warunkach (wyrok TSUE z 21 września 2023 r., C-139/22).

Sąd Apelacyjny podziela również stanowisko Sądu Okręgowego co do nieważności zawartej przez strony umowy. Zgodnie z art. 385 ( 1 )§ 1 k.c. konsekwencją uznania klauzul waloryzacyjnych za abuzywne jest stan niezwiązania stron umowy postanowieniami je normującymi. Obowiązkiem sądu jest więc zbadanie, czy po wyeliminowaniu tych klauzul, umowa kredytu może obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też należy uznać ją za nieważną, w szczególności ze względu na brak któregoś z koniecznych elementów takiej umowy. Stwierdzenie, że strony są związane umową w pozostałym zakresie, o czym mowa w art. 385 ( 1) § 2 k.c., zakłada bowiem, iż ów pozostały zakres wystarczy dla określenia praw i obowiązków stron. Jeżeli niedozwolone okazało się postanowienie określające konieczny element stosunku prawnego, wówczas ze względu na brak minimalnego konsensu umowa będzie musiała zostać w całości uznana za nieskuteczną. Wykładnia ta pozostaje w zgodzie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który stanowi wprawdzie, że klauzule abuzywne nie są wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części wiąże strony, jednakże z dodatkowym zastrzeżeniem: jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Sąd nie może natomiast – co wynika także z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – zmienić (zredukować) treści klauzuli abuzywnej w taki sposób, by nadać jej kształt respektujący interesy konsumenta. Wskazówka taka wynika z wyroku TSUE z dnia 14 czerwca 2012 r. C-618/10, Banco Español de Crédito SA v. Joaquín Calderón Camina, w którym Trybunał stwierdził, że „sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa ta powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego”. Trybunał odwołał się także do celu Dyrektywy 93/13 polegającego na ochronie konsumentów znajdujących się w słabszej pozycji względem przedsiębiorców oraz do wynikającego z art. 7 ust. 1 w zw. z jej motywem 24 zobowiązania do zapewnienia stosownych i skutecznych środków mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami (pkt 66–68).

Sąd Najwyższy również stoi na stanowisku, że bez abuzywnych klauzul przeliczeniowych (spreadowych) umowa kredytu indeksowanego nie może nadal obowiązywać, gdyż ich wyeliminowanie prowadzi do upadku klauzuli ryzyka walutowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, co jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze niż zamierzone przez strony, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (postanowienie SN z 22 września 2023 r., I CSK 4983/22).

W świetle powyższych wywodów trafne było przyjęcie przez Sąd Okręgowy, że usunięcie z umowy klauzul indeksacyjnych ze skutkiem powoduje, że brak jest określenia w umowie jej elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego. Ich wyeliminowanie nie pozwoli bowiem obliczyć sumy, jaką powodowie zobowiązani są zwrócić pozwanemu z tytułu kredytu. Wbrew wywodom pozwanego, po eliminacji klauzul abuzywnych w umowie nie pozostają elementy pozwalające rozliczyć tę umowę jako umowę kredytu złotówkowego, a sąd nie jest władny uzupełniać powstałych w ten sposób luk. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzanie w miejsce ustalonego oprocentowania LIBOR, oprocentowania WIBOR, czy w miejsce ustalanego przez pozwanego kursu kupna i sprzedaży CHF jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu średniego NBP, czy innego) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy ponieważ wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Ani art. 385 1 k.c., ani żaden inny przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji. Podstawy takiej nie stanowi art. 358 § 2 i 3 k.c., ponieważ nie obowiązywał on w chwili zawierania przez strony umowy, poza tym nie może on znaleźć zastosowania na zasadzie analogii. Dodatkowo przepis ten odnosi się do określenia sposobu spełnienia zobowiązania wynikającego z ważnej czynności prawnej (poprzez dopuszczenie zapłaty w innej walucie), podczas gdy problem rozpatrywany w niniejszym postępowaniu dotyczy samej ważności umowy jako źródła zobowiązania. Wypełnianiu luki powstałej po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych nie służą też inne, powołane w apelacji przepisy.

Zastąpienie przez sąd nieuczciwych postanowień umowy postanowieniami uczciwymi byłoby sprzeczne z celem dyrektywy 93/13, jakim jest zapobieganie kolejnym naruszeniom, na co też trafnie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy. Gdyby bowiem przedsiębiorca wiedział, że konsekwencją stosowania nieuczciwych warunków jest co najwyżej redukcja tych warunków do uczciwych, to byłby nadal beneficjentem nieuczciwych postanowień w znacznej większości przypadków i osiągałby jedynie niższy zysk, ale nie ponosił żadnej straty. Przywrócenie równowagi kontraktowej w zaistniałej sytuacji nie było możliwe.

Sąd Apelacyjny nie podziela również zarzutów apelacji odwołujących się do wykładni oświadczeń woli składających się na kwestionowaną umowę. Nie wskazał bowiem skarżący na żadne okoliczności, z których wynikałoby, że intencją powoda było wyrażenie zgody na uzyskanie kredytu w warunkach świadczących o rażącym naruszeniu ich interesów, zwłaszcza poprzez przyznanie bankowi korzyści wynikających z zastosowanego spreadu, jak i przerzucenia na konsumenta ryzyka kursowego wiążącego się z zawarcie umowy indeksowanej kursem CHF. Podobnie nie zostało wykazane, że na skutek uznania umowy za nieważną powoda dotkną szczególnie uciążliwe konsekwencje. Okoliczności takich pozwany nawet nie naprowadził. Wyrok sądu uznający umowę za nieważną był, wbrew twierdzeniom apelacji, słuszny i odpowiadał prawu .

Przechodząc do oceny żądania zapłaty nienależnego świadczenia wskazać należy, że świadczenie spełnione przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego co do zasady podlega zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku .W art.410 §1 k.c. ustawodawca przesądził , że samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenia wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie pozwanego, a uzyskanie tego świadczenia przez powoda – przesłankę jego wzbogacenia( por. wyroki SN z 24 listopada 2011,I CSK 66/11, z dnia 9 sierpnia 2012,VCSK 372/11, z dnia 28 sierpnia 2013r.,VCSK 362/12, z dnia 15 maja 2014r.,II CSK 517/13, z dnia 29 listopada 2016r.,I CSK 798/15 , z dnia 11 maja 2017r.,II CSK 541/16 i z 11 grudnia 2019r.,V CSK 382/18).Nadpłata świadczenia wynikająca z abuzywności klauzul nie może być zrównana z dobrowolną przedterminowa spłatą, w związku z czym bank nie może wbrew woli nienależnie świadczącego zaliczać nienależnej zapłaty na poczet przyszłych świadczeń, ale inaczej byłoby tylko wtedy, gdyby jego przyszłe roszczenie stało się wymagalne i doszło do jego potrącenia. Taka sytuacja miała miejsce w rozpoznawanej sprawie. Podkreślić należy, że aby skutecznie dokonać potracenia wierzytelności, wierzytelności musi być wymagalna. Wbrew twierdzeniom sądu pierwszej instancji wierzytelności pozwanej mogła stać się wymagalna dopiero po wezwaniu powódki do jej zapłaty, co nie miało miejsca przed zgłoszonym zarzutem potrącenia w toku postępowania przed sądem pierwszej instancji. Z tych też względów sąd błędnie przyjął, że umorzeniu uległo roszczenie powódki ponad zasądzoną kwotę. Natomiast skuteczne, bo poprzedzone wezwaniem do zapłaty, było potrącenie dokonane przez pozwaną pismem z dnia 13 sierpnia 2024 roku, ale tylko w zakresie kwoty 150.000 zł to jest kwoty wypłaconego kapitału jako świadczenia nienależnego -ponad tę kwotę sąd odwoławczy podziela pogląd sądu pierwszej instancji o bezzasadności żądania jakichkolwiek kwot ponad kwotę wypłaconego świadczenia. Okoliczność ta ma w sprawie istotne znaczenie zważywszy na to, że skutkiem potrącenia jest umorzenie obu wierzytelności do wysokości niższej z nich (art.498 § 2 k.c.). W rezultacie dokonanego potrącenia doszło więc do wygaśnięcia dochodzonej wierzytelności w części w której doszło do umorzenia, na co powołała się pozwana. Zatem uległo umorzeniu roszczenie powódki w kwocie 60.814,73zł oraz w zakresie kwoty 19616,69 CHF. Celem ustalenia w jakim zakresie uległa umorzeniu kwota żądana w walucie CHF, sąd przy zastosowaniu średniego kursu NBP z dnia 12 sierpnia 2024 roku – 4,5464 zł, przeliczył dochodzoną kwotę, co dało 133.479,75 zł , następnie odjął kwotę 89185,27 zł pozostałą po potrąceniu kwoty 60.814,73zł co łącznie składało się na wierzytelność pozwanej- 150.000 zł. Pozostałą kwotę 44294,48 zł ponownie zamienił na walutę, której zasądzenia domagała się powódka, co dało kwotę 9742,75 CHF należną z ustawowymi odsetkami od dnia 2 września 2023 roku to jest po okresie 14 dni od doręczenia pozwanej odpisu pozwu stanowiącego jednocześnie wezwanie do zapłaty.( art. 481 k.p.c. w zw. z art 455 k.c.) Zasadne było również żądanie zasadzenia odsetek za opóźnienie w zapłacie pozostałych kwot od dnia 2 września 2023 roku do dnia dokonania potrącenia.

Zmianie uległo również rozstrzygnięcie o kosztach postępowania albowiem sąd pierwszej instancji orzekając o kosztach nie uwzględnił kosztów poniesionych przez powódkę w postepowaniu zażaleniowym jakie toczyło się na skutek zaskarżenia postanowienia o zabezpieczeniu roszczenia

Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny na mocy art. 386§1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w części, w jakiej apelacje okazały się zasadne, w pozostałym zakresie apelacje na mocy art. 385 k.p.c. oddalił.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art.100 k.p.c. w związku z § 2 pkt 7 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r., poz.1800 ) Argumenty powódki okazały się co do zasady słuszne. Wprawdzie wobec dokonanego potrącenia powódka winni cofnąć powództwo w odpowiedniej części, jednak stanowisko procesowe pozwanej (powołującej się na dokonane potrącenie i jednocześnie przeczącej istnieniu wierzytelności powódki) skłaniało do większej ostrożności procesowej i przemawiało przeciwko cofnięciu pozwu w zakresie w którym jej wierzytelność uległa umorzeniu.

SSO del. Katarzyna Sznajder

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Monika Czaja
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Katowicach
Osoba, która wytworzyła informację:  Katarzyna Sznajder
Data wytworzenia informacji: