V ACa 461/21 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2023-09-08
Sygn. akt V ACa 461/21
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 8 września 2023 r.
Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący Sędzia SA Grzegorz Misina (spr.)
Sędziowie SA Dariusz Chrapoński
SA Barbara Konińska
Protokolant Aneta Gajewska-Mruklik
po rozpoznaniu w dniu 8 września 2023 r. w Katowicach na rozprawie
sprawy z powództwa P. Ł. i A. M.
przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej w W.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 18 czerwca 2021 r.,
sygn. akt I C 792/20
1) oddala apelację,
2) zasądza od pozwanej na rzecz powodów kwotę 4050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono.
SSA Dariusz Chrapoński SSA Grzegorz Misina SSA Barbara Konińska
VACa 461/21
UZASADNIENIE
Powodowie P. Ł. i A. M. domagali się w pozwie ustalenia, że zawarta przez nich umowa kredytu hipotecznego nr (...)- (...) z dnia 4 czerwca 2004 r. jest nieważna oraz zasądzenia na ich rzecz solidarnie kwoty 74191,18 zł; ewentualnie zasądzenia na ich rzecz solidarnie kwoty 74191,18 zł w razie uznania, że umowa jest ważna, ale nie została wykonana; ewentualnie ustalenia, że postanowienia umowy odnoszące się do waloryzacji, denominacji kredytu są bezskuteczne i nie wiążą powodów.
Uzasadniając żądanie ustalenia stosunku prawnego powodowie powołali się na zastosowanie przez pozwany bank klauzul abuzywnych odnoszących się do waloryzacji kredytu oraz zasad rozliczania spłat; naruszenie art. 358 § 1 k.c. (naruszenie zasady walutowości); art. 69 ust. 1 i 2 ustawy prawa bankowego poprzez zastrzeżenie na rzecz banku dodatkowego zysku w postaci marży na kursie, którą bank uzyskiwał przez dokonywanie przeliczeń waluty w oparciu o dowolnie ustalany kurs waluty oraz nieokreślenie w umowie kwoty kredytu, zasad jego spłaty i oprocentowania. Żądanie zapłaty powodowie oparli na art. 410 k.c., domagając się zwrotu całości kwoty świadczonej do dnia wniesienia pozwu na podstawie nieważnej umowy.
Uzasadniając żądanie ewentualne powodowie powołali się na bezskuteczność zawartych w umowie postanowień waloryzacyjnych, niewykonanie umowy (oddanie do dyspozycji kredytobiorców kwoty w PLN, a nie w walucie umownej), co doprowadziło do stanu nadpłaty po stronie powodów.
Pozwany Bank (...) S.A wniósł o oddalenie powództwa, zarzucając, że umowa nie pozostaje w sprzeczności z prawem, a jej postanowienia były indywidualnie uzgodnione i nie naruszają interesów konsumenta; kwestionowane przez powodów klauzule jako precyzyjne i jednoznaczne oraz zgodne z powołanymi przepisami nie stanowią niedozwolonych postanowień umownych, a nawet w wypadku takiego uznania istnieje możliwość zastąpienia ich przepisami dyspozytywnymi. Ponadto pozwany zarzucił, że nie jest wzbogacony kosztem powodów i brak jest podstaw prawnych zwrotu zapłaconej przez nich kwoty. Nadto pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczenia powodów o zwrot zapłaconych rat udzielonego kredytu, jako roszczenia okresowego, a także że powodowie nie mają interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy.
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Gliwicach ustalił, że umowa kredytu budowlano - hipotecznego nr (...)- (...) z dnia 4 czerwca 2004 r. zawarta pomiędzy Bankiem (...) S.A. w K. i powodami jest nieważna, w pozostałej części oddalił powództwo i między stronami koszty postępowania.
Sąd pierwszej instancji poczynił w tej sprawie przytoczone niżej ustalenia faktyczne.
Powodowie poszukiwali środków w kwocie 80 000 zł na sfinansowanie części kosztów budowy domu i udali się do (...) placówki (...) SA, gdzie po przedstawieniu celu kredytu i dochodów uzyskali informację, że z uwagi na ich zdolność kredytową udzielenie im kredytu w ww. wysokości w PLN nie jest możliwe, ale mogą otrzymać korzystny kredyt na tę samą kwotę w CHF. Atrakcyjność tego kredytu, jak wynikało i informacji pracownika, miała polegać na bezpieczeństwie kredytu i stabilności franka szwajcarskiego, którego wahania kursowe na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat były niewielkie, a ryzyko niekorzystnych zdarzeń określono jako dziesięcioprocentowe. Powodowie przystali na tę ofertę i w dniu 19.05.2004 r. złożyli wniosek kredytowy, jako walutę kredytu wpisując CHF. W dniu 16 czerwca 2004r. doszło do zawarcia umowy. Powodowie byli przekonani, że w tym dniu będą sporządzać projekt umowy, jednak okazało się, że umowa jest już przygotowana i nie podlega zmianom. Po zapoznaniu się z gotowym drukiem umowy i załączników do niej powodowie zawarli z (...) SA umowę kredytu budowlano-hipotecznego nr (...)- (...), na mocy której bank zobowiązał się udzielić im na warunkach przewidzianych w umowiei regulaminie kredytowania osób fizycznych kredytu w wysokości 26 689 CHF,
a kredytobiorcy – do wykorzystania i zwrotu kredytu wraz z odsetkami zgodnie z warunkami umowy. Kredyt został udzielony na 390 miesięcy. Ustalono wysokość i sposób zapłaty prowizji oraz oprocentowanie zmienne jako sumę stawki LIBOR sześciomiesięczny i stałej marży 2,60%. Integralną część umowy stanowiły załączniki 1-7, w tym wniosek o wypłatę kredytu (zał. 1) i postanowienia dotyczące kredytów walutowych (zał. nr (...)). W załączniku nr (...) kredytobiorcy oświadczyli, że jest im znane i wyjaśnione ryzyko zmiany kursu waluty oraz przyjęli do wiadomości, że kwota prowizji oraz spłat podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w banku zgodnie z tabelą kursów walut (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie banku w dniu wpłaty, zaś kwota kredytu wypłacana jest w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w banku zgodnie z tabelą kursów walut (...) SA ogłaszaną w siedzibie banku w dniu wypłaty. Ewentualna nadwyżka wynikająca z różnic kursowych zostanie wypłacona przelewem na rachunek bankowy kredytobiorcy. Zasady spłaty określono w § 9 umowy. Kredytobiorcy zobowiązali się dokonywać spłat w równych miesięcznych ratach kapitałowo – odsetkowych zgodnie
z harmonogramem spłat stanowiącym integralną część umowy, który miał zostać im przesłany w terminie 14 dni od zawarcia umowy (z dopuszczeniem możliwości zmian harmonogramu bez potrzeby sporządzania aneksu). Spłaty miały być dokonywane poprzez obciążenie rachunku powodów, z którego bank będzie pobierał środki. Załącznik nr (...) do umowy stanowił wniosek o wypłatę pierwszej transzy kredytu w wysokości 13 344,50 CHF
, a zgodnie z zał. nr (...), druga transza miała zostać wypłacona do 30.09.2004 r. Podpisując umowę powódka pozostawała w przekonaniu, że otrzyma franki i we frankach będzie dokonywać spłat i dopiero podczas tego ostatecznego spotkania wytłumaczono kredytobiorcom, że w istocie kredyt może być wypłacony i spłacany w złotówkach, przy czym jego kwota będzie znana w dniu wypłaty transzy, zaś wysokość spłat należy ustalać na podstawie kursu sprzedaży wynikającego z tabel banku. Powodów nie informowano, kto i na jakiej podstawie ustala kursy w tabeli, nie wyjaśniano im różnic kursów kupna i sprzedaży ani mechanizmu denominacji. Ponowiono zapewnienie o znikomym ryzyku i stabilności franka. Powodowie poprzestali na tych zapewnieniach, nie dociekali szczegółów i nie domagali się czasu na analizę umowy , nie konsultowali się też z osobami trzecimi. Do czasu zawarcia umowy powodowie nie mieli doświadczeń kredytowych, a z oferty (...) skorzystali pod wpływem reklam. Powodowie zawierali umowę jako konsumenci, a treść umowy – poza podstawowymi parametrami jak wysokość kredytu i okres spłaty nie była indywidualnie uzgadniana, a opierała się na wzorcu umownym. Powodowie otrzymali w ramach umowy kredytowej 75 258,71 zł. Do chwili wniesienia pozwu uiścili na rzecz Banku 74 191,18 zł.
Stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o złożone do akt dokumenty oraz przesłuchanie powódki. Za nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sporu Sąd uznał dowody z opinii biegłego.
W ramach rozważań prawnych Sąd pierwszej instancji wskazał, że sporna umowa kredytu ma charakter umowy denominowanej do waluty obcej. Przywołując treść art.69 ust. 1 Prawa bankowego Sąd stwierdził, że w stanie prawnym obowiązującym w dacie zawarcia spornej umowy dopuszczalne było konstruowanie umów kredytu indeksowanego kursem waluty obcej (art. 3 ust. 1 ustawy z 27 lipca 2002 r. Prawo dewizowe (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 679 z późn. zm. w zw. z art. 358 § 2 k.c. a także ustawa Prawo bankowe) i ten typ umowy został wypracowany w oparciu o zasadę swobody umów, a następnie usankcjonowany ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe, którą wprowadzono art. 69 ust. 2 pkt 4a wprost przewidujący umowy o kredyty walutowe denominowane i indeksowane do waluty innej niż waluta polska. W świetle powyższego, zarzut nieważności umowy kredytu z powodu jej niedopuszczalności, a także nieważności klauzuli denominacyjnej Sąd uznał za niezasadny, podobnie jak zarzut powodów dotyczący oprocentowania zmiennego – wysokość odsetek odnosiła się do konkretnego miernika niezależnego od stron (LIBOR 6M) powiększonego o stałą marżę banku.
Za zasadny Sąd Okręgowy uznał natomiast argument powodów wskazujący na niedozwolony charakter klauzul przeliczeniowych w umowie – zarówno w kontekście zasad współżycia społecznego, jak i nieważności umowy w całości (ewentualnie poszczególnych jej postanowień) oraz brak możliwości uzupełnienia luki powstałej po usunięciu postanowień abuzywnych. Zarówno wysokość stawek kursowych (kupna i sprzedaży), jak i konkretny moment wypłaty były zależne od kredytodawcy. Innymi słowy – pomimo jednoznacznego określenia kapitału kredytu w treści umowy, nie została umownie jednoznacznie określona wysokość świadczenia podlegającego wykonaniu przez bank, gdyż jego rzeczywista wysokość, ustalana była ex post w oparciu o tabele bankowe i według daty, w której następowała wypłata. Obydwa te czynniki pozostawały do decyzji banku, gdyż także data wypłaty w umowie wskazana była niejednoznacznie („do 30 czerwca”, „do 30 września”), co oznacza, że to kredytodawca mógł w dość szerokim zakresie decydować, kiedy wypłata będzie najkorzystniejsza z jego punktu widzenia. O ile co do zasady ukształtowanie stosunku prawnego poprzez odniesienie do innej waluty nie jest wykluczone, to w sytuacji, gdy ani umowa, ani regulamin nie przewidują w zasad ustalania kursów i obiektywnych mierników, na jakich miały być oparte, ani też konkretnych terminów wypłaty, nie może być mowy
o zrozumiałym i jednoznacznym postanowieniu umownym dotyczącym świadczenia banku. To samo w zakresie, w jakim odnosi się do określenia kursów, dotyczy świadczeń kredytobiorców, polegających na spłacie rat kapitałowo – odsetkowych.
Następnie Sąd przytoczył treść art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz art. 385
1 k.c. i skonkludował, że postanowienia umowy odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w banku począwszy od uruchomienia kredytu, poprzez okres spłat poszczególnych rat nie określały stałego i jednoznacznego, obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego i stanowiły scedowanie na rzecz banku prawa do arbitralnego kształtowania kryteriów przeliczeniowych (kursu waluty obcej w procesie wypłaty kredytu i jego spłaty) w taki sposób, że nie były one ani jasne (transparentne) ani zrozumiałe dla konsumenta, tym samym postanowienie umowne określające główne świadczenie stron
w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone
w rozumieniu ww. przepisów, co otwiera to drogę do oceny kwestionowanych postanowień umownych pod kątem ich abuzywności.
Przytaczając przyjętą w judykaturze definicję dobrych obyczajów Sąd Okręgowy stwierdził, że klauzula umowna, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej w istocie wysokości jego zobowiązania, jest klauzulą niedozwoloną. Dokonując takiej oceny Sąd brał pod uwagę również okoliczności zawierania umowy i wskazał, że powodom nie udzielono w odpowiednim zakresie niezbędnych informacji co do zasad przeliczania świadczeń stron i skutków wynikających z zastosowania tabel kursowych, obowiązek informacyjny oraz obowiązek jasnego i jednoznacznego sformułowania postanowień umownych jest obowiązkiem bezwzględnym przedsiębiorcy.
W podsumowaniu Sąd Okręgowy stwierdził, że ponieważ treść kwestionowanych postanowień umowy umożliwia kredytodawcy jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku, zakłócona została równowaga pomiędzy stronami umowy, a takie postanowienie staje się sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dodatkowo w sposób rażący narusza interesy konsumentów, zatem zostały spełnione wszystkie przesłanki określone w art. 385 1 § 1 k.c. nakazujące uznać to postanowienie za niedozwoloną klauzulę umowną.
Konsekwencją abuzywności postanowień umownych jest zdaniem Sądu Okręgowego brak związania nimi powodów, co determinuje konieczność pominięcia kursów walut obcych ustalanych jednostronnie przez bank, a skoro umowa nie przewidywała możliwości spłat
w walucie kredytu (CHF) a świadczenia zarówno banku, jak i kredytobiorców mogło być spełnione wyłącznie w PLN, istotnym elementem umowy były klauzule kursowe, bez zastosowania których nie jest możliwe określenie wysokości zobowiązań umownych.
W umowie powstaje zatem luka powodująca brak możliwości przeliczenia zobowiązania pozwanych z CHF na PLN i wysokości zadłużenia w poszczególnych okresach. Tym samym dochodzi do niemożności określenia zarówno wysokości wykorzystanego kapitału, jak
i poszczególnych rat. Ponieważ klauzula waloryzacyjna stanowiła przedmiotowo istotny element umowy stanowiący podstawę do zastosowania oprocentowania LIBOR właściwego dla waluty obcej, co niewątpliwie było głównym celem takiego ukształtowania umowy, pominięcie tej klauzuli prowadzi do wynaturzenia całego stosunku prawnego i definitywnej zmiany charakteru umowy. Zdaniem tego Sądu, w rozpoznawanym przypadku brak jest podstaw, aby w miejsce abuzywnych klauzul waloryzacyjnych wprowadzać inny miernik wartości. Dopuszczalność zastąpienia klauzul niedozwolonych zgodnie z orzecznictwem TSUE, ze względu na cel „odstraszający” Dyrektywy 93/13, który w razie naruszenia równowagi stron umowy to stronie słabszej daje możliwości decyzyjne, uzależniona jest od woli konsumenta. Ponieważ w chwili zawarcia umowy kredytu nie obowiązywały przepisy dyspozytywne, które mogłyby znaleźć zastosowanie w miejsce bezskutecznych klauzul abuzywnych, nie istnieje możliwość zastąpienia tych klauzul rozwiązaniami wynikającymi
z ustawy. Ponieważ wyeliminowanie wadliwej klauzuli indeksacyjnej całkowicie zmieniłoby charakter umowy stron, a w szczególności charakter świadczenia głównego kredytobiorców, to uznać należało, że nie jest możliwe dalsze jej utrzymanie. Jak wynika z orzeczenia TSUE w sprawie Dziubak (C-260/18: 1) artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy.
Ostatecznie Sąd pierwszej instancji uznał, że skoro po wyłączeniu nieuczciwych warunków, ze względu na zmianę charakteru umowy nie jest możliwe jej obowiązywanie, a nie istnieje też możliwość ich zastąpienia przepisem dyspozytywnym, umowa nie może obowiązywać, co skutkuje ustaleniem jej nieważności.
Sąd Okręgowy podzielił stanowisko powodów co do istnienia po ich stronie interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy (art. 189 k.p.c.), wskazując, że orzeczenie w tym przedmiocie rozstrzyga definitywnie stan niepewności co do obowiązywania umowy, usuwa niepewność prawną dotyczącą obowiązku uiszczania przez powodów rat kapitałowo – kredytowych na przyszłość i nie jest wyprzedzone żadnym przysługującym powodom dalej idącym roszczeniem, zwłaszcza że obok roszczeń pieniężnych umowa wywołuje inne skutki, jak np. obciążenia hipoteki.
Roszczenie powodów o zasądzenie kwoty żądanej w pozwie Sąd Okręgowy uznał za niezasadne. Przedstawiając stosowane w orzecznictwie teorie „dwóch kondykcji” i „salda”, Sąd Okręgowy uznał za słuszną drugą z nich i stwierdził, że jedynie zastosowanie reguł wynikających z treści art. 405 k.c. i nast. daje możliwość rozsądnego rozliczenia wzajemnych zobowiązań stron. Powodowie do chwili wniesienia pozwu, tj. w okresie objętym stanem faktycznym sprawy, uiścili na rzecz pozwanego kwotę niższą niż otrzymana od banku, a zatem pozwany nie jest wzbogacony kosztem powodów, a po stronie powodów nie doszło do zubożenia.
Odnośnie roszczeń zgłoszonych w ramach powództw ewentualnych Sąd wskazał, że rozpoznanie żądania powództwa głównego czyniło zbędnym ich rozpoznanie.
W apelacji od wyroku Sądu Okręgowego pozwany wniósł o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa w całości, zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów postępowania za obie instancje ; ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części
i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego.
Apelacja zarzuca zaskarżonemu wyrokowi:
I. obrazę przepisów postępowania, a to:
1.art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, sprzecznej z zasadami logiki
i doświadczenia życiowego, a nie swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, przejawiającej się w:
a)przyjęciu, że sposób ustalania kursów walut publikowanych przez bank w Tabeli Kursów Walut Obcych nosił cechy dowolności w sytuacji, gdy Sąd powziął taki wniosek z pominięciem zaoferowanych w tym zakresie, z których wynikało, że:
- kursy walut obcych publikowane przez pozwanego w Tabeli Kursów Walut Obcych stosowane były nie tylko do rozliczeń umów kredytów denominowanych do walut obcych, ale są stosowane globalnie w ramach szerokiej działalności banku, a zatem nie mogą znamionować się dowolnością i nie jest zatem możliwe kształtowanie kursu w sposób dowolny i oderwany od realiów rynkowych,
b)zaniechaniu wszechstronnej oceny materiału dowodowego względnie dokonanie tej oceny
z naruszeniem zasad logiki w odniesieniu do przedstawionego przez pozwanego dokumentu - historii rachunku kredytu, który obrazuje, że pozwany oddał do dyspozycji powoda kwotę 26 689,00 CHF, która została przez niego wykorzystana w ramach zlecenia przelewu na rachunki prowadzone w PLN; tym samym błędnie wywnioskował, że świadczenie zwrotne należne pozwanemu jest wyrażone w walucie polskiej; ostatecznym skutkiem takich wniosków jest bezrefleksyjne unieważnienie umowy kredytu, które dla powoda oznacza konieczność natychmiastowego zwrotu niespłaconej na dzień dzisiejszy kwoty udostępnionego kapitału w CHF, co stawia powoda w pozycji gorszej względem tej, która wynikała z kwestionowanego przez nich stosunku umownego;
c)ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że kredytobiorca nie został w sposób należyty poinformowany o ryzyku walutowym, podczas gdy pozwany informował powoda
o wahaniach kursu waluty CHF, co powód dodatkowo potwierdził w podpisanych przez siebie oświadczeniach, a ponadto zeznał, że miał wystarczający czas przed zaciągnięciem kredytu na zapoznanie się z umową kredytu i rozmowę z pracownikiem banku o znaczeniu postanowień umownych;
2. art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235 1 § 1 pkt. 2 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez wadliwe pominięcie wniosku dowodowego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego, czym Sąd uniemożliwił wszechstronne ustalenie okoliczności sprawy;
II.obrazę przepisów prawa materialnego, tj.
l. art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powód posiadał interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu;
2. art. 385
1 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przejawiające się w uznaniu, że zapisy załącznika nr(...) do umowy kredytu, kwalifikują się jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c. w sytuacji, gdy nie kształtują praw i obowiązków powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i nie naruszają rażąco jego interesu,
w związku z czym nie mogły zostać uznane za niedozwolone postanowienia umowne;
3. art. 385 1 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię sprowadzającą się do przyjęcia, że w przypadku wyeliminowania niedozwolonych postanowień umownych, które może skutkować stwierdzeniem nieważności umowy, decydujące i wyłączne znaczenie dla potwierdzenia nieważności ma wola konsumenta, która nie podlega jakiekolwiek kontroli przez sąd orzekający w ramach oceny skutków upadku wspomnianej umowy; w konsekwencji Sąd całkowicie zaniechał realizacji spoczywającego na nim obowiązku kontroli, czy stwierdzenie nieważności umowy kredytu jest niekorzystne dla konsumenta, co uzasadniałoby uzupełnienie luk w umowie poprzez zastosowanie przepisu dyspozytywnego;
4.naruszenie art. 385
2 k.c. poprzez jego nieprawidłową wykładnię przejawiającą się
w pominięciu, że oceny zgodności postanowienia umowy kredytu z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając pozostające w związku z umową postanowienie będące przedmiotem ocen, co winno doprowadzić Sąd do wniosku, że okolicznością towarzyszącą zawarciu z powodami umowy kredytu był sposób ustalania kursów kupna i sprzedaży waluty przez pozwany bank, czego Sąd nie uwzględnił, a w konsekwencji pominął zgłoszone przez pozwanego wnioski dowodowe, naruszając przepisy rangi podstawowej dotyczącej źródeł prawa oraz zasad pewności przepisów ustawy;
5.naruszenie art. 358 § 2 k.c. w zw. z art 56 k.c. w zw. z art. 65 k.c. k.c. poprzez niezastosowanie tego przepisu (art. 358 § 2 k.c.) dla określenia treści zobowiązania wynikającego z umowy kredytu, co stanowiłoby przejaw sprawiedliwego i zrównoważonego rozkładu praw i obowiązków, o którym mowa w wytycznych wynikających z motywu trzynastego dyrektywy 93/13 oraz stwierdzenia, że nawet uzupełnienie umowy kredytu poprzez normę dyspozytywną z art. 358 § 2 k.c. odnoszącą się do możliwości zastosowania kursu średniego NBP w przypadku wystąpienia waluty obcej nie daje możliwości ustalenia wysokości świadczeń wynikających z umowy kredytu;
6. naruszenie art. 69 ust. 3 Prawa bankowego poprzez jego niezastosowanie w sytuacji stwierdzenia przez Sąd abuzywności klauzuli przeliczeniowej;
7. art. 24 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim w zw. z art. 32 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim (dalej ustawa o NBP), względnie art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe poprzez ich niezastosowanie w sytuacji, gdy wobec braku określenia sposobu określenia w umowie kredytu sposobu przeliczenia waluty polskiej na walutę kredytu (co jest wynikiem przyjęcia bezskuteczności postanowień o tabeli kursowej kredytodawcy), przy jednoczesnym udzieleniu przez powoda pozwanemu (pełnomocnictwa) zgody do obciążania rachunku złotówkowego z tytułu zobowiązania wyrażonego w walucie obcej, winny znaleźć zasady przeliczania określone przez NBP, jako podmiotu uprawnionego na podstawie ustawy do organizowania rozliczeń pieniężnych wynikających z konieczności ustalenia kursu złotego w stosunku do walut obcych;
8. art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego poprzez przyjęcie, że umowa kredytu po ustaleniu bezskuteczności klauzuli denominacyjnej (waloryzacyjnej) zawartej w załączniku nr (...)do umowy nie może nadal funkcjonować w obrocie jako umowa o kredyt, podczas gdy zachowała one wszystkie elementy, które są niezbędne dla wykonywania umowy, a ewentualny spór dotyczy prawidłowości wykonania umowy kredytu.
Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja nie mogła odnieść zamierzonego skutku, gdyż wyrok Sądu pierwszej instancji w zaskarżonej części jest prawidłowy. Sąd Okręgowy poczynił w tej sprawie prawidłowe ustalenia faktyczne przedstawiające fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy w sposób odpowiadający wynikom postępowania dowodowego, które nie wymagało uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym. W związku z tym, powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest celowe i Sąd Apelacyjny stosując art. 387 § 2 1 ust.1 k.p.c., władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za swoje.
Chybiony jest podniesiony w pierwszej kolejności zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Dokonanie przez Sąd oceny, że „sposób ustalania kursów walut publikowanych przez bank
w Tabeli Kursów Walut Obcych nosił cechy dowolności” nie było wynikiem błędnej oceny materiału dowodowego, lecz rezultatem analizy treści umowy kredytowej, z której bezsprzecznie wynikało uprawnienie pozwanego banku do ustalania treści ww. tabeli
i obowiązujących kursów waluty szwajcarskiej. Bez znaczenia dla tej oceny było to, czy bank w rzeczywistości stosował kursy walut w sposób zupełnie dowolny, czy też kierował się realiami rynkowymi. Bez znaczenia było również i to, czy kursy walut obcych publikowane przez pozwanego stosowane były tylko do rozliczeń umów kredytów denominowanych, czy również w innych dziedzinach działalności banku.
Nie miał również miejsca błąd w ustaleniu przez Sąd Okręgowy, że powodowie nie zostali w sposób należyty poinformowani o ryzyku walutowym. Sąd ustalił wszak, że powodom przedstawiono zasady waloryzacji i byli oni świadomi możliwości wahań kursu franka. Kwestią istotną w tym zakresie było jednak ustalenie, czy powodowie zostali uprzedzeni o tym, że kurs franka może wzrosnąć ponad dwukrotnie i że w związku z tym powodowie uczestniczą w swoistej grze rynkowej. Ocena dokonana przez Sąd pierwszej instancji w tym zakresie nie narusza granic oceny swobodnej, zakreślonych w dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c.
Sąd Okręgowy nie dopuścił się również zarzucanego mu naruszenia przepisów procedury pomijając dowód z opinii biegłego sądowego. Ocena abuzywności postanowień umowy kredytowej jest bowiem dokonywana w oparciu o analizę treści umowy i okoliczności jej zawarcia, co nie wymaga wiadomości specjalnych biegłego.
Za chybiony uznać należało zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powodowie posiadali interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu. Zagadnienie to nie budzi obecnie wątpliwości w orzecznictwie i kwestia interesu prawnego kredytobiorcy w ustaleniu nieistnienia stosunku prawnego kredytu była przedmiotem analizy w wielu orzeczeniach zapadłych w podobnych sprawach. Możliwość wniesienia powództwa dalej idącego, tj. dającego pełniejszą ochronę naruszonej sfery prawnej powoda jest według przeważającego stanowiska okolicznością wyłączającą istnienie interesu prawnego warunkującego możliwość wniesienia powództwa o ustalenie na podstawie art. 189 k.p.c. W szczególności możliwość wniesienia powództwa o wykonanie określonego obowiązku, np. powództwa o zapłatę, którego przesłanką jest ocena określonego stosunku prawnego
(np. ocena ważności bądź nieważności umowy) wyłącza istnienie interesu prawnego w wytoczeniu powództwa o ustalenie, którego przedmiotem byłaby jedynie ocena danego stosunku prawnego. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z 8 lipca 2022 r. I CSK 2912/22 słusznie wskazał na ugruntowany pogląd, zgodnie z którym interes prawny
w rozumieniu art. 189 k.p.c. stanowi szeroką formułę obejmującą wiele sytuacji prawnych,
w które uwikłany może być podmiot występujący z powództwem. Interes prawny może wynikać z bezpośredniego zagrożenia prawa powoda lub zmierzać do zapobieżenia temu zagrożeniu. Uwzględnić należy sytuację prawną żądającego, ocenianą w płaszczyźnie zarówno obecnych jak i przyszłych, ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych z jego udziałem. Przyjmuje się jednolicie, że interes prawny istnieje wówczas, gdy zachodzi niepewność stanu prawnego lub prawa powodująca potrzebę ochrony prawnej. Powód zachowuje interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie, mimo przysługującego mu dalej idącego powództwa, jeżeli z tego stosunku wynikają jeszcze inne lub dalej idące skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest jeszcze aktualne. W takim wypadku tylko powództwo o ustalenie nieistnienia tego stosunku prawnego może w definitywny sposób rozstrzygnąć niepewną sytuację prawną powoda i zapobiec także na przyszłość możliwym sporom, a tym samym w pełni zaspokoić jego interes prawny. Przyjmuje się również, że interes powoda w ustaleniu nieważności umowy jest oczywisty, gdyż bez takiego rozstrzygnięcia nie istnieje możliwość definitywnego zakończenia sporu. Ostateczne rozstrzygnięcie powództwa o ustalenie nieważności części umowy zniesie stan niepewności powoda co do wysokości rat i sposobu rozliczenia umowy. Interes prawny powodów w ustaleniu nieważności umowy zmierzał przede wszystkim do przesądzenia o tym, że nie mają oni obowiązku spełniania świadczeń z umowy kredytu przez zapłatę rat, których termin płatności jeszcze nie nadszedł. Ewentualne zasądzenie roszczenia o zapłatę kwestii tej wcale by nie przesądzało, zwłaszcza że w orzecznictwie nie ma jednolitego podejścia do kwestii zakresu powagi rzeczy osądzonej i związania sądów wyjaśnieniami sentencji wyroku zawartymi w jego uzasadnieniu.
Kwestią podstawową w rozpoznawanym sporze była jednak ocena zasadności zarzutów naruszenia art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13, art. 385 2 k.c. i uznania postanowień waloryzacyjnych zawartych w łączącej strony umowie kredytowej za abuzywne. W tym zakresie zasadnicze argumenty wskazane przez Sąd pierwszej instancji uznać należało za prawidłowe.
W zdecydowanej większości spraw rozstrzyganych w sądach drugiej instancji oraz
przed Sądem Najwyższym zapadają rozstrzygnięcia, w których uwzględniane są zarzuty
i argumenty konsumentów wskazujące na abuzywny charakter takich postanowień umownych, które dają bankowi uprawnienie do jednostronnego oznaczenia kursu waluty szwajcarskiej, właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania konsumenta oraz ustalenia wysokości rat spłaty kredytu, bez wskazania obiektywnych i weryfikowalnych kryteriów oznaczenia tego kursu. W przypadku rozpoznawanej sprawy, strony zawarły umowę kredytu denominowanego, w którym kwota kredytu wyrażona została w walucie szwajcarskiej, a wypłacie podlegała w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, natomiast kredytobiorcy byli zobowiązani spłacać raty w walucie krajowej na podstawie klauzuli przeliczeniowej, zgodnie z bieżącym kursem sprzedaży waluty obcej określonym przez bank. W uchwale Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 r., sygn. akt III CZP 40/22 stwierdzone zostało wprost, że sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art. 385
1 k.c. Z treści umowy kredytu wynika, że wysokość rat, w których kredyt miał być spłacany, nie była konkretnie określona w złotych polskich, lecz zależała od kursu franka szwajcarskiego ustalanego przez bank, zatem nie wiadomo było, jaka kwota wyrażona w złotych pozostaje kredytobiorcy do spłaty i jak wysokie będą poszczególne raty. Zadaniem Sądu była więc ocena tych postanowień umowy, które określały sposób ustalania kursu franka szwajcarskiego, pod kątem zgodności tych postanowień z zasadami współżycia społecznego i z przepisami prawa zakreślającymi granice swobody kontraktowania w obrocie konsumenckim, przy uwzględnieniu norm zawartych art. 385
1 k.c.
Należy w tym miejscu przypomnieć, że w świetle regulacji zawartej w art. 385 ( 1)§1 k.c., możliwość uznania postanowień umownych za klauzule niedozwolone w pierwszej kolejności wymaga ich zakwalifikowania albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron, które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W aktualnym orzecznictwie pojęcie „głównych świadczeń stron" nie budzi już kontrowersji i pomimo wątpliwości podnoszonych we wcześniejszym orzecznictwie, obecnie powszechnie przyjmuje się powszechnie, że klauzule przeliczeniowe zastrzeżone w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej określają główne świadczenie kredytobiorcy. Taki pogląd wyraził TSUE w wyroku z dnia 3 października 2019 r., C-260/18, jak również Sąd Najwyższy w wyrokach z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; z 3 lutego 2022 r., II CSKP 415/22.
Założenie, że sporne klauzule waloryzacyjne regulują świadczenie główne stron, powoduje, iż warunkiem badania ich pod kątem abuzywności musi być z kolei ocena, że nie zostały one sformułowane jednoznacznie. W ocenie Sądu Apelacyjnego, w tej sprawie zachodzą przesłanki określone w art. 385 1 § 1 k.c., dające podstawę do uznania postanowień umowy za regulujące świadczenia główne stron, które są sformułowane niejednoznacznie. Wykładnia przywołanego przepisu, gdy chodzi o pojmowanie wyrażenia „niejednoznacznie”, nie budzi już wątpliwości w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego (np. wyroki Sądu Najwyższego z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Jak trafnie wywiódł Sąd Najwyższy w uzasadnieniu pierwszego z przywołanych wyżej wyroków, „do celów przestrzegania przez przedsiębiorcę w stosunku do konsumenta wymagania przejrzystości zasadnicze znaczenie ma to, czy umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne”. Wynika to zresztą wprost z treści art. 3 i 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE L 1993/95/29), a także z pkt 1 lit j i l oraz pkt 2 lit. b i d załącznika do tej dyrektywy. Podzielając argumentację strony powodowej i przywołane poglądy judykatury, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że omawiane sformułowania umowne, odsyłając do tabeli kursów walut ustalanej przez bank w sposób jednostronny, bez wskazania jasnych kryteriów, nie są dostatecznie przejrzyste, a inaczej rzecz ujmując – są sformułowane niejednoznacznie. Stosując do przeliczenia waluty tworzoną przez siebie tabelę kursów walut, bank narzucił konsumentom sposób ustalenia wysokości kwoty podlegającej wypłacie i zwrotowi, tym samym przydał sobie możliwość jednostronnego oddziaływania na wysokość zobowiązania kredytowego powoda, naruszając przez to w sposób rażący równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Uprawnienie przyznane bankowi do ustalania kursu waluty, nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych, świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi przewidzenie konsekwencji ekonomicznych wynikających dla niego z umowy. Powyższych wniosków wypływających z abstrakcyjnej kontroli abuzywności takich postanowień, nie może wzruszyć kontrola indywidualna dokonywana w realiach konkretnej sprawy, pod kątem zdolności konsumenta do przewidywania skutków zastosowania spornych klauzul. W tej sytuacji, abuzywnego charakteru omawianych klauzul nie wyłączyłoby nawet stwierdzenie, że zastosowane przez bank kursy walut nie odbiegały od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne, ani od średniego kursu NBP, ani nawet ustalenie, że ogólny koszt kredytu udzielonego na warunkach przewidzianych w umowie nie odbiegał od kosztów kredytu w tożsamej wysokości, który byłby udzielony według warunków przewidzianych dla kredytów złotówkowych. Wskazać bowiem należy na aprobowane w judykaturze stanowisko, wyrażone przez Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, zgodnie z którym, „oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy”. W uzasadnieniu tej uchwały Sąd Najwyższy przeprowadził bardzo wnikliwą analizę problemu, opierając się na wykładni „pro unijnej” z uwzględnieniem orzecznictwa TSUE. Powtarzanie całej argumentacji przedstawionej przez Sąd Najwyższy nie jest konieczne i wydaje się zasadne poprzestanie na przytoczeniu wniosku, że niemożliwe jest sanowanie niedozwolonego postanowienia umownego w drodze umowy, „na której istotną treść konsument nie wywarł rzeczywistego wpływu”. Zdaniem tego Sądu, następcza zgoda konsumenta „musi być jednoznacznie, wyraźnie i stanowczo ukierunkowana na sanowanie wadliwego postanowienia. Wyrażenie zgody na zmianę umowy przez wyeliminowanie niedozwolonego postanowienia (zastąpienie go innym, uzupełnienie itp.) - choćby zmiana ta była indywidualnie uzgodniona - nie może być traktowane samo przez się jako wyraz woli sanowania wadliwego postanowienia ze skutkiem ex tunc”. Sąd Najwyższy słusznie też wskazał, że za poglądem, iż ocena abuzywnego charakteru postanowienia nie może uwzględniać okoliczności powstałych po zawarciu umowy - w tym także sposobu stosowania postanowienia umowy w praktyce - przemawiają także ogólne zasady dotyczące kontroli zgodności treści umowy z wymaganiami słuszności kontraktowej, gdyż zarówno na gruncie art. 353 1 i art. 58 § 2, jak i art. 388 k.c.w doktrynie przeważa pogląd, że decydujące znaczenie w ramach tej kontroli mają okoliczności istniejące w chwili zawarcia umowy.
Istotnym zagadnieniem w omawianej kwestii jest również ocena istnienia podstaw umownych do zmiany kursu waluty i ustalania wysokości tego kursu. Jest to bowiem kwestia badania umownych postanowień waloryzacyjnych pod kątem ich zgodności z dobrymi obyczajami i ich oceny w aspekcie rażącego naruszenia interesów konsumenta. Elementem takiej oceny w każdej ze spraw tego typu jest wyjaśnienie kwestii świadomości konsumenta co do ryzyka związanego z przyjętym w umowie modelem waloryzacji świadczenia. Apelacja sugeruje w ramach zarzucanych naruszeń prawa procesowego , że Sąd pierwszej instancji nieprawidłowo ocenił zakres udzielonych powodowi pouczeń co do ryzyka kursowego. Zważyć zatem należy, że staranie się przez konsumenta o uzyskanie kredytu nie może być traktowane tak samo, jak udział w grze na giełdzie instrumentów finansowych, gdzie świadomość ryzyka poniesienia straty wpisana jest w istotę takiej gry. Konsument nie może być również traktowany tak samo jak przedsiębiorca, który decydując się na określony sposób inwestowania i źródło finansowania inwestycji, musi liczyć się z możliwością poniesienia straty. W wyrokach z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18 i z 27 listopada 2019 r., II CSK 438/18, Sąd Najwyższy trafnie wskazał, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy, w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej, mimo dokonywanych regularnych spłat. Obowiązek informacyjny w tym zakresie określany jest nawet jako „ponadstandardowy", mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji. W ocenie Sądu Apelacyjnego, decyzja powodów o zaciągnięciu kredytu na warunkach korzystnych dla nich w dniu zawarcia umowy i sama świadomość działania zasady ryzyka kursowego, nie mogą zostać uznane za wystarczające dla przyjęcia, że bank należycie wypełnił swój obowiązek informacyjny. Zakres przekazanych powodom informacji z całą pewnością nie obrazował skali możliwego wzrostu kursu CHF, a tym samym nie uświadamiał im granic potencjalnego wzrostu zadłużenia, zwłaszcza jeśli zestawić te informacje z powszechnym kiedyś przekonaniem o stabilności kursu tej waluty. Świadomości tego, że kurs franka może w stosunkowo krótkim czasie ulec podwojeniu, nie mieli zapewne nie tylko powodowie, ale i szeregowi pracownicy banku zajmujący się obsługą klientów, zatem trudno sądzić, że o takim ryzyku informowali klientów. Jeśli ktokolwiek mógł przewidywać zdarzenie, jakim było uwolnienie kursu waluty szwajcarskiej przez bank centralny Szwajcarii, to byli to analitycy bankowi zajmujący się strategią kredytową w centralach banków, ale z całą pewnością powinności przewidywania takiego stanu rzeczy w ramach dochowania należytej staranności nie można przypisywać konsumentom, nawet tym, którzy są rozważni i dostatecznie poinformowani. Oceniając zatem obecny stan rzeczy przez pryzmat stanu z dnia zawarcia umowy, przy braku określenia granic potencjalnego wzrostu kursu CHF, wykluczone jest przyjęcie, że powodowie byli świadomi i godzili się na tak znaczący wzrost zadłużenia kredytowego przez podwojenie kapitału pozostającego do spłaty. Sąd Apelacyjny nie podziela również argumentacji podnoszonej w tego typu sprawach, według której ryzyko zmian kursowych obciąża w równym stopniu kredytobiorców jak i banki. Dysproporcja tego ryzyka jest bowiem ewidentna, skoro niezależnie od tego, czy kredyt spłacany jest we frankach, czy w złotówkach, bank zawsze uzyskuje należne mu kwoty stanowiące równowartość raty określonej we frankach.
W przypadku spłaty kredytu w złotych, kredyt podlega przeliczeniu do aktualnego kursu, dodatkowo podwyższonego o tzw. spread. Tymczasem na kredytobiorcy spoczywa całe ryzyko wzrostu kursu walut, który powoduje wzrost wysokości poszczególnych rat kredytowych i jednocześnie wzrost wysokości kapitału pozostałego do spłaty. W przypadku spadku kursu franka bank otrzymuje w ramach spłaty wprawdzie niższe raty, ale trudno mówić o jakimś uszczerbku majątkowym, skoro każda z rat odpowiada kwocie przewidzianej do spłaty wyrażonej we frankach. Podkreślenia wymaga, że nawet przy uwzględnieniu możliwości spłaty pożyczki we frankach szwajcarskich powodowie nie byli wystarczająco chronieni przed skutkami drastycznego wzrostu kursu tej waluty, skoro nabywając ją na wolnym rynku, po pewnym czasie również musieliby płacić za nią dwukrotną cenę w porównaniu z kursem z dnia zawarcia umowy. Taki zabieg pozwala konsumentom jedynie na uniknięcie ponoszenia kosztów tzw. spreadów i niebezpieczeństwa ustalania kursu franka w sposób odbiegający od realiów rynkowych. Przywołać należy w tym miejscu stanowisko TSUE w sprawie obowiązku informacyjnego banków, wskazujące, że „innego rodzaju standardy winny być stosowane do osób zarabiających w walucie kredytu, a inne dla osób zarabiających w walucie odmiennej, co podyktowane jest oczekiwaniem, że konsument zostanie uświadomiony o możliwych trudnościach wynikających z konieczności spłaty zobowiązania walutowego, gdy sam zarabia w złotych”. W rozpoznawanej sprawie nie zachodził jednak przypadek, w którym powodowie - konsumenci uzyskują dochody we frankach szwajcarskich lub by w takiej walucie wypłacona im została pożyczka, co mogłoby dawać asumpt do rozważań, czy nie powinni oni ponosić konsekwencji wzrostu kursu tej waluty, skoro nie zdecydowali się na wcześniejszą spłatę kredytu lub jego przewalutowanie.
Abuzywnego charakteru ocenianych klauzul umownych nie może wyłączyć nawet stwierdzenie, że zastosowane przez pozwany bank kursy kupna walut nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne, ani od średniego kursu NBP, ani nawet ustalenie, że ogólny koszt kredytu na warunkach przewidzianych w umowie nie odbiegał od kosztów kredytu w tożsamej wysokości, który udzielony byłby według warunków przewidzianych dla kredytów złotówkowych. Tak skonstruowana klauzula waloryzacyjna winna zostać uznana za abuzywną zarówno w części obejmującej klauzulę kursową, jak i klauzulę ryzyka walutowego. Innymi słowy, abuzywny jest cały zastosowany mechanizm waloryzacji świadczenia. Przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy bowiem rozumieć wprowadzenie do umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść w zakresie praw i obowiązków wynikających z umowy. Za działanie nieuczciwe należy też uznać brak określenia jakichkolwiek granic potencjalnego wzrostu kursu franka.
Biorąc pod uwagę powyższe argumenty, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że nieuzasadniony jest każdy z zarzutów podniesionych w apelacji, a skierowany przeciwko uznaniu przez Sąd Okręgowy, że przy zawarciu prze strony umowy kredytu doszło do rażącego naruszenia interesów powodów jako konsumentów, że warunki umowy nie były nieuczciwe, przez co klauzulę indeksacyjną, pomimo prawnej dopuszczalności co do zasady waloryzacji zobowiązań kredytowych, uznać należało za postanowienie abuzywne.
2.
Zagadnienie kontroli postanowień umowy kredytu pod kątem ich abuzywności wiąże się nierozerwalnie z zagadnieniem konsekwencji stwierdzenia abuzywności niektórych klauzul umownych w kontekście mocy wiążącej umowy w pozostałym zakresie, w szczególności gdy chodzi o nieważność umowy w całości lub w kwestionowanej części. W tej kwestii wielokrotnie wypowiadał się już Sąd Najwyższy, uznając zgodnie, że konsekwencją stwierdzenia, iż dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385
(
1) § 1 k.c., jest działająca
ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385
(
1) § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie (zob.m.in uchwałę Sądu Najwyższego z 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, oraz uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, a także wyroki tego Sądu z 30 maja 2014 r., III CSK 204/13; z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16 i z 24 października 2018 r., II CSK 632/17). W ww. uchwale z dnia 7 maja 2021 r. Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazał, że abuzywne postanowienie umowne jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta oraz że konsument może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. Zagadnienie to doczekało się uprzednio analizy w orzecznictwie TSUE (zob. wyrok TSUE z 21 grudnia 2016 r., C-154/15, C-307/15 i C-308/15. Istotne jest również to, że TSUE wykluczył taką możliwość, by sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach, gdyż stałoby to w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13, jako że przedsiębiorcy wiedzieliby, iż nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej, umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych (por. wyrok TSUE z 26 marca 2019 r., C-70/17 i C-179/17). Na niedopuszczalność wypełniania luk w umowie po stwierdzeniu bezskuteczności postanowienia abuzywnego TSUE wskazał w przywołanym wyżej wyroku
z dnia 3 października 2019 r. C-260/18 stwierdzając, że „artykuł 1 ust. 2 i artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG stoją na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy uzupełnił luki w umowie - w zakresie nieuczciwych warunków umowy określających sposób i wysokość świadczenia, które prowadzą do niekorzystnego dla konsumenta upadku umowy - w drodze odwołania się do przepisów prawa krajowego o charakterze ogólnym, które przewidują, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, i które nie są zatem przepisami o charakterze dyspozytywnym”. TSUE wskazał jednocześnie, że „art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy”. Stanowisko Trybunału w tym względnie odczytywane jest w ten sposób, że do celów oceny skutków uznania omawianych postanowień umowy za abuzywne „decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie”. Przepis art. 385
(
1) k.c., ani żaden inny przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty. Podstawy takiej nie stanowi w szczególności art. 358 § 2 k.c., ponieważ nie obowiązywał on w chwili zawierania przez strony umowy,
a poza tym nie może on znaleźć zastosowania na zasadzie analogii. Co więcej, zgodnie z art. 358 §1 k.c. przepis ten znajduje zastosowanie do zobowiązań, których przedmiotem jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej. Zarówno pozwany jak i powód zobowiązani byli co do zasady spełnić świadczenie w walucie polskiej. Jedną z fundamentalnych zasad prawa cywilnego jest zasada stosowania prawa materialnego z daty dokonania czynności prawnej. Ocena, a tym bardziej ingerencja w ten stosunek prawny w oparciu o przepis prawa materialnego, wprowadzony do porządku prawnego później, jako godząca w tę zasadę byłaby niedopuszczalna. Nie sposób także w realiach tej sprawy przyjąć do rozliczeń stron kurs średni NBP na podstawie zwyczaju w rozumieniu art. 354 k.c., ponieważ kurs taki nie był zwyczajowo przyjmowany w praktyce bankowej w umowach kredytu indeksowanego albo denominowanego do waluty obcej. Zwyczaj taki się nie wykształcił, a przeciwnie - banki powszechnie w tego typu umowach stosowały własne tabele kursowe. Wykluczenie analogii czyniło też niedopuszczalnym zastosowanie kursu średniego NBP w oparciu o art. 41 Prawa wekslowego. Nie zachodziła więc możliwość wypełnienia luki powstałej po wyeliminowaniu z umowy postanowień abuzywnych. Myli się zatem pozwana, gdy zarzuca wskazując na naruszenia art. 385
(
1) § 2 k.c. oraz art. 358 § 2 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 354 k.c. i art. 353
(
1) k.c., art. 69 ust. 3 Prawa Bankowego, art. 24 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim w zw. z art. 32 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim i art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe, że do waloryzacji rat kredytowych winny znaleźć zasady przeliczania określone przez NBP lub inne zasady. Zgodnym celem i zamiarem stron było wprawdzie zawarcie umowy kredytu waloryzowanego kursem CHF, co jednak nie oznacza, że pominięcie mechanizmu waloryzacji uznanego w takim kształcie za niedozwolone postanowienia umowne, nie jest dopuszczalne z powodu sprzeczności z treścią umowy oraz wolą stron, gdyż taka jest właśnie istota „niezwiązania” konsumenta klauzulą abuzywną, który może w swoisty sposób uchylić się od wykonywania umowy ukształtowanej w sposób niedozwolony.
Akceptując zaprezentowaną wyżej linię orzeczniczą i uznając moc wiążącą interpretacji przepisów „unijnych” przez TSUE, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że wobec jednoznacznego stanowiska powodów, którzy sprzeciwili się utrzymaniu w umowie nieuczciwych warunków określających zasady określania kursu franka szwajcarskiego, przy jednoczesnym braku podstaw prawnych do zastąpienia nieuczciwych warunków umownych rozwiązaniami wynikającymi z obowiązujących przepisów prawa, koniecznym stało się uwzględnienie wniosku powodów o uznanie umowy kredytu za niewiążącą. Usunięcie z umowy niedozwolonej klauzuli denominacyjnej ze skutkiem ex tunc powoduje, że brak jest możliwości określenia wysokości świadczenia powodów wyrażonego w złotych polskich. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, „ (…) po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością)”. Nieważność nie jest co prawda wskazana w przepisach prawa jako ustawowy skutek uznania postanowień umownych za abuzywne, jednak w praktyce przyjmuje się, że jeśli po wyeliminowaniu z umowy postanowień abuzywnych nie da się określić głównych świadczeń stron, to upada cała umowa, co jest zrównane w skutkach z uznaniem umowy za nieważną, co też uczynił Sąd pierwszej instancji w punkcie zaskarżonym wyroku. Sąd Apelacyjny nie znalazł w związku z tym podstaw do zmiany tego wyroku lub jego uchylenia zgodnie z żądaniem apelacji.
Wskazane wyżej argumenty legły u podstaw uznania apelacji strony pozwanej za bezzasadną, a zatem podlegającą oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sporu wyrażoną w art. 98 k.p.c., zasądzając na rzecz powodów kwotę podpowiadającą stawce minimalnej wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika procesowego.
SSA Dariusz Chrapoński SSA Grzegorz Misina SSA Barbara Konińska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Katowicach
Osoba, która wytworzyła informację: Grzegorz Misina, Dariusz Chrapoński , Barbara Konińska
Data wytworzenia informacji: