Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

V ACa 394/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2023-10-26

Sygn. akt V ACa 394/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 października 2023 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

Sędzia SA Aleksandra Janas

Protokolant:

Katarzyna Macoch

po rozpoznaniu w dniu 26 października 2023 r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa M. J.

przeciwko(...)Oddział w Polsce z siedzibą w W.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Rybniku

z dnia 10 marca 2022 r., sygn. akt I C 173/21

1.  prostuje zawarte w zaskarżonym wyroku oznaczenie przedmiotu sprawy jako o ustalenie i zapłatę;

2.  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 3 o tyle, że ustawowe odsetki od kwot zasądzonych w punkcie 2 zasądza od 8 listopada 2020 r.;

3.  oddala apelację powoda w pozostałej części;

4.  oddala apelację pozwanego;

5.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 8 975 (osiem tysięcy dziewięćset siedemdziesiąt pięć) złotych z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych od dnia prawomocności postanowienia, którym je zasądzono, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.

SSA Aleksandra Janas

Sygn. akt V ACa 394/22

UZASADNIENIE

Powód M. J. wystąpił do Sądu Okręgowego w Rybniku z pozwem, w którym domagał się zasądzenia od pozwanego (...)w W. -(...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce kwoty 18.514,90 zł oraz kwoty 24.754,27 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 9 października 2020 r. oraz ustalenia nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu nr (...) z dnia 19 września 2008 r., ewentualnie, w przypadku uznania przez Sąd umowy zawartej przez strony za mogącą dalej obowiązywać w kształcie pozbawionym zapisów abuzywnych, domagał się zasądzenia kwoty 7.468,83 zł oraz kwoty 24.754,27 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 9 października 2020 r. – w związku z pobraniem środków tytułem spłaty kredytu w zawyżonej wysokości w okresie od 7 lutego 2011 r. do 7 września 2020 r., wniósł nadto o zasądzenie kosztów procesu. Powód podał, że umowa, jaką zawarł z pozwanym Bankiem jest nieważna z uwagi na zawarte w niej klauzule abuzywne, a dochodzona kwota stanowi świadczenie nienależne, jakie spełnił na rzecz banku w jej wykonaniu.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. Zaprzeczył, by umowa stron zawierała postanowienia niedozwolone, a niezależnie od tego podniósł zarzuty przedawnienia i zatrzymania.

Wyrokiem z 10 marca 2022 r. Sąd Okręgowy ustalił nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego umowy kredytu hipotecznego numer (...) z dnia 19 września 2008 r., zawartej z poprzednikiem prawnym pozwanego (...) S.A. Spółka Akcyjna (...) w Polsce z siedzibą w W. z powodu jej nieważności, zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 18 514, 90 zł oraz kwotę 24 754, 27 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 kwietnia 2021 r., w pozostałym zakresie powództwo oddalił i zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 6 417 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, tytułem kosztów procesu.

Sąd ustalił min., że powód poszukiwał kredytu w związku z planowanym zakupem mieszkania. W tym celu udał się do oddziału (...) S.A. Oddział w Polsce z siedzibą w W., poprzednika prawnego pozwanego, gdzie zaproponowano mu kredyt w CHF, zapewniając o stabilności waluty CHF i o zaletach zaciągania kredytu na okres 30 lat. We wniosku kredytowym powód wskazał kwotę 155 000 zł z zaznaczeniem, że walutą kredytu miał być frank szwajcarski, podpisał też oświadczenie związane z ubieganiem się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej, oświadczenie związane się z ubieganiem o kredyt hipoteczny oprocentowany zmienną stopą procentową mimo, że nie przedstawiono mu symulacji kredytu, która zawierałaby jasne, zrozumiałe informacje o opłatach okołokredytowych (w tym obowiązkowych ubezpieczeniach), zasadach waloryzacji kredytu i rat do waluty obcej, mechanizmie spreadu walutowego oraz wpływie wahania kursu tej waluty na wyrażoną w PLN wysokość zarówno raty jak i całego salda zadłużenia w perspektywie długookresowej ani nie uprzedzono powoda że bank stosuje dwa różne rodzaje kursów CHF - inny do ustalenia kapitału kredytu (kurs kupna) i inny do ustalenia raty kredytu (kurs sprzedaży). W dniu 19 września 2008 r. zawarto umowę o kredyt hipoteczny nr (...) indeksowany do waluty obcej CHF. Na tej podstawie Bank zobowiązał się pozostawić do dyspozycji powoda kwotę 155 000 zł z przeznaczeniem na sfinansowanie zakupu lokalu mieszkalnego na rynku wtórnym. Umowa o kredyt została sporządzona na wzorcu umownym i nie podlegała negocjacjom. Okres kredytowania określono na 360 miesięcy.

Zabezpieczenie spłaty kredytu wraz z odsetkami i innymi należnościami stanowiła hipoteka kaucyjna do kwoty 310 000 zł oraz cesja praw na rzecz Banku z polisy ubezpieczenia lokalu zakupionego ze środków pochodzących z kredytu, od ognia i innych zdarzeń losowych. Powód był zobligowany do zawarcia takiej umowy, a gdyby to nie nastąpiło lub w razie zaprzestania opłaty składek ubezpieczenia lub w przypadku nieprzedłużenia polisy ubezpieczenia Bank miał prawo w imieniu i na rachunek kredytobiorcy zawrzeć umowę ubezpieczenia i/lub opłacić składkę ubezpieczenia a następnie obciążyć kredytobiorcę poniesionymi wydatkami lub dolicza je do salda zadłużenia (§ 7 umowy). Kredyt wypłacony miał być na rachunek bankowy wskazany przez kredytobiorcę i zgodnie z jego przeznaczeniem. W umowie przewidziano, że w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej wypłata kredytu następuje w złotych według kursu nie niższego niż kurs kupna zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w momencie wypłaty środków z kredytu. Saldo zadłużenia z tytułu kredytu wyrażone było w walucie obcej i obliczane według kursu stosowanego przy uruchomieniu kredytu. Raty spłaty kredytu pobierane były ze wskazanego w umowie rachunku bankowego kredytobiorcy, prowadzonego w złotych według kursu sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu.

Jak ustalono, wypłata kredytu w walucie polskiej nastąpiła jednorazowo w dniu 7 października 2008 r. Dalej ustalono, że w dniu 31 lipca 2012 r. strony zawarły aneks do umowy, w którym ustaliły zasady spłaty kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji. Od czasu zawarcia aneksu powód spłaca kredyt w walucie CHF, a pozwany zalicza te wpłaty na poczet długu wyrażonego w tej walucie bez żadnych przeliczeń walutowych. W okresie od 19 września 2008 r. do 11 września 2020 r. w wykonaniu umowy powód uiścił na rzecz Banku łącznie kwoty 24 754 CHF i 42 470,27 zł.

Pismem z 6 października 2020 r. powód złożył w Banku reklamację, w której treści zakwestionował możliwość stosowania niedozwolonych klauzul i wskazał, że kwoty już uzyskane przez Bank na ich podstawie, stanowią świadczenie nienależne. W piśmie z 13 października 2020 r. pozwany odmówił uznania reklamacji.

Powyższe ustalenia zostały poczynione w oparciu o zgromadzone dowody, w tym zeznania powoda, które Sąd ocenił jako wiarygodne. Na podstawie art 235 ( 2) § 1 pkt 2 k.p.c. pominął Sąd wnioski o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu finansów i rachunkowości oraz z zeznań świadka A. S. uznając, iż mają one wykazać fakty nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy.

Na tej podstawie sąd Okręgowy uznał, że powództwo jest zasadne, choć jednocześnie zaznaczył, że nie budzi wątpliwości dopuszczalność konstruowania zarówno umów kredytu indeksowanego (waloryzowanego) do waluty obcej, jak i umów kredytu denominowanego w walucie obcej. Stwierdził też, że dla rozstrzygnięcia sprawy nie mają znaczenia motywy jakie leżą u podstaw zgłoszenia przez powoda roszczeń po wielu latach wykonywania umowy, a istnienie w treści umowy sformułowanych przez przedsiębiorcę postanowień obarczonych wadliwością powoduje, że konsument jest w każdym czasie uprawniony do podniesienia przysługujących mu zarzutów. Skorzystanie z zarzutu nieważności umowy czy bezskuteczności jej postanowień nie może podlegać ocenie w świetle art. 5 k.c. Miał też na uwadze, że stosowanie przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych, w tym podejmowanie środków mających na celu zapobieganie stosowaniu nieuczciwych warunkach w umowach zawieranych z konsumentami, odbywa się nie tylko w interesie konsumentów, ale też podmiotów gospodarczych konkurujących na rynku, co wynika z art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

Dokonując oceny żądań pozwu Sąd Okręgowy stwierdził na wstępie, że powód miał interes prawny w wystąpieniu z powództwem o ustalenie nieważności umowy (art.189 k.p.c.) ponieważ rozstrzygnięcie o tym żądaniu zakończy definitywnie powstały między stronami spór.

Odwołując się do art. 385 1 § 1 k.c. oraz rozumienia pojęcia „indywidualnie negocjowane” Sąd Okręgowy wskazał, w odniesieniu do umowy, o którą w sprawie chodzi nie miało to miejsca, a nadto stwierdził, że postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy rażąco naruszają interesy konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Klauzula dobrych obyczajów nawiązuje do wyobrażeń o uczciwych, rzetelnych działaniach stron, a także do zaufania, lojalności, jak również - w stosunkach z konsumentami - do fachowości. Zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami są takie działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków między partnerami kontraktowymi.

Wskazał Sąd, że kluczowym zagadnieniem dla rozstrzygnięcia sporu było to, czy pozwany bank, proponując kredytobiorcy zawarcie umowy kredytu indeksowanego do CHF, dopełnił swoich obowiązków w zakresie takiego sformułowania postanowień określających główny przedmiot umowy, aby konsument był w stanie zrozumieć ekonomiczne konsekwencje zobowiązań, jakie przyjmuje na siebie, akceptując produkt proponowany przez bank. Zaznaczył też, że w każdym z typów kredytu walutowego, w tym także w przypadku kredytu indeksowanego, samo ryzyko kursowe jest elementem współokreślającym główny przedmiot umowy (główne świadczenia stron. Warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zaś zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był denominowany, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych.

Sąd stanął na stanowisku, że wbrew obowiązkowi wynikającemu z art.6 k.c. w związku z art. 385 1 § 1 k.c. pozwany nie wykazał, by zostały dopełnione tak określone obowiązki względem powoda, wobec czego uniemożliwił mu oszacowanie konsekwencji ekonomicznych przyjętych zobowiązań. W szczególności powód nie otrzymał wyczerpujących
i rzetelnych informacji na temat ryzyka kursowego, a jedynie zapewnienia, że jest to najlepszy i najbardziej korzystny kredyt.

Akceptując co do zasady dopuszczalność zamieszczenia w umowach kredytowych klauzul waloryzacyjnych opartych na kursie walut obcych Sąd Okręgowy wskazał, że w takim wypadku miernik wartości służący waloryzacji powinien być określony w sposób bardzo precyzyjny, który to wymóg nie został w badanym wypadku spełniony. Podkreślił też, że bank stosował inny kurs CHF przy przeliczaniu wartości wypłaconego kredytu (kurs kupna), a inny przy obliczaniu wartości raty spłaty kredytu (kurs sprzedaży), mimo, że między stronami umowy nie dochodziło do żadnej transakcji wymiany walut, zaś sam kredyt został wypłacony w złotych polskich. Na tej podstawie doszedł do przekonania, że zakłócona została równowaga kontraktowa, albowiem treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku. Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie umowy o kredyt hipoteczny odbywała się w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez pozwanego, będące jego wewnętrznym dokumentem i to uprawnienie banku do określania wysokości kursu CHF nie doznawało żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń.

Odwołując się do art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 wskazał Sąd, że postanowienia mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymaganiami dobrej wiary, powodując znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W odniesieniu do tej regulacji w motywie 16 dyrektywy 93/13 wyjaśniono, że ocena nieuczciwego charakteru postanowień umowy, zgodnie z wybranymi ogólnymi kryteriami, musi być uzupełniona środkami umożliwiającymi dokonanie ogólnej oceny różnych interesów. Stanowi to wymóg działania w dobrej wierze. Wskazano również, że przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności to, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta.

Mając powyższe na uwadze, stwierdził, że w niniejszej sprawie miało miejsce narzucenie klauzuli walutowej konsumentowi oraz rażące naruszenie jego interesów poprzez brak informacji o ryzyku kursowym, pozwalającej na świadome podjęcie decyzji co do wyboru oferty banku, a w konsekwencji narażenie go na nieprzewidywalne i nieograniczone ryzyko kursowe, skutkujące wzrostem jego zobowiązania, mimo wykonywania umowy zgodnie z jej treścią przy jednoczesnym zdjęciu tego ryzyka z będącego profesjonalistą na rynku finansowym kontrahenta. Uznał również, że indeksowanie kredytu złotowego do waluty, która zmienia kurs w oderwaniu od realnego stanu polskiej gospodarki, nie spełnia funkcji, jakim ma służyć waloryzacja umowna, tj. dostosowania wartości świadczenia do zmian w sile nabywczej pieniądza i urealnieniu wartości świadczenia w umowach długoterminowych, lecz dawała bankowi duże szanse na uzyskanie dodatkowych zysków przez zapewnienie sobie, oprócz oprocentowania kredytu, także korzyści wynikających z nieuchronnego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w relacji do złotego. Ostatecznie uznał więc, że opisane wyżej postanowienia umowne są nieuczciwe i rażąco naruszają interes konsumenta, co przemawiało za ich abuzywnością.

Sąd Okręgowy uznał również, że z uwagi na specyfikę umowy i zawartego w niej mechanizmu indeksacji nie ma możliwości jej utrzymania po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych, co doprowadziło Sąd do przekonania o nieważności umowy. W związku z nieważnością umowy zawartej przez strony, świadczenie spełnione w jej wykonaniu przez powoda na rzecz banku, stanowiło świadczenie nienależne i podlegało zwrotowi na podstawie art. 410 § 1 k.c. W konsekwencji Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 18 514, 90 zł oraz kwotę 24 754, 27 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 kwietnia 2021 r., tytułem zwrotu świadczenia, jakie powód spełnił na rzecz banku tytułem zwrotu kredytu. O odsetkach za opóźnienie Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. przy przyjęciu, że pozwany został wezwany przez powoda do spełnienia świadczenia w dniu doręczenia odpisu pozwu, a tym samym od dnia 13 kwietnia 2021 r. opóźnia się ze spełnieniem świadczenia. Żądanie pozwu obejmujące wcześniejszy okres zostało oddalone.

Podniesiony w sprawie zarzut zatrzymania (art.496 k.c. w związku z art.497 k.c.) został oceniony jako nieskuteczny. Mając na uwadze, że realizacji prawa zatrzymania następuje przez jednostronne oświadczenie woli, które prowadzi do zahamowania skuteczności roszczenia strony przeciwnej Sąd, że pozwany zgłaszając zarzut zatrzymania uczynił to warunkowo, a mianowicie na wypadek uznania przedmiotowej umowy za nieważną. Tym samym dokonał jednostronnej czynności prawnej o charakterze kształtującym, co jest niedopuszczalne w świetle art.89 k.c. i co czyniło ją nieważną.

Nie podzielił też Sąd zarzutu przedawnienia wskazując, że termin przedawnienia dla roszczeń o zwrot świadczeń stanowiących bezpodstawne wzbogacenie wynosi lat 10, który nie upłynął do chwili wniesienia pozwu. Orzeczenie o kosztach procesu zapadło na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c.

Wyrok zaskarżyły obie strony – powód w części, w jakiej oddalono jego żądanie o zasądzenie odsetek, a pozwany w części, w jakiej powództwo zostało uwzględnione oraz co do kosztów procesu.

Powód zarzucił naruszenie art.233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i pominięcie znajdujących się w aktach dokumentów w postaci reklamacji powoda z 6 października 2020 r. i pisma pozwanego stanowiącego odpowiedź na apelację, co skutkowało przyjęciem, że pozwany został wezwany do spełnienia świadczenia w dniu doręczenia odpisu pozwu. Zarzucił nadto naruszenie prawa materialnego, a to: art.455 k.c. poprzez jego niezastosowanie, pomimo, że powód wezwał pozwanego do zapłaty, a pozwany udzielił odpowiedzi negatywnej w dniu 9 października 2020 r., co sprawiało, że pierwszym dniem opóźnienia pozwanego w zapłacie był 9 października 2020 r., a także art.481 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że pozwany pozostawał w opóźnieniu w zapłacie świadczeń zasądzonych wyrokiem dopiero od dnia doręczenia pozwu. Na tej podstawie domagał się zmiany wyroku poprzez zasądzenie odsetek od 9 października 2020 r., w niósł nadto o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Pozwany zarzucił naruszenie prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy: art.233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej oceny materiału dowodowego oraz dokonanie sprzecznych z nim ustaleń, że kwestionowane postanowienia umowne nie były indywidualnie uzgodnione, że doszło do rażącego naruszenia interesów konsumenta oraz sprzeczności z dobrymi obyczajami postanowień umownych odnoszących się do klauzul waloryzacyjnych, że pozwany dysponował zupełną swobodą w zakresie kształtowania kursów wymiany walut mających zastosowanie do umowy i że nieprawidłowo pouczył stronę powodową o ryzyku kursowym, a nadto pominięcie okoliczności zapoznania się przez stronę powodową z postanowieniami umowy i regulaminu, z kwestią ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursu waluty obcej, a także ustalenia, że strona powodowa ponosiła nieograniczone ryzyko kursowe, podczas gdy pozwany przewidywał mechanizmy ostrożnościowe, np. w postaci przewalutowania kredytu. Ponadto zarzucono naruszenie art.227 k.p.c. w związku z art.2356 ( 2 )§ 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c. poprzez wadliwe pominięcie dowodu z zeznań świadka A. S., a także art.235 ( 2 )§ 2 k.p.c. w związku z art.236 k.p.c. poprzez brak przeprowadzenia dowodu z zeznań D. M. i niewydanie postanowienia o pominięciu tego dowodu.

Pozwany zarzucił również naruszenie prawa materialnego:

- art.189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powodowi przysługuje interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy,

- art.385 1 § 1 i 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że zapisy zawartej między stronami umowy oraz regulaminu zawierające mechanizmy indeksacyjne, stanowiące niedozwolone postanowienia umowne, a ich bezskuteczność prowadzi do nieważności umowy kredytu w całości, z uwagi na brak możliwości zastąpienia ich innymi postanowieniami oraz brak możliwości dalszego funkcjonowania umowy kredytu,

- art.4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w związku z art.69 ust.3 i art.75b Prawa bankowego poprzez ich niezastosowanie na skutek uznania, że zawarty przez strony aneks nie doprowadził do wyeliminowania abuzywności klauzul umownych,

- art.385 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie skutkujące brakiem uwzględnienia przy ocenie abuzywności postanowień umownych istotnych okoliczności istniejących w chwili zawarcia umowy i skupieniem się wyłącznie na jej literalnej treści,

- art.358 § 1 i 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i tym samym zanegowanie możliwości zastąpienia warunku umownego uznanego za nieuczciwy przepisem ustawowym już po zawarciu umowy kredytu, a tym samym wykluczeniem możliwości zastosowania mechanizmu według innego kursu w miejsce kwestionowanych klauzul przeliczeniowych,

- art.496 k.c. w związku z art.497 k.c. poprzez ich niezastosowanie, skutkujące nieuwzględnieniem zgłoszonego zarzutu zatrzymania.

W oparciu o te zarzuty pozwany domagał się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenia kosztów postępowania za obie instancje, ewentualnie na wypadek uznania za zasadny jedynie zarzutu zatrzymania, wniósł o uwzględnienie tego w rozstrzygnięciu. Na podstawie art.380 k.p.c. domagała się zbadania prawidłowości postanowienia o oddaleniu wniosku o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka A. S., wniosła o dopuszczenie tego dowodu w postępowaniu apelacyjnym na okoliczności wskazane w apelacji, a dotyczące możliwości wyboru przez stronę powodową waluty kredytu hipotecznego oraz podjęcia przez nią decyzji o zaciągnięciu kredytu indeksowanego do CHF, możliwości podjęcia przez stronę powodową negocjacji w zakresie warunków kredytu oraz indywidualnego uzgodnienia umowy przez strony, wyjaśnienia powodowi kwestii ryzyka walutowego oraz ich świadomości i akceptacji jego istnienia, możliwości podjęcia negocjacji w zakresie warunków kredytu i indywidualnego uzgodnienia umowy przez strony, zasad oraz mechanizmu wypłaty przez pozwanego kwoty udzielonego kredytu walutowego, możliwości spłacania bezpośrednio w walucie obcej i warunków takiej spłaty, zastosowania do umowy kredytu ze stroną powodową ustalanych przez bank zasad udzielania kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego oraz treści tych zasad, istnienia w banku w dacie złożenia przez powodów wniosku kredytowego oraz zawarcia umowy różnych ofert dostępnych kredytów, istnienia różnicy pomiędzy kredytami indeksowanymi do CHF a kredytami złotowymi udzielanymi przez pozwany bank, w tym wysokości raty takich kredytów w dacie zawarcia umowy oraz stosowania przez bank kursu kupna orz sprzedaży CHF ustalanego oparciu o obiektywne kryteria rynkowe oraz czynniki ekonomiczne w korelacji z kursem NBP.

Na wypadek oddalenia wniosku o złożenie przez wskazanego świadka zeznań na piśmie, pozwany domagał się dopuszczenia dowodu z zeznań świadka D. M., na te same okoliczności.

Każda ze stron wniosła o oddalenie apelacji przeciwnika procesowego i zasądzenie związanych z tym kosztów postępowania apelacyjnego.

Postanowieniem z 25 lipca 2022 r. wartość przedmiotu zaskarżenia apelacją pozwanego ustalono na kwotę 277.879 zł (k.335).

Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje.

Apelacja powoda musi odnieść skutek, natomiast apelacja pozwanego jest bezzasadna.

Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które w części były pomiędzy stronami niesporne, a niezależnie od tego znajdowały oparcie w zgromadzonych dowodach. Sąd Apelacyjny akceptuje je i czyni własnymi.

Nie może odnieść spodziewanego skutku zarzut naruszenia art.233 § 1 k.p.c. i błędnych ustaleń faktycznych, podniesiony w apelacji pozwanego.

Na wstępie zaznaczyć należy, że błędy w ustaleniu stanu faktycznego mogą być wytykane wyłącznie w ramach zarzutów dotyczących naruszenia prawa procesowego (tak SN min. w wyrokach: z 30 maja 2003 r., III CKN 1137/00; z 11 grudnia 2002 r., I CKN 960/00; z 30 marca 1998 r., III CKN 451/97). Z uwagi na zakres zarzutów apelacji dokonanie kontroli prawidłowości poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych może nastąpić wyłączenie poprzez zbadanie prawidłowości oceny dowodów, skoro w apelacji zarzucono jedynie naruszenie art.233 § 1 k.p.c., a nie zachodzą podstawy do przyjęcia, że postępowanie dotknięte jest nieważnością.

Jak się zgodnie przyjmuje w judykaturze, istota zarzutu naruszenia art.233 § 1 k.p.c. sprowadza się do braku logicznych powiązań pomiędzy wnioskami wynikającymi z dowodów, a podstawą faktyczną rozstrzygnięcia. Zarzut jest zasadny wtedy, jeśli poczynione w sprawie ustalenia nie znajdują oparcia w dowodach albo wręcz pozostają z nimi w sprzeczności w taki sposób, że nie dają się pogodzić z tymi dowodami. Obowiązkiem skarżącego jest wskazanie które ustalenia są dotknięte tą wadą oraz do którego dowodu zarzut się odnosi, przy czym winien on także wyjaśnić jakie przepisy procesowe zostały naruszone przy dokonywaniu – wadliwych wedle skarżącego – ustaleń faktycznych. Dopiero bowiem wtedy, w granicach związania zarzutem (zob. uchwała SN 7 sędziów - zasada prawna z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07) sąd odwoławczy ma możliwość dokonania oceny, czy w istocie wytknięte nieprawidłowości w sprawie miały miejsce, a jeśli tak, czy w istotny sposób wpłynęły na treść rozstrzygnięcia. Nie jest natomiast wystarczające ogólnikowe powołanie się na bliżej niesprecyzowane dowody, z którymi mają pozostawać w sprzeczności fakty przyjęte za podstawę orzekania, ani przedstawienie własnej wersji wydarzeń. Ponadto sprzeczność ma dotyczyć faktów, a nie oceny prawnej.

Odnosząc powyższe uwagi natury ogólnej do niniejszej sprawy – apelacja pozwanego nie spełnia powyższych wymogów ponieważ nie wskazuje na to, które dowody miały zostać ocenione wadliwie przez Sąd I instancji, ani na czym uchybienia te polegały. Stanowisko skarżącego sprowadza się do polemiki z ustaleniami poczynionymi przez ten Sąd i przedstawienia odmiennej wykładni pojęcia „indywidualnie uzgodnione” oraz własnego poglądu na zagadnienie ustalania kursów wymiany walut obcych i zakres obowiązku informacyjnego.

W pierwszej kolejności skarżący zakwestionował konstatację Sądu Okręgowego, że pomiędzy stronami nie doszło do indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy dotyczących sposobu przeliczenia waluty. Twierdził, że zaproponowanie treści umowy przez jedną ze stron nie przesądza o braku jej indywidualnego uzgodnienia, czy też o jej narzuceniu.

Jak już zauważył Sąd Okręgowy, o indywidualnym uzgodnieniu można mówić wtedy, gdy konsument miał rzeczywisty wpływ na postanowienia umowy. W judykaturze i doktrynie przyjmuje się, że sformułowanie to należy rozumieć ściśle, a więc jedynie jako sytuację, w której konsument faktycznie wpłynął na treść postanowienia, tzn. zaproponował ją, doprowadził do jej modyfikacji albo przynajmniej zgodził się na pozostawienie postanowienia bez zmian w toku indywidualnych, swobodnych negocjacji. Gdy natomiast przedmiotem oceny jest postanowienie, którego obowiązywanie jest wynikiem wyboru dokonanego przez konsumenta spośród wielu, ściśle określonych możliwości (np. przez zaznaczenie jednej z opcji na formularzu), to ze względu na ograniczenie możliwości wyboru do przygotowanych uprzednio (jednostronnie) opcji, należy uznać, że postanowienie takie nie było przedmiotem negocjacji (R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. Gudowski, Warszawa 2018, art. 385(1), art. 385(2), art. 385(3)).

Za indywidualnie uzgodnione można więc uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385 1 § 3 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz postanowienie, które rzeczywiście negocjował. Dlatego nie ma w sprawie znaczenia, czy pozwany bank dopuszczał możliwość indywidualnego negocjowania postanowień umowy kredytowej, skoro okoliczności sprawy nie wskazują, że negocjacje takie w ogóle miały miejsce.

W sprawie nie było przedmiotem sporu, że powód zapoznał się z treścią umowy i miał realny wpływ na datę jej zawarcia, określenie kwoty kredytu i liczbę rat, w których kredyt miał być spłacany. Nie wystarcza to jednak do uznania, że doszło do zrealizowania określonej w art. 385 1 § 3 k.c. przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umowy normujących klauzule waloryzacyjne. W tej materii konieczne byłoby bowiem udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia tych klauzul, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsumenci mieli realny wpływ na treść normujących je postanowień umownych, albo udowodnienie, że zostały one sformułowane przez konsumentów i włączone do umowy na ich żądanie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 czerwca 2021r., V ACa 127/21). Takie zaś okoliczności bezsprzecznie nie zostały w sprawie wykazane, czego nie kontestują nawet zarzuty apelacji.

Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje ( art. 385 1 § 4 k.c.), a więc w praktyce na przedsiębiorcy, który dąży do wyłączenia postanowienia spod kontroli przewidzianej w art. 385 1 k.c. Tymczasem pozwany nie naprowadził żadnych okoliczności, które świadczyłyby o tym, że zawarcie umowy stron zostało poprzedzone indywidualnym uzgodnieniem jej postanowień, zwłaszcza tych dotyczących sposobu przeliczania kursów waluty. Przeczą temu także zeznania powoda, a pozwany nie podważał ich mocy dowodowej.

W pozostałym zakresie zarzut dotyczy kwestii o charakterze materialnoprawnym, związanych z wypełnieniem przesłanek z art.385 1 § 1 k.c. Bez znaczenia pozostaje przy tym, że do wzrostu kursu CHF jako takiego doszło z przyczyn od pozwanego niezależnych. Nie jest to okoliczność, która miałaby znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.

Nie są zasadne również pozostałe zarzuty naruszenia prawa procesowego. Twierdził skarżący, że Sąd Okręgowy uchybił normom art.227 k.p.c. w związku z art.235 ( 2 )§ 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art.271 ( 1 )k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadków A. S.i D. M.. Sąd Apelacyjny stanowiska tego nie podziela. Wymienieni świadkowie mieli złożyć zeznania dotyczące min. sposobu wykonywania umowy określonego już w jej treści, procedur poprzedzających zawarcie umowy oraz zasad kształtowania kursów walut obcych. Zasadnie jednak Sąd Okręgowy odmówił uwzględnienia wniosku dowodowego. Bezsprzecznie żaden ze świadków nie brał udziału w czynnościach związanych z zawarciem umowy stron i nie miał z powodami żadnego kontaktu. Świadkowie nie mają zatem wiedzy o okolicznościach badanego wypadku, zaś informacje o charakterze ogólnym nie są przydatne do rozstrzygnięcia sprawy. Nie mają też znaczenia pozostałe okoliczności, które dotyczą mechanizmu kształtowania kursów walut obcych. Problem nie polega bowiem na tym, czy w ogóle można było dokonać weryfikacji zasad, na jakich odbywało się tworzenie kursów i czy, a jeśli tak, odbiegały one od wartości rynkowych. Istotne jest, czy postanowienie umowy odwołujące się do tabel kursowych spełniało wymóg transparentności.

Te same względy doprowadziły Sąd Apelacyjny do przekonania, że zbędne jest przeprowadzenie dowodu z zeznań tych świadków w postępowaniu apelacyjnym, co doprowadziło do odmowy uwzględnienia wniosku dowodowego po myśli art.235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art.391 § 1 k.p.c.

Nie doszło również do naruszeń przepisów prawa materialnego, zarzucanych w apelacji pozwanego.

Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art.189 k.p.c. poprzez wadliwie przyjęcie, że powodowi przysługuje interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy. Przesłanka ta jest spełniona nie tylko wówczas, gdy dotyczy obecnych stosunków prawnych i praw, ale dotyczy także przyszłych lub prawdopodobnych stosunków prawnych. Oznacza to, że ocena istnienia interesu musi uwzględniać to, czy wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości co do danego stosunku prawnego i czy definitywnie zakończy spór na wszystkich płaszczyznach tego stosunku lub mu zapobiegnie, a więc czy sytuacja powoda zostanie jednoznacznie określona. Obiektywny charakter interesu prawnego nie może być wyabstrahowany od okoliczności sprawy, bo podstawą niepewności co do stanu prawnego są konkretne okoliczności faktyczne, które miały wpływ na ukształtowanie stosunku prawnego lub prawa i które stanowią przyczynę sporu, niejednokrotnie na różnych płaszczyznach prawnych. Dlatego też nie można zakwestionować interesu prawnego w żądaniu ustalenia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma ono znaczenie zarówno dla obecnych jak i przyszłych możliwych, ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych i praw, czy sytuacji prawnej podmiotu występującego z żądaniem (z uzasadnienia wyroku SA w Gdańsku z dnia 6 lipca 2020 r., V ACa 52/20). Odwołując się do tych kryteriów trzeba uznać, że powód wykazał w niniejszej sprawie istnienie interesu prawnego jako przesłanki powództwa o ustalenie z art. 189 k.p.c. ponieważ konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się wyłącznie do aktualizacji obowiązku świadczenia przez pozwanego, lecz wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako jego dłużnika. Umowa będąca przedmiotem oceny w niniejszym postępowaniu stanowi długoterminowy stosunek prawny, a wynikające z niego zobowiązanie nie zostało wykonane w całości. Ponadto z zawartą umową pozostają w związku utrzymujące się formy zabezpieczenia. W takim stanie rzeczy wyrok wydany na podstawie art.189 k.p.c. ureguluje ostatecznie stosunek istniejący pomiędzy stronami.

Zgodzić się też trzeba z Sądem Okręgowym, że w sprawie wystąpiły przesłanki abuzywności, o jakich mowa w art.385 1 § 1 k.c. Wiążą się one z zastosowanym w umowie mechanizmem indeksacji, powiązanym z tabelami kursowymi.

Oceniając treść klauzul waloryzacyjnych w aspekcie przesłanek rażącego naruszenia interesów konsumenta i sprzeczności z dobrymi obyczajami stwierdzić trzeba, że ukształtowanego nimi świadczenia kredytobiorców, polegającego na obowiązku zapłaty różnicy pomiędzy kursem kupna i kursem sprzedaży waluty, nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie banku. Z treści umowy nie wynika, by wolą stron było wprowadzenie do umowy usługi kantorowej banku (klauzule miały normować jedynie mechanizm indeksacyjny), a zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału, a następnie wysokości spłaty w nieuzasadniony sposób zwiększało wysokość świadczeń, do których zobowiązany byli kredytobiorcy, a nadto konstytuowało stan fikcyjny wyrażający się w przyjęciu, że powodowie uzyskali kredyt wyższy niż rzeczywiście wykorzystany (o różnicę między kursem kupna i sprzedaży CHF). Takie ukształtowanie warunków umowy powodowało, że już w chwili jej zawarcia, bez zajścia żadnego zdarzenia, a nawet bez zmiany obowiązującego w banku kursu CHF, powód został obciążony spłatą kapitału kredytu w wysokości wyższej niż rzeczywiście wykorzystana. Obciążenie go dodatkowym, ukrytym i nie znajdującym podstawy prawnej świadczeniem (o nieustalonej w dacie zawierania umowy wysokości), a nadto oprocentowaniem od tej kwoty było nieuczciwe i ewidentnie naruszało interesy powoda jako konsumenta i godziło w dobre obyczaje.

Jeśli zaś idzie o problem tabel kursowych – w ocenie Sądu Apelacyjnego odwołanie się do kursów walut ogłaszanych w tabelach banku rażąco narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego, a prawo banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi przewidzenie wynikających dla niego z umowy konsekwencji ekonomicznych. Stosując do przeliczenia tworzoną przez siebie tabelę kursów bank narzucił powodowi jako swojemu dłużnikowi sposób ustalenia wysokości kwoty podlegającej wypłacie i zwrotowi, tym samym przydał sobie możliwość jednostronnego oddziaływania na wysokość jego zobowiązania kredytowego. W tej sytuacji abuzywnego charakteru tych klauzul nie wyłączyłoby nawet stwierdzenie, że stosowane przez pozwany bank kursy walut nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne, ani od średniego kursu NBP, ani nawet ustalenie, że ogólny koszt kredytu udzielonego na warunkach przewidzianych w umowie nie odbiegał od kosztów kredytu w tożsamej wysokości, który udzielony byłby według warunków przewidzianych dla kredytów złotówkowych. Okoliczności te nie zmieniają bowiem faktu, że kursy walut były kształtowane przez bank arbitralnie w tym znaczeniu, że kredytobiorca nie miał żadnego wpływu ani na metodologię ustalenia kursów walut, ani dobór zastosowanych kryteriów i ich wagę, co w konsekwencji prowadziło do określenia wysokości jego zobowiązania jednostronnie przez bank.

Odnosząc się zaś do zasad ustalania tabel kursowych, w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak i sądów powszechnych utrwalony jest już pogląd, że postanowienia umowy określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie (tzn. bez żadnego udziału drugiej strony umowy, a nawet bez jej wiedzy i zgody) kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. W judykaturze nie budzi wątpliwości, że abuzywne są wzorce umowne, które określają wysokość należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów. Nie sposób mówić o spełnieniu warunku transparentności, skoro umowa (ani inne regulacje stanowiące jej integralną część) nie zawierały żadnych postanowień umożliwiających ustalenie zasad, w oparciu o które pozwany tworzy wspomniane tabele.

Z utrwalonego poglądu judykatury wynika też, że używane we wzorcach zwroty typu „bieżące notowania kursów wymiany walut”, „rynek międzybankowy”, „rynek krajowy”, „różnica stóp inflacji”, „różnica stóp procentowych”, „płynność rynku walutowego”, czy też „stan bilansu płatniczego i handlowego” mają charakter niedookreślony. Nie wynika z nich, z jakich konkretnie źródeł pozwany pozyskuje informacje, na podstawie których ustala kursy walut. Takie nietransparentne postanowienia, które uprawniają do jednostronnego ustalenia kursów walut, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyrok SN z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18, w którym zwraca się też uwagę, że potencjalna częstotliwość dokonywania przez bank modyfikacji jest dowolna, a konsumenci nie mają żadnego wpływu i możliwości reakcji na takie działanie banku). Tym bardziej więc tak sformułowane zastrzeżenie należy odnieść do regulacji, która nawet nie przybliża sposobu ustalenia kursów waluty, istotnych dla obliczenia wysokości świadczenia kredytobiorców.

Zaznaczyć przy tym należy, że powód nie miał możliwości uniknięcia zastosowania niekorzystnego dla nich mechanizmu indeksacji ponieważ to nam właśnie opierała się istota umowy. Od początku było też wiadomo, że zamierza on uzyskać środki w PLN i że w tej walucie będzie spłacać swoje zobowiązanie.

Pozwany kwestionował również stanowisko Sądu Okręgowego co do nienależytego wykonania obowiązku informacyjnego. Wywodził, że powód otrzymał informacje o ryzyku kursowym, które zaakceptował. Powoływał się też, że zakres udzielonych informacji pozostawał zgodny z rekomendacjami Komisji Nadzoru Finansowego.

Co do tej ostatniej kwestii należy wskazać, że rekomendacje Komisji nie mają charakteru normatywnego w tym znaczeniu, że nie są źródłem prawa powszechnego, które miałoby moc wiążącą wobec wszystkich podmiotów świadczących usługi finansowe i podmiotów z usług tych korzystających. Jak sama nazwa wskazuje, stanowią one zalecenia dotyczące sposobu wykonania określonych obowiązków, jakie ciążą na podmiotach rynku finansowego. Wykonanie rekomendowanych działań w pełnym zakresie nie pozbawia sąd orzekającego możliwości dokonania oceny, że działania te w okolicznościach sprawy były niewystarczające.

Co do samego obowiązku informacyjnego – do jego realizacji TSUE przykłada szczególną wagę, skoro w wyroku z dnia 21 września 2023 r., C-139/22 stwierdził, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z jej art. 2 lit. b należy interpretować w ten sposób, że przedsiębiorca ma obowiązek poinformowania zainteresowanego konsumenta o istotnych cechach zawartej z nim umowy oraz o ryzyku związanym z tą umową, i to nawet wówczas, gdy ów konsument jest jego pracownikiem i posiada odpowiednią wiedzę w dziedzinie wspomnianej umowy.

Podobnie w wyroku z 10 czerwca 2021 r. (w połączonych sprawach C-776/19 do C-782/19) TSUE wyraził pogląd, że w ramach umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, narażającej konsumenta na ryzyko kursowe, nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Jest tak w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez przedsiębiorcę o kontekście gospodarczym, mogącym wpłynąć na zmiany kursów wymiany walut, tak że konsument nie miał możliwości konkretnego zrozumienia potencjalnie poważnych konsekwencji dla jego sytuacji finansowej, które mogą wyniknąć z zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej. Także w orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazuje się na konieczność szczególnej staranności banku przy stosowaniu w wieloletniej umowie mechanizmu działania kursowego. Obowiązek ten jest określany jako „ponadstandardowy”, gdyż mający dać konsumentowi pełną orientację odnośnie do istoty transakcji, a jego naruszenie wiąże się z zastosowaniem odpowiedniej sankcji przy rozstrzyganiu sporu między przedsiębiorcą a konsumentem (tak np. wyrok SN z 16 marca 2018 r., IV CSK 250/17).

Strona pozwana nie wykazała, że przed zawarciem umowy powód uzyskał informacje odpowiadające przywołanym wyżej standardom, a w konsekwencji jego oświadczenie o tym, że zna i akceptuje ryzyko kursowe, nie może wywrzeć skutku w postaci odmiennej oceny abuzywności postanowień umowy.

Wbrew stanowisku pozwanego także nowelizacja ustawy Prawo bankowe dokonana w 2011 r., na mocy której do art. 69 ustawy dodany został ust. 3, nie zniosła ewentualnej abuzywności zasad wyznaczania kursu przez bank, nawet jeśli konsument nabył prawo do spłaty kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji. Jak się wskazuje w orzecznictwie, jeśli umowa daje konsumentowi wybór pomiędzy dwoma możliwościami, to nie może być to wybór pomiędzy możliwością abuzywną i nieabuzywną. Wszystkie postanowienia umowy i regulaminu muszą bowiem być zgodne z dobrymi obyczajami i nienaruszające interesów konsumenta. Przedmiotowa nowelizacja przyznała jedynie kredytobiorcy dodatkowe uprawnienie do spłaty rat kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej bezpośrednio w tej walucie, co nie znaczy jednak, że jest on obowiązany do takiej formy spłaty. Przeciwnie: kredytobiorca ma możliwość wyboru formy spłaty, a więc może wybrać spłatę w złotych polskich, co oznacza konieczność zamieszczenia w umowie kredytowej, zgodnie z wymaganiami art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego, szczegółowych zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, postanowienie z dnia 28 maja 2014 r., CSK 607/13). Dopiero wprowadzenie do wzorców umownych wskazanych wymagań dotyczących ustalania kursów wymiany walut pozwoliłoby na odmienną ocenę abuzywności postanowień tych wzorców umownych dotyczących kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż polska.

Pozostałe zarzuty naruszenia materialnego dotyczą problemu wypełnienia luki powstałej na skutek wyeliminowania części postanowień uznanych za abuzywne.

Zgodnie z art. 385 1§1 k.c. konsekwencją uznania klauzul waloryzacyjnych za abuzywne jest stan niezwiązania stron umowy postanowieniami je normującymi. Obowiązkiem sądu jest więc zbadanie, czy po wyeliminowaniu tych niedozwolonych klauzul, umowa kredytu może obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też należy uznać ją za nieważną, w szczególności ze względu na brak któregoś z koniecznych elementów takiej umowy.

Stwierdzenie, że strony są związane umową w pozostałym zakresie ( art. 385 ( 1) § 2 k.c.), zakłada bowiem, iż ów pozostały zakres wystarczy dla określenia praw i obowiązków stron. Jeżeli niedozwolone okazało się postanowienie określające konieczny element stosunku prawnego, wówczas ze względu na brak minimalnego konsensu umowa będzie musiała zostać w całości uznana za nieskuteczną. Wykładnia ta pozostaje w zgodzie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG, który stanowi wprawdzie, że klauzule abuzywne nie są wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części wiąże strony, jednakże z dodatkowym zastrzeżeniem: jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. R.Trzaskowski, tamże). Sąd nie może natomiast – co wynika także z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – zmienić (zredukować) treści klauzuli abuzywnej w taki sposób, by nadać jej kształt respektujący interesy konsumenta. Wskazówka taka wynika z wyroku TSUE z dnia 14 czerwca 2012 r. C-618/10, Banco Español de Crédito SA v. Joaquín Calderón Camina , w którym Trybunał stwierdził, że „sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa ta powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego”. Trybunał odwołał się także do celu dyrektywy 93/13/EWG polegającego na ochronie konsumentów znajdujących się w słabszej pozycji względem przedsiębiorców oraz do wynikającego z art. 7 ust. 1 w zw. z jej motywem 24 zobowiązania do zapewnienia stosownych i skutecznych środków mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami (pkt 66–68). Zdaniem Trybunału, gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (pkt 69). Ostatecznie Trybunał uznał, że nie można rozumieć art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG jako umożliwiającego sądowi krajowemu, w wypadku gdy stwierdzi on istnienie nieuczciwego warunku w umowie zawartej pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem, zmianę treści rzeczonego warunku zamiast zwykłego niestosowania go (pkt 71). Wyjątkowa możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym jest zresztą ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany (tak ostatnio wyrok TSUE z 8 września 2022 r., C-80/21, E.K. i inni, podobnie wyrok z dnia 3 października 2019 r., Dziubak, C-260/18, EU:C:2019:819, pkt 48 i przytoczone tam orzecznictwo). Trybunał konsekwentnie stoi więc na stanowisku, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność nie pociąga za sobą nieważności tej umowy w całości, zastąpić ten warunek przepisem dyspozytywnym prawa krajowego. Taką samą konkluzję Trybunał wywiódł co do możliwości zastąpienia wadliwego warunku umownego wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je. Sądy krajowe są bowiem zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści.

W świetle przedstawionych wywodów trafne było przyjęcie przez Sąd Okręgowy, że usunięcie z umowy klauzul indeksacyjnych powoduje, że brak jest określenia w umowie jej elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego. Ich wyeliminowanie nie pozwoli bowiem obliczyć sumy, jaką powód zobowiązany jest zwrócić pozwanemu z tytułu kredytu. Po eliminacji klauzul abuzywnych w umowie nie pozostają elementy pozwalające rozliczyć tę umowę jako umowę kredytu złotówkowego, a sąd nie jest władny uzupełniać powstałych w ten sposób luk. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzanie w miejsce ustalonego oprocentowania LIBOR, oprocentowania WIBOR, czy w miejsce ustalanego przez pozwanego kursu kupna i sprzedaży CHF jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu średniego NBP, czy innego) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy ponieważ wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Ani art. 385 1 k.c., ani żaden inny przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji. Podstawy takiej nie stanowi art. 358 § 2 k.c., ponieważ nie obowiązywał on w chwili zawierania przez strony umowy, poza tym nie może on znaleźć zastosowania na zasadzie analogii. Dodatkowo przepis ten odnosi się do określenia sposobu spełnienia zobowiązania wynikającego z ważnej czynności prawnej (poprzez dopuszczenie zapłaty w innej walucie), podczas gdy problem rozpatrywany w niniejszym postępowaniu dotyczy samej ważności umowy jako źródła zobowiązania.

Z tych więc względów apelacja pozwanego nie była zasadna. Nie mógł też zostać uwzględniony zarzut zatrzymania, o czym niżej.

Częściowo zasadne okazały się natomiast zarzuty podniesione w apelacji powoda.

Ponieważ dochodzone żądanie ma charakter bezterminowy, zgodnie z art.455 k.c. o terminie wymagalności decyduje wezwanie do zapłaty, a świadczenie powinno zostać spełnione niezwłocznie („bez zbędnej zwłoki”, tj. w czasie, w jakim rozsądny i rzetelny dłużnik ma możliwość zapoznać się z żądaniem wierzyciela, a także zbadać stan prawny i faktyczny). Powód dołączył do pozwu pismo z 6 października 2020 r. (k.32 i nast.), zatytułowane „Reklamacja”, w którym przedstawił obszernie swoje stanowisko co do ważności umowy i wezwał pozwanego do zwrotu kwot zł, pobranych nienależnie tytułem świadczeń umownych, w terminie 30 dni od otrzymania pisma. Pismo zostało doręczone pozwanemu najpóźniej w dniu 8 października 2020 r., skoro taką datę nosi jego odpowiedź (k.37). Uwzględniając więc zakreślony uprzednio termin spełnienia świadczenia przez bank (30 dni), o wymagalności roszczenia o zapłatę należy mówić od 8 listopada 2020 r. Żądanie zasądzenia odsetek za okres wcześniejszy nie znajduje oparcia w art.455 k.c. w związku z art.481 k.c.

Z tych względów konieczna okazała się zmiana wyroku poprzez zasądzenie odsetek od należnych powodowi kwot od 8 listopada 2020 r.

Nieskuteczny okazał się zarzut zatrzymania, doprecyzowany przez pozwanego w piśmie procesowym z 21 czerwca 2021 r. (k.200). Skorzystanie z tego zarzutu jest czynnością prawa materialnego. Konieczne jest zatem, aby osoba składająca takie oświadczenie, zwłaszcza jak w rozpoznawanej sprawie, imieniem osoby prawnej, dysponowała odpowiednim umocowaniem, skoro dokonywanie tego rodzaju czynności nie mieści się w zakresie pełnomocnictwa procesowego (art.91 k.p.c.), a nadto, by oświadczenie zostało złożone adresatowi tak, aby mógł zapoznać się z jego treścią (art.61 k.c.). W aktach sprawy brak pisemnego oświadczenia skierowanego do powoda, a obejmującego oświadczenie pozwanego o skorzystaniu z zarzutu zatrzymania, zresztą pozwany na taką okoliczność się nie powoływał. Także przebieg rozprawy przed Sądem Okręgowym w Rybniku w dniu 17 lutego 2022 r. (nagranie k.223) nie wskazuje, by powód został zaznajomiony z oświadczeniem złożonym w piśmie procesowym. Nie został też spełniony drugi wymóg ponieważ pełnomocnik procesowy pozwanego podnoszący zarzut nie wykazał swego umocowania do dokonywania czynności materialnoprawnych.

Niezależnie od tego Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że zarzut zatrzymania i tak nie mógłby odnieść skutku. W swojej istocie zmierza on do wykluczenia sytuacji, w której jedna ze stron rozwiązanej albo nieważnej umowy wzajemnej, byłaby zobowiązana do zwrotu otrzymanego świadczenia, nie mając przy tym pewności, że sama otrzyma zwrot tego, co świadczyła. Do chwili więc zaoferowania albo zabezpieczenia zwrotu świadczenia, uprawniony może uchylić się od obowiązku ciążącego na nim po myśli art.494 k.c.

Odnosząc to do niniejszej sprawy – niezależnie od wyniku sporu jurydycznego, jaki dotyczy tego, czy umowa o kredyt ma charakter wzajemny, czy też jest tego charakteru pozbawiona, a także pomijając rozważania dotyczące możliwości podniesienia tego zarzutu jako ewentualnego, Sąd Apelacyjny uznał, że uwzględnienie prawa zatrzymania pozostaje w sprzeczności z celem regulacji zawartej w art.385 1 k.c. w związku z art.7 ust.1 Dyrektywy 93/13/EWG. Cel ten sprowadza się do udzielenia ochrony prawom konsumenta, naruszonym przez nieuczciwe (sprzeczne z dobrymi obyczajami) działania podejmowane przez silniejszego partnera. Uzależnienie realizacji roszczenia przysługującego konsumentowi w związku z uznaniem umowy za abuzywną, od spełnienia (zabezpieczenia) świadczenia, jakie w związku z tym może przysługiwać drugiej stronie, znacznie by tę ochronę osłabiało. Wypełnienie wymogów wynikających z prawa zatrzymania wiązałoby się przede wszystkim z koniecznością zaangażowania znacznych środków finansowych, którymi konsument może nie dysponować. Nie jest też wykluczone, że mimo to, gdyby druga strona nie spełniła świadczenia dobrowolnie, konieczne byłoby wystąpienie z powództwem przeciwegzekucyjnym, co prowadzi do przerzucenia na konsumenta dalszych ciężarów, zarówno procesowych i finansowych. Tym samym konsument, aby uzyskać to, co mu się należy zgodnie z prawomocnym orzeczeniem sądu, byłby zmuszony do podejmowania kolejnych działań, angażujących nie tylko czas, ale i znaczne środki finansowe. Wszystkie te względy doprowadziły Sąd Apelacyjny do przekonania, że w sporze z konsumentem zarzut zatrzymania podniesiony przez przedsiębiorcę, którego nieuczciwe działania doprowadziły do zawarcia umowy naruszającej dobre obyczaje oraz rażąco naruszającej interes tego konsumenta, nie może zostać uwzględniony.

Z drugiej strony interes przedsiębiorcy nie doznaje uszczerbku ponieważ w każdym czasie może on na zasadach ogólnych, stosownie do art.498 k.c., dokonać potrącenia wierzytelności, jaka mu przysługuje wobec konsumenta, z wierzytelnością o zwrot kwoty wypłaconej na podstawie umowy kredytu albo wystąpić z odrębnym żądaniem.

Z tych wszystkich przyczyn Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanego na podstawie art.385 k.p.c., a także w części, w jakiej okazała się niezasadna, oddalił apelację powoda. W pozostałym zakresie zmienił zaskarżony wyrok na podstawie art.386 § 1 k.p.c. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego zapadło na podstawie art.100 zd.2 k.p.c. – ponieważ powód uległ ze swym żądaniem w niewielkim zakresie, pozwany został obciążony kosztami wywołanymi apelacją powoda w całości. Składa się na nie kwota 200 zł w wysokości wynikającej z art.13 ust.1 pkt 3 u.k.s.c. w związku z art.13a u.k.s.c. (przy wartości przedmiotu zaskarżenia wynoszącej 3 488 zł) oraz wynagrodzenie pełnomocnika powoda w wysokości 675 zł, zgodnie z § 2 pkt 3 i § 10 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r., poz.1935).

Powodowi należne są też koszty wywołane obroną przed apelacją pozwanego, odpowiadające wynagrodzeniu jego pełnomocnika w wysokości 8.100 zł, przewidzianej w § 2 pkt 7 w związku z § 10 ust.1 pkt 2 powołanego rozporządzenia. Wysokość wynagrodzenia pozostaje w ścisłym związku z wartością przedmiotu zaskarżenia, ustaloną na 277.879 zł. Mimo zastrzeżenia pozwanego złożonego na podstawie art.162 k.p.c. Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się podstaw do reasumpcji swego postanowienia w tym przedmiocie. Zaznaczyć bowiem trzeba, że powód w niniejszym procesie dochodził dwóch roszczeń majątkowych, których łączna wartość odpowiadała kwocie przyjętej w postanowieniu z 25 lipca 2022 r.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Monika Czaja
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Katowicach
Osoba, która wytworzyła informację:  Aleksandra Janas
Data wytworzenia informacji: