V ACa 89/20 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2022-01-17

Sygn. akt V ACa 89/20

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 stycznia 2022r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Grzegorz Misina

Protokolant:

Anna Fic-Bojdoł

po rozpoznaniu w dniu 17 stycznia 2022r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa W. J.

przeciwko M. P. (1)

o ochronę dóbr osobistych i zapłatę

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach

z dnia 3 grudnia 2019r., sygn. akt I C 261/19

1.  oddala obie apelacje;

2.  przyznaje radcy prawnemu M. M. od Skarbu Państwa (Sądu Okręgowego w Gliwicach) kwotę 1.439,10 (jeden tysiąc czterysta trzydzieści dziewięć 10/00) złotych, w tym podatek VAT 269,10 złotych, tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

SSA Grzegorz Misina

Sygn. akt V ACa 89/20

UZASADNIENIE

Powód W. J. domagał się w pozwie zobowiązania pozwanej M. P. (1) do przeproszenia powoda w związku z naruszeniem jego dóbr osobistych, tj. dobrego imienia, czci i zdrowia, przez zamieszczenie w Gazecie (...) oraz (...) na pierwszych stronach tych gazet, na swój koszt, oświadczenia zatytułowanego „przeprosiny” o następującej treści: „Ja M. P. (1), przepraszam pana W. J. za to, że posłużyłam się nieprawdziwą opinią sądowo-psychologiczną sporządzoną w dniu 15.12.2005r. przez psycholog M. P. (2) na zlecenie sądu w sprawie sądowej o sygn. akt XI W 1373/15, składając ją do akt innego postępowania, w którym powodem był pan W. J. - w celu zdyskredytowania jego osoby w oczach organu wymiaru sprawiedliwości i przedstawienia go jako osoby chorej umysłowo, a tym samym w celu uzyskania niekorzystnego dla niego rozstrzygnięcia. Ponadto, niniejszym przepraszam pana W. J. za to, że o istnieniu i treści tej opinii poinformowałam członków Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (...) w (...) oraz pracowników prowadzonego przez mnie biura (...). Ponadto przepraszam W. J. za to, że na posiedzeniu przed Sądem Rejonowym w Gliwicach w sprawie o sygn. I C 120/17, niezgodnie z prawdą pomówiłam go o to, że znowu się zadłuża w stosunku do Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (...) w (...)”.

Powód wniósł także o zobowiązanie pozwanej do zaniechania dalszego rozpowszechniania przez nią nieprawdziwej opinii sądowo-psychologicznej, w szczególności zaniechania składania jej do akt innych postępowań, w tym do zniszczenia wszystkich posiadanych przez nią egzemplarzy tej opinii, a także zaniechania rozpowszechniania informacji o jakimkolwiek zadłużeniu powoda w stosunku do Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (...) w G., zasądzenie od pozwanej kwoty 4.000 złotych na rzecz Instytutu (...) w W. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu oraz zasądzenia od pozwanej na rzecz powoda kwoty 4.000 złotych tytułem zadośćuczynienia.

Na uzasadnienie żądań pozwu powód podał, że psycholog M. P. (2) w toku postępowania toczącego się przed Sądem Rejonowym w Gliwicach w sprawie o sygn. akt XI W 1373/05 sporządziła opinię sądowo-psychologiczną, która była dla niego krzywdząca. Opinia ta znalazła się w posiadaniu pozwanej w sposób nieuprawniony, a następnie została przez pozwaną wykorzystana w toku jednego z postępowań sądowych w celu zdyskredytowania powoda. Nieformalnie pozwana posłużyła się tą opinią także w postępowaniu o zapłatę przed Sądem Rejonowym w Gliwicach w sprawie I C 120/17. Wykorzystanie tych opinii sprawiło, że powód przegrał dotychczas zakończone postępowania. W ocenie powoda, wykorzystanie opinii w toku postępowania sądowego naruszyło jego dobre imię oraz cześć. Wskazał również, że obawa przed wykorzystaniem przedmiotowej opinii w innych sprawach powoduje u niego stan permanentnego stresu, przez co zostało naruszone także jego dobro osobiste w postaci zdrowia.

Powód podniósł też, że jego dobra osobiste naruszyło także podanie przez pozwaną w toku postępowania przed Sądem Rejonowym w Gliwicach w sprawie o sygn. I C 120/17, że jest on zadłużony względem wspólnoty mieszkaniowej, co nie było prawdą.

W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania.

W pierwszej kolejności pozwana zarzuciła, że roszczenia powoda są przedawnione, gdyż nie wskazał on, kiedy miałoby dojść do naruszenia jego dóbr osobistych. Powód nie wykazał, aby jakiejkolwiek dobro prawne zostało naruszone lub zagrożone jej działaniem. Podkreśliła, że opinia sądowo-psychologiczna nie została skutecznie podważona przez powoda w żadnym postępowaniu, nie udowodnił on, że opinia była wadliwa lub nieprawdziwa. Pozwana twierdziła, że uzyskała ww. opinię w ramach wykonywanych przez siebie obowiązków zarządcy wspólnoty mieszkaniowej zaznaczając, że nie posłużyła się opinią w ramach sprawy I C 120/17. Pozwana wyjaśniła, że działania podejmowane przez nią w ramach wykonywania obowiązków zarządcy wspólnoty mieszkaniowej mają na celu dobro wspólnoty, której członkiem jest także powód i w związku z tym, wszelkie czynności związane z pełnieniem funkcji zarządcy podejmowała również dla dobra powoda.

Powód w odpowiedzi podał, że do naruszenia jego dóbr doszło w dniu 16 maja 2016 roku, kiedy to pozwana posłużyła się opinią przed Sądem Okręgowym w Gliwicach. Powód twierdził też, nie jest prawdą, iż pozwana uzyskała dostęp do opinii dzięki przekazaniu dokumentacji od poprzedniego zarządcę, gdyż powód przeglądał dokumentację już po zmianie zarządu i rzeczona opinia nie znajdowała się wtedy w aktach.

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Gliwicach rozstrzygnął spór w sposób następujący:

1.  zobowiązuje pozwaną do sporządzenia oświadczenia zatytułowanego (...) o następującej treści: „Ja M. P. (1) przepraszam pana W. J. za to, że posłużyłam się opinią sądowo-psychologiczną, sporządzoną w dniu 15 grudnia 2005 roku przez psycholog M. P. (2) na zlecenie Sądu w sprawie sądowej o sygnaturze akt XI W 1373/05 Sądu Rejonowego w Gliwicach, składając ją do akt innego postępowania, w którym powodem był pan W. J.”;

2.  zobowiązuje pozwaną do przesłania powodowi listem poleconym powyższego oświadczenia – w terminie 1 miesiąca od uprawomocnienia się wyroku;

3.  zobowiązuje pozwaną do przedłożenia drugiego egzemplarza oświadczenia do akt sprawy I C 199/15 Sądu Okręgowego w Gliwicach - w terminie 1 miesiąca od uprawomocnienia się wyroku;

4.  oddala powództwo w pozostałym zakresie;

5.  odstępuje od obciążania pozwanej kosztami postępowania;

6.  odstępuje od obciążania powoda kosztami postępowania od oddalonej części powództwa;

7.  przyznaje rady prawnemu M. M. od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Gliwicach wynagrodzenie w kwocie 360 złotych, podwyższonej o należną stawkę podatku od towarów i usług, za reprezentowanie powoda w postępowaniu jako pełnomocnik z urzędu.

Z ustaleń Sądu pierwszej instancji wynika przedstawiony poniżej stan faktyczny sprawy.

W dniu 15 grudnia 2005 roku biegła psycholog M. P. (2) sporządziła na zlecenie Sądu Rejonowego w Gliwicach w spawie o sygn. XI W 1373/05 opinię sądowo –psychologiczną dotyczącą powoda W. J., który w sprawie wykroczeniowej występował jako świadek. Z opinii tej wynika, że W. J. w obecnym na tamten moment stanie psychicznym nie był zdolny do postrzegania rzeczywistości, ze względu na występujące u niego zaburzenia psychiczne. Egzemplarz opinii był załącznikiem do dokumentów wspólnoty mieszkaniowej przekazanych pozwanej przez poprzedniego zarządcę wspólnoty mieszkaniowej. Powód w dniu 27 lutego 2014 roku zapoznał się z protokołem przekazania dokumentów przez poprzedniego zarządcę wspólnoty. W dniu 13 maja 2016 roku pozwana działając jako zarządca wspólnoty mieszkaniowej przekazała do akt sprawy Sądu Okręgowego w Gliwicach o sygn. I C 199/15 ww. opinię biegłego dotyczącą powoda. Pozwana nie rozpowszechniała treści tej opinii poza postępowaniem sądowym. W toku postępowania przed Sądem Rejonowym w Gliwicach w sprawie I C 120/17 pozwana powiedziała, że powód zadłuża się we wspólnocie mieszkaniowej. Zadłużenie powoda we wspólnocie mieszkaniowej w 2017 roku wynosiło 285,53 złotych, a w 2018 roku wynosiło 180,80 złotych. Pismem z dnia 31 lipca 2017 roku powód zawiadomił policję o możliwości popełnienia przez pozwaną przestępstwa dotyczącego naruszenia przepisów ustawy o ochronie danych osobowych. Postanowieniem z dnia 22 września 2017 roku postanowiono odmówić wszczęcia dochodzenia na skutek powyższego zawiadomienia. W styczniu 2017 roku policjanci Komisariatu Policji I w (...) uzyskali informacje dotyczące problemów ze zdrowiem psychicznym powoda. Natomiast w sprawie o sygn. akt I C 120/17 prowadzonej przed Sądem Rejonowym w Gliwicach sędzia zapytał powoda, czy zażywa leki psychotropowe.

Oceniając materiał dowodowy zebrany w tej sprawie Sąd pierwszej instancji stwierdził, że brak jest podstaw do odmowy wiarygodności którejkolwiek ze stron. Powód przedstawił szereg zdarzeń, które jego zdaniem związane były z ujawnieniem przez pozwaną opinii sądowo-psychologicznej, natomiast wyjaśnienia pozwanej koncentrowały się na innych kwestiach, związanych głównie z jej działaniem w imieniu wspólnoty mieszkaniowej, której członkiem jest także powód. Częścią wspólną łączącą oba przesłuchania było ujawnienie, z jakiego źródła pozwana uzyskała opinię biegłego dotyczącą powoda. Z przesłuchania powoda wynika, że w tym zakresie nie posiadał wiedzy, natomiast pozwana przedstawiła okoliczności wejścia w posiadanie przedmiotowej opinii. Z oświadczenia złożonego do akt sprawy przez powoda wynika, że zapoznał się on jedynie z protokołem przekazania dokumentów wspólnoty, a nie z wszystkimi dokumentami przekazanymi pozwanej przez poprzedniego zarządcę wspólnoty mieszkaniowej.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie jedynie w części.

Wskazując na treść art. 23 i 24 k.c. oraz art. 448 k.c. Sąd wyjaśnił, na czym polega naruszenie i ochrona dóbr osobistych i wskazał na możliwość zasądzenia odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia lub na wskazany cel społeczny, a następnie wskazał na rozkład ciężaru dowodzenia, w tym obowiązek wykazania, że doszło do naruszenia dobra osobistego i domniemanie bezprawności naruszenia dobra osobistego.

Ostatecznie Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że tylko przedłożenie przez pozwaną opinii sądowo-psychologicznej do akt sprawę Sądu Okręgowego w Gliwicach o sygn. I C 199/17 naruszało dobre imię oraz godność powoda. Posługiwanie się opinią sądowo-psychiatryczną w celu przedstawienia go jako osoby chorej psychicznie mogło spowodować jego negatywną ocenę, a krzywdą wynikającą z tak dokonanego naruszenia jest poczucie dyskomfortu spowodowane utratą szacunku otoczenia. Miernikiem oceny, czy doszło do naruszenia godności, jest przede wszystkim stanowisko opinii publicznej, będącej wyrazem poglądów powszechnie przyjętych i akceptowanych przez społeczeństwo w danym czasie i miejscu.

Sąd nie podzielił stanowiska pozwanej, że przedłożenie Sądowi opinii sądowo -psychologicznej dotyczącej powoda, nie było działaniem bezprawnym. Pozwana twierdziła, że

działała w imieniu ogólnie pojętego interesu wspólnoty mieszkaniowej, którą zarządza, gdyż liczyła, że w związku z tą opinią sprawa sądowa zakończy się wcześniej. Sąd wskazał jednak, że pozwana nie do końca znała źródło pochodzenia tej opinii i że została ona przekazana wraz z pozostałą dokumentacją od poprzedniego zarządcy wspólnoty. Cel który przyświecał pozwanej jednoznacznie świadczy o tym, że chciała ona przedstawić powoda w złym świetle przed organami wymiaru sprawiedliwości. Działanie to było bezprawne, ponieważ pozwana w ogóle nie powinna posiadać tej opinii, a co dopiero posługiwać się nią w toku postępowania sądowego.

Co do bezspornego faktu stwierdzenia przez pozwaną, że powód zadłuża się wobec wspólnoty mieszkaniowej Sąd Okręgowy uznał, że skoro informacja ta była prawdziwa, to działanie pozwanej nie było bezprawne. Pozwana wykazała, że jej działanie w tym zakresie nie było bezprawne, gdyż z dowodów przedłożonych przez powoda wprost wynika, że zarówno w roku 2017 jaki i 2018 był on zadłużony względem wspólnoty, co oznacza, że prawdziwe informacje nie mogły obrażać godności powoda i prowadzić do utraty zaufania do niego. Pozwana działała jedynie w zamiarze poinformowania powoda o obecnym stanie rzeczy, nie miała natomiast na celu jego obrazy, czy też podważenia jego dobrego imienia.

Za fakt nieudowodniony Sąd uznał rozpowszechnianie przez pozwaną treści opinii biegłego poza jednym, wymienionym wyżej postępowaniem. Powód wskazał, że inne osoby informowały, go o tym, że wiedzą, iż ma on problemy ze stanem zdrowia psychicznego, jednak nie sposób przyjąć, że wiedza lub przypuszczenia innych osób na temat stanu zdrowia powoda wynikała z działań pozwanej. Fakt powzięcia przez inne osoby wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego powoda nie oznacza, że ocena tych osób pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z działaniem pozwanej, a powód nie przedstawił żadnego dowodu świadczącego o tym, że pozwana rozpowszechniała informacje zawarte w opinii psychologa.

Odnosząc się do żądań powoda w zakresie sposobu usunięcia naruszeń jego dóbr osobistych Sąd w pierwszej kolejności wskazał na bezzasadność podniesionego przez pozwaną zarzutu przedawnienia, który mógł dotyczyć jedynie roszczeń o zadośćuczynienie i zasądzenie odpowiedniej sumy na wybrany cel społeczny. Sąd wskazał na treść art. 442 1 § 1 k.c. , w myśl którego roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Pozwana przekazała do Sądu Okręgowego w Gliwicach opinię dotyczącą powoda w dniu 16 maja 2016 roku, natomiast powód wniósł pozew 14 maja 2019 roku, zatem termin trzyletni nie upłynął.

Ostatecznie Sąd Okręgowy uznał, że wystarczającym sposobem naprawienia krzywdy wynikającej z naruszenia dóbr osobistych powoda będzie złożenie oświadczenia, w którym przeprosi powoda za posłużenie się omawianą opinią sądowo-psychologiczną i przesłanie go listem poleconym powodowi w terminie miesiąca od uprawomocnienia się wyroku oraz w tym samym terminie przedłożone do akt sprawy I C 199/15 Sądu Okręgowego w Gliwicach. Sąd wskazał, że skoro do naruszenia dóbr osobistych doszło tylko przez to, że pozwana przedłożyła opinię do akt sprawy sądowej, to uwzględnienie żądania przeprosin w zakresie, jakim żądał tego powód, byłoby niewspółmierne do rozmiaru naruszeń dóbr osobistych. Krąg osób, które mogły się zapoznać z tą opinią, ogranicza się w zasadzie jedynie do stron postępowania oraz pracowników Sądu, którzy mieli styczność z tą sprawą. Przeproszenie w zakresie określonym w wyroku spowoduje, że krąg osób, które pierwotnie mogły się zatknąć z opinią będzie mógł zapoznać się z treścią przeprosin, co zniweluje negatywne skutki naruszenia dobrego imienia powoda. Natomiast naruszenie godności powoda zostanie zrekompensowane tym, że otrzyma on swój osobisty egzemplarz przeprosin.

Dalej Sąd wskazał, przyznając rację pozwanej, że powód nie wykazał, aby opinia sporządzona przez biegłą psycholog była nieprawdziwa. Biegła oceniała bowiem stan zdrowia psychicznego na moment sporządzania opinii, natomiast powód przedłożył do akt sprawy zaświadczenie innego psychologa potwierdzające, że stan zdrowia psychicznego powoda jest odmienny, a kolejna opinia została sporządzona po ponad czterech miesiącach od opinii biegłej M. P. (2), w oparciu o inny stan faktyczny. Zdaniem Sądu, to na powodzie ciążył obowiązek wykazania, że opinia była nieprawdziwa.

Następnie Sąd wskazał, że przesłanką roszczenia o zaniechanie jest obawa, że do naruszenia dojdzie lub że zostanie ono powtórzone. W tej sprawie naruszenie dobra osobistego powoda miało charakter jednorazowy, w związku z tym Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że postawa pozwanej nie daje podstaw do przyjęcia, iż może dojść do kolejnych naruszeń, zatem dobra osobiste powoda nie są zagrożone.

Odnośnie roszczeń finansowych powoda Sąd wskazał, że zadośćuczynienie, o którym mowa w art. 448 k.c. ma charakter fakultatywny. Ustawowe sformułowanie „sąd może przyznać" oznacza, że w konkretnych okolicznościach sprawy sąd uprawniony jest ocenić, że brak jest dostatecznych podstaw do uwzględnienia tego środka ochrony. Biorąc pod uwagę rozmiar doznanej krzywdy, który ostatecznie okazał się o wiele mniejszy, niż podał powód w pozwie, Sąd doszedł do wniosku, że zadośćuczynienie oraz zasądzenie od pozwanej odpowiedniej sumy na cel społeczny nie jest zasadne.

Na podstawie art. 100 k.c. Sąd nie obciążył pozwanej kosztami postępowania, a przy zastosowaniu art. 102 k.p.c. nie obciążył nimi powoda.

Apelacje od tego wyroku wniosły obie strony.

Pozwana wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części, tj. w zakresie punktów 1, 2 i 3 poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów postępowania za obie instancje.

Apelacja oparta została na zarzutach:

1) naruszenia prawa materialnego, tj. art. 24 k.c., poprzez jego błędne zastosowanie i przypisanie pozwanej bezprawności naruszenia dóbr osobistych w postaci dobrego imienia oraz godności powoda, podczas gdy pozwana posłużyła się sporną opinią psychologa jedynie w celach dowodowych, działając jako zarządca, w imieniu szeroko pojętego interesu wspólnoty mieszkaniowej, z zamiarem przedstawienia Sądowi wszelkich informacji, które były pozwanej w sprawie wiadome i niezbędne do oceny toczącego się postępowania;

2) błędu w ustaleniach faktycznych polegającego na niewłaściwym przyjęciu, że ujawnienie przez pozwaną przedmiotowej opinii było bezprawne, a pozwana chciała przedstawić powoda w złym świetle przed organami wymiaru sprawiedliwości, podczas gdy dokument ten uzyskała w sposób legalny, bowiem został przekazany pozwanej wraz z innymi dokumentami w ramach przejmowania obowiązków służbowych zarządcy wspólnoty mieszkaniowej.

Powód z kolei domagał się w apelacji zmiany zaskarżonego wyroku w pkt. 1, 2 i 3 przez:

- zobowiązanie pozwanej do przeproszenia go zgodnie z żądaniem pozwu poprzez zamieszczenie określonego tekstu w tygodniku Gazeta (...) oraz w (...), na pierwszej stronie, na koszt pozwanej;

- zasądzenie od pozwanej kwoty 4.000,00 zł na rzecz Instytutu (...) Centrum (...)” w W., wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty;

- zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 4.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty;

- zobowiązanie pozwanej do zaniechania dalszego rozpowszechniania przez nią opisanej szczegółowo opinii sądowo-psychologicznej, w tym do zniszczenia wszystkich posiadanych przez nią egzemplarzy w/w opinii w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku;

- zobowiązanie pozwanej do zaniechania rozpowszechniania informacji o zadłużeniu powoda w stosunku do wspólnoty mieszkaniowej;

- zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania przed sądem pierwszej instancji według norm przepisanych;

- zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, a w razie oddalenia apelacji - przyznanie pełnomocnikowi powoda kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu według norm przepisanych.

Na wypadek uznania, że sąd pierwszej instancji nie rozpoznał istoty sprawy lub że zachodzi konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości, powód wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

Apelacja powoda oparta została na następujących zarzutach:

l) naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 24 §1 zd. 1 i 2 w zw. z art. 23 k.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, że wystarczającym sposobem naprawienia krzywdy doznanej przez powoda wskutek naruszenia przez pozwaną jego dóbr osobistych, będzie przeproszenie powoda w formie pisemnego oświadczenia, gdyż forma przeprosin wskazana w pozwie byłaby niewspółmierna do rozmiaru naruszenia, podczas gdy wybrana przez sąd I instancji forma jest nieadekwatna do skali dokonanych przez pozwaną naruszeń oraz niewystarczająca dla usunięcia skutków tych naruszeń;

2) naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 448 w zw. z art. 24 § 1 zd. 3 k.c. w zw. z art. 23 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że w przypadku naruszenia takich dóbr osobistych, jak dobre imię i godność człowieka, stopień doznanej krzywdy jest na tyle nieznaczny, że nie uzasadnia to zasądzenia zadośćuczynienia oraz zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny, podczas gdy przyznanie takich świadczeń osobie, której dobra osobiste zostały naruszone, nie jest uzależnione od rodzaju naruszonych dóbr osobistych, lecz od stopnia naruszenia oraz skutków tego naruszenia;

3) naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 24 § 1 zd. 1 w zw. z art. 23 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że wskazywanie, iż dana osoba stale się zadłuża, nie jest bezprawne, podczas gdy stwierdzenie takie jest niezgodne z prawdą, bo powód został bezprawnie obciążony kwotą 652,72 zł przez byłego zarządcę nieruchomością wspólną, co spowodowało powstanie rzekomego zadłużenia, które powód kwestionuje;

4) naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, a to art. 233 § 1 k.p.c., polegające na dokonaniu przez sąd I instancji dowolnej, sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oceny materiału dowodowego (w postaci zeznań stron, dokumentów znajdujących się na k. 12-18 akt i dokumentów złożonych do akt przez strony na rozprawie dnia 03.12.2019r.) i uznaniu na tej podstawie, iż:

a) działanie pozwanej ograniczyło się tylko do przedłożenia nieprawdziwej opinii do akt innej sprawy sądowej, podczas gdy z dokumentów złożonych do akt niniejszej sprawy (zwłaszcza zaś dokumentów znajdujących się na k. 12-18) wynika, iż pozwana poinformowała o treści w/w opinii także inne podmioty, w tym funkcjonariuszy Policji Komisariatu I w (...) i K. Miejskiej w (...);

b) dokumenty znajdujące się na k. 12-18 akt nie były przydatne dla ustalania stanu faktycznego w niniejszej sprawie, podczas gdy z dokumentów tych wynika w sposób pośredni, że działania pozwanej, w wyniku których potem doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, nie ograniczyło się tylko do przedłożenia spornej opinii do akt sprawy sądowej toczącej się przed Sądem Okręgowym w Gliwicach pod sygn. I C 199/15, lecz także do powiadomienia innych podmiotów o istnieniu i treści tej opinii, przede wszystkim policji, prokuratury, innych organów władzy publicznej i członków wspólnoty mieszkaniowej;

c) nie doszło do naruszenia dobra osobistego powoda w postaci zdrowia, podczas gdy fakt tego naruszenia (i stopień doznanej przez niego krzywdy w tym zakresie) wynika bezpośrednio z zeznań samego powoda złożonych na rozprawie w dniu 03.12.2019r.;

d) fakt, że inne osoby powzięły wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego powoda, nie oznacza, że wątpliwości te wynikały z działań podjętych przez pozwaną, podczas gdy okoliczności wskazują, iż osoby te nie mogły powziąć tych wątpliwości z innych przyczyn;

e) powód zapoznał się jedynie z protokołem z przekazania dokumentów wspólnoty mieszkaniowej, a nie z wszystkimi dokumentami przekazanymi pozwanej przez poprzedniego zarządcę, podczas gdy z zeznań powoda wynika jednoznacznie, iż powód przekartkował wszystkie dokumenty, ale wśród nich na pewno nie znajdowała się opinia sporządzona przez M. P. (2);

f) pozwana informując członków wspólnoty mieszkaniowej o zadłużeniu powoda, nie miała na celu obrazić powoda, czy podważyć jego dobre imię, gdyż jej intencją było wskazanie, że powód jest zadłużony w tym znaczeniu, że w każdym miesiącu dług wciąż istnieje, a nie, że stan jego zadłużenia ciągle narasta, podczas gdy stwierdzenie pozwanej, że „powód nadal się zadłuża” i okoliczności złożenia takiego stwierdzenia, świadczą wyraźnie o tym, że pozwanej chodziło o niezgodne z prawdą podanie, że stan zadłużenia powoda ciągle narasta, co stanowiło bezprawne działanie stanowiące naruszenie jego dóbr osobistych;

- co w konsekwencji skutkowało dokonaniem błędnych ustaleń faktycznych, sprzecznych z treścią zgromadzonego materiału dowodowego;

5) naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, a to art. 232 zd. 1 w zw. z art. 233 § 1 k.p.c., polegające na wadliwym uznaniu przez sąd I instancji, iż powód nie udowodnił ani nie wykazał, że:

a) doszło do naruszenia dobra osobistego powoda w postaci jego zdrowia, podczas gdy fakt tego naruszenia (i stopień doznanej przez niego krzywdy) wynika z zeznań powoda, złożonych na rozprawie w dniu 03.12.2019r.;

b) pozwana rozpowszechniała informacje zawarte w opinii sporządzonej przez M. P. (2) w innej formie, niż tylko poprzez jej złożenie do akt sprawy o sygn. I C 199/15, podczas gdy fakt ten wynika pośrednio z dokumentów złożonych do akt tej sprawy wraz z pozwem, zwłaszcza z dokumentów znajdujących się na k. 12-18 akt;

c) opinia sporządzona przez M. P. (2) jest nieprawdziwa, podczas gdy powód przedstawił szereg dowodów potwierdzających ten fakt, a ponadto w tej sprawie toczy się postępowanie wszczęte przez powoda, toczące się przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach pod sygn. akt V ACa 107/19 (sygn. akt sądu I instancji: I C 423/18);

6) naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, a to art.

235 2 § 1 pkt. 2, 3 i 6 w zw. z art. 227 k.p.c., poprzez oddalenie przez sąd I instancji wniosku powoda o dopuszczenie oraz przeprowadzenie dowodu z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy Sądu Rejonowego w Gliwicach toczącej się pod sygn. I C 120/17, podczas gdy przedmiotem w/w dowodu miały być fakty istotne dla rozstrzygnięcia w sprawie.

Obie strony domagały się oddalenia apelacji strony przeciwnej.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji odpowiadają wynikom postępowania dowodowego, które nie wymagało uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem celowe i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 ust.1 k.p.c. władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za swoje.

Oceniając w pierwszej kolejności zasadność zarzutów apelacji strony pozwanej Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, że apelacja ta nie zasługuje na uwzględnienie.

Bezsporny w rozpoznawanej sprawie był fakt posłużenia się przez pozwaną opinią psychologiczną zawierającą informacje o stanie zdrowia psychicznego powoda. Opinia ta złożona została do akt sprawy cywilnej w określonym celu, jakim było zdyskredytowanie stanowiska powoda i wykazanie bezzasadności jego roszczeń. Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że pozwana nie powinna być w posiadaniu tej opinii ani jako osoba prywatna, ani jako zarządca wspólnoty mieszkaniowej, a tym bardziej nie miała prawa posługiwania się tą opinią. Wspólnota mieszkaniowa, której członkiem pozostaje powód, a tym osoba, której wspólnota zleciła czynności zarządzania, ma prawo przetwarzać dane osobowe członków wspólnoty, jednakże tylko w zakresie niezbędnym do prawidłowego wykonywania obowiązków, co obecnie znalazło wyraz w regulacji art. 5 ust. 1 rozporządzenia RODO. Zgodnie z tym zapisem, gromadzone dane osobowe muszą być adekwatne, stosowne oraz ograniczone do tego, co niezbędne do celów, w których są przetwarzane. Dane dotyczące zdrowia członka wspólnoty mieszkaniowej należy uznać za „dane wrażliwe”, gdyż dotyczą strefy prywatności, a nawet intymności człowieka i wymagają szczególnej ochrony. Dane takie nie powinny być zatem gromadzone, a tym bardziej ujawniane.

W związku z powyższym, niezależnie od tego, czy ujawnione przez pozwaną informacje o stanie zdrowia powoda były prawdziwe, ich ujawnienie przez pozwaną naruszało dobro osobiste powoda w postaci jego prawa do prywatności i ochrony danych wrażliwych.

Sąd pierwszej instancji słusznie uznał jednak, że działanie pozwanej stanowiło jednocześnie naruszenie dobra osobistego powoda, jakim jest jego godność. Co do zasady, ujawnienie informacji o złym stanie zdrowia danej osoby nie powinno być postrzegane jako naruszenie jej godności. Choroby są zjawiskiem powszechnym i ujawnienie stanu chorobowego powinno wywoływać u innych raczej pozytywne emocje, takie jak współczucie, czy wyrozumiałość i zachęcać do niesienia pomocy, zatem godność chorego jako dobro osobiste nie doznaje przy tym uszczerbku. Nie można jednak całkowicie pomijać tego, że świadomość społeczeństwa w zakresie chorób psychicznych jest dość niska i zaburzenia psychiczne są często postrzegane inaczej, niż inne choroby. Ujawnienie zaburzeń psychicznych może prowadzić do stygmatyzacji osoby chorej i umniejszenia jej wiarygodności w opinii publicznej. Dlatego też ostatecznie zgodzić się należy z wnioskiem Sądu pierwszej instancji, że bezprawne ujawnienie informacji o chorobie psychicznej powoda, o ile było bezprawne, to powinno zostać uznane również za naruszenie dobra osobistego w postaci godności powoda.

Rzetelność opinii psychologicznej o stanie zdrowia powoda była przedmiotem oceny w innym postępowaniu. Nie było również zadaniem Sądu pierwszej instancji ustalenie, czy powód rzeczywiście boryka się z dolegliwościami natury psychicznej, skoro prawdziwość informacji w tym zakresie nie powodowałaby uchylenia bezprawności działania pozwanej. Istotne były bowiem okoliczności posłużenia się przez pozwaną opinią psychologiczną o stanie zdrowia powoda oraz cel takiego działania. Nie stanowi wystarczającego usprawiedliwienia pozwanej jej działanie podyktowane interesem wspólnoty mieszkaniowej, którą administruje oraz zamiar szybkiego wygrania sporu sądowego. W ramach obrony praw strony w procesie sądowym strona ta ma oczywiście prawo podważania wiarygodności drugiej strony, również poprzez wskazywanie na wątpliwości co do jego zdolności do prawidłowego postrzegania faktów. Zasugerowanie sądowi istnienia uzasadnionych wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego przeciwnika mieści się w granicach dopuszczalnej obrony w procesie i nie narusza dóbr osobistych strony, która wytaczając proces powinna liczyć się z tym, że jej wiarygodność może być podważana. W rozpoznawanej sprawie bezprawność działania pozwanej poległa zatem nie tyle na zasugerowaniu Sądowi, że powód cierpi na chorobę psychiczną, co na sposobie uczynienia tej sugestii, polegającym na bezprawnym posłużeniu się opinią wydaną na potrzeby innej sprawy.

Z przedstawionych powodów oba zarzuty podniesione w apelacji pozwanej uznane zostały za chybione.

Apelacja powoda również nie zasługiwała na uwzględnienie.

Zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego powód w pierwszej kolejności wskazywał na nieadekwatność środków zastosowanych przez Sąd dla zniwelowania skutków naruszenia dóbr osobistych powoda i wynagrodzenia jego krzywdy.

Sąd pierwszej instancji słusznie jednak uznał, że przeprosiny na piśmie powinny dawać powodowi wystarczającą satysfakcję, a forma przeprosin wskazana w pozwie byłaby niewspółmierna do rozmiaru naruszenia dóbr osobistych powoda. Opublikowanie przeprosin na łamach prasy nie doprowadziłoby do osiągnięcia skutku zamierzonego przez powoda, a polegającego na przekonaniu potencjalnie zainteresowanych, że opinia, którą posłużyła się pozwana, nie jest prawdziwa i że powód nie ma żadnych zaburzeń psychicznych. W ocenie Sądu Apelacyjnego, efekt takiej publikacji mógłby być zupełnie odwrotny, gdyż osoby dotychczas niepoinformowane o sprawie mogłyby dowiedzieć się, że wydana została jakaś opinia psychologiczna podająca w wątpliwość zdrowie psychiczne powoda. Wskazany w wyroku sposób złożenia przez pozwaną przeprosin daje możliwość zapoznania się z ich treścią osób, które znają problem, a powód dysponując odpisem wyroku i tekstem przeprosin sam może zadecydować, komu go pokaże w zależności od potrzeb. Żądanie opublikowania oświadczenia w prasie byłoby uzasadnione, gdyby pozwana naruszała dobra osobiste powoda w szerszym gremium, publicznie, np. na łamach prasy; nie może być natomiast uzasadniane jedynie potrzebą dolegliwego ukarania pozwanej przez poniesienie wysokich kosztów ogłoszeń prasowych.

Za słuszny uznać należało również wywód Sądu pierwszej instancji, zgodnie z którym stopień doznanej przez powoda krzywdy jest nieznaczny i nie uzasadnia zasądzenia zarówno zadośćuczynienia na jego rzecz, jak i odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny. Nie ma racji strona powodowa podnosząc, że przyznanie takich świadczeń osobie, której dobra osobiste zostały naruszone, nie jest uzależnione od rodzaju naruszonych dóbr osobistych, lecz od stopnia naruszenia oraz skutków tego naruszenia, gdyż przy ocenie, czy zachodzi podstawa do zasądzenia zadośćuczynienia decydują wszystkie ww. czynniki. Trafnie Sąd Okręgowy zauważył, że zasądzenie świadczeń finansowych od naruszyciela dóbr osobistych nie jest obligatoryjne. W orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi kontrowersji stwierdzenie, że to sąd samodzielnie ustala, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych w takiej skali, która uzasadnia wyrównanie krzywdy poprzez zastosowanie majątkowych środków ochrony i do sądu należy wytyczenie granic udzielanej powodowi ochrony prawnej. Przepis art. 448 k.c. wyraźnie stanowi, że w razie naruszenia dóbr osobistych sąd „może przyznać” odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia. Problem szacowania szkody niemajątkowej w postaci ujemnych przeżyć psychicznych lub krzywdy moralnej, trudnej do ustalenia i wyceny, spowodował, że w odniesieniu do zadośćuczynienia ustawodawca wprowadził szczególne rozwiązania zapewniające sądom pewna swobodę decyzyjną. Swoboda decyzyjna sądu w tym zakresie jest oczywiście ograniczona o tyle, że powinien on podać prawnie relewantną i wynikającą z konkretnych okoliczności sprawy przyczynę odmowy zasądzenia roszczenia pomimo spełnienia ustawowych przesłanek. Za takie przyczyny uznaje się zwłaszcza znikomy wymiar krzywdy, zreflektowanie się przez sprawcę i dobrowolne podjęcie przez niego starań na rzecz zrekompensowania tej krzywdy oraz nikły udział kauzalny zachowania sprawcy w wyrządzeniu uszczerbku niemajątkowego (zob. wyroki Sądu Najwyższego z: 23 stycznia 1974 r., II CR 763/73; 13 czerwca 2002 r., V CKN 1421/00; 19 kwietnia 2006 r., II PK 245/05; 24 września 2008 r., II CSK 126/08; 3 czerwca 2011 r., III CSK 279/10; 5 lipca 2012 r., IV CSK 603/11). Normatywnym wyrazem rozwiązań przyjętych w ustawie jest uprawnienie do fakultatywnego orzekania o zasądzaniu zadośćuczynienia, jak i odwołanie do pojęcia „odpowiedniości" jako dyrektywy orzeczniczej w zakresie ustalenia wysokości zadośćuczynienia. Kompensacyjny i represyjny charakter zadośćuczynienia polega na tym, że sąd nie może odmówić jego zasądzenia wówczas, gdy stwierdza, że istnieje potrzeba takiego wyrównania krzywdy na skutek tego, że nie jest możliwe jej naprawienie poprzez zastosowanie innych środków ochrony niemajątkowej. Nie ma zatem ustawowej gwarancji uzyskania zadośćuczynienia pieniężnego w razie naruszenia dóbr osobistych. Krzywda moralna powinna być naprawiona i usunięta, ale nie zawsze kompensacją majątkową. Dopiero na skutek ustalenia rozmiaru krzywdy ze względu na krąg odbiorców i skutki naruszenia, rozważenia wymaga, czy możliwe jest jej naprawienie w drodze niepieniężnej oraz czy zachodzi potrzeba naprawienia jej zadośćuczynieniem pieniężnym. Uprawnieniem sądu jest odstąpienie od zasądzenia zadośćuczynienia, jeżeli środki ochrony niemajątkowej będą wystarczające.

Przenosząc te rozważania w realia rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że Sąd pierwszej instancji nie naruszył granic swobody sędziowskiej w ustaleniu, że krzywda powoda była znikoma i że może ona zostać naprawiona przy wykorzystaniu środków niefinansowych. Za takim podejściem przemawia również motywacja pozwanej i brak po jej stronie nasilenia złej woli, pomimo obiektywnej bezprawności czynu.

Z tych przyczyn zarzuty apelacji powoda oznaczone punktami 1 i 2 nie zasługiwały na aprobatę.

Naruszenia prawa materialnego w art. 24 § 1 zd. 1 i 23 k.c. powód upatrywał również w przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że wskazywanie, iż powód stale się zadłuża, nie jest bezprawne, podczas gdy stwierdzenie takie jest niezgodne z prawdą. W tej kwestii wnioski Sądu pierwszej instancji są jednak prawidłowe. Mówienie o istnieniu zobowiązań dłużnika w obecności innych osób, zwłaszcza przed sądem, nie narusza dóbr osobistych dłużnika, nawet gdyby okazało się, że zadłużenie ma charakter sporny i faktycznie nie istnieje. Rzeczą wierzyciela jest bowiem domagać się zapłaty długu, a rzeczą dłużnika dowodzić, że nie jest zadłużony. Zrozumiałe jest dążenie powoda do kreowania własnego wizerunku jako osoby uczciwej i regulującej zobowiązania w terminie, jednakże formułowanie roszczeń o charakterze majątkowym i mówienie o nich w toku procesu absolutnie nie może zostać uznane z naruszenie dóbr osobistych. Z materiału dowodowego nie wynika, by pozwana wypowiadała się o powodzie jako o niesolidnym dłużniku, z zamiarem jego poniżenia lub naruszenia jego dobrego imienia, a reakcja powoda jest bardziej wynikiem jego drażliwości, niż usprawiedliwionego poczucia krzywdy przy zastosowaniu obiektywnych kryteriów oceny. Trafnie zatem Sąd pierwszej instancji uznał, że działanie pozwanej nie było bezprawne.

W dalszej kolejności powód zarzucił naruszenie przepisów postępowania, polegającego na dokonaniu przez sąd pierwszej instancji oceny materiału dowodowego w sposób dowolny, sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Powód nie zgodził się z ustaleniem przez Sąd, że działanie pozwanej ograniczyło się tylko do przedłożenia nieprawdziwej opinii do akt innej sprawy sądowej, podczas gdy zdaniem powoda, pozwana poinformowała o treści w/w opinii także inne podmioty.

Trzeba zatem przypomnieć, że przepis art. 233 § 1 k.p.c. statuujący kryteria oceny dowodów stanowi, że sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału procesowego. W orzecznictwie wskazano, że jego naruszenie może polegać na błędnym uznaniu, iż przeprowadzony w sprawie dowód ma moc dowodową i jest wiarygodny albo, że nie ma mocy dowodowej lub nie jest wiarygodny. Jednocześnie przyjęto, że prawidłowe postawienie tego zarzutu wymaga wskazania przez skarżącego konkretnych zasad lub przepisów, które naruszył sąd przy ocenie poszczególnych dowodów (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 28 kwietnia 2004 r., V CK 398/03, LEX nr 174215 i z dnia 13 października 2004 r., III CK 245/04, LEX nr 174185). Prawidłowe postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wskazania konkretnego dowodu przeprowadzonego w sprawie, którego zarzut ten dotyczy i podania, w czym skarżący upatruje wadliwej jego oceny. Równocześnie w judykaturze powszechnie przyjmuje się, że jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przyjmuje się też, że przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko w przypadku, gdy brak jest logiki pomiędzy wnioskami wysnutymi z zebranych w sprawie dowodów lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych. Postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może natomiast polegać na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego, ustalonego przez niego na podstawie własnej oceny dowodów (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., sygn. akt II CKN 817/00, Lex nr 56906; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2009 r., sygn. akt II PK 261/08, Lex nr 707877, tak też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2005 r., sygn. akt IV CK 387/04, Lex nr 177263). Tymczasem apelacja pozwanego stanowi jedynie polemikę z oceną dowodów dokonaną przez Sąd pierwszej instancji i nie przedstawia argumentów, które podważałaby prawidłowe ustalenia Sądu pierwszej instancji. Trzeba zauważyć, że powód twierdząc, iż poza jedną sprawą sądową pozwana również w inny sposób rozpowszechniała opinię o jego stanie zdrowia psychicznego, kierował się jedynie podejrzeniami, gdyż sam nie był świadkiem takich zachowań pozwanej. Nie można zatem wykluczyć, że osoby, które dawały powodowi do zrozumienia, iż posiadają jakieś informacje o jego stanie psychicznym, uzyskali je z innych źródeł. Obowiązek udowodnienia, że przyczyniła się do tego pozwana spoczywał na powodzie, a temu zadaniu powód nie sprostał.

Prawidłowo Sąd pierwszej instancji ocenił również dowody z dokumentów. Wbrew stanowisku powoda, dokumenty znajdujące się w aktach sprawy ( karty 12-18) w żadnym miejscu, nawet w sposób pośredni nie potwierdzają faktu dalszego rozpowszechniania przez pozwaną opinii o powodzie, a nie sposób czynić takich ustaleń wyłącznie w oparciu o twierdzenia powoda. Dokumenty te świadczą jedynie o tym, że kwestia posłużenia się przez pozwaną przedmiotową opinią psychologiczną była wyjaśniana przez organy ścigania na skutek zawiadomienia powoda o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a zatem powód sam opinię tą rozpowszechnił wśród funkcjonariuszy policji mówiąc o jej istnieniu. Z dokumentów tych wynika również, że to nie pozwana dostarczyła opinię wspólnocie mieszkaniowej, skoro została ona przysłana na adres administratora, zanim pozwana objęła to stanowisko.

Sąd pierwszej instancji słusznie też uznał, że nie istnieje zagrożenie, że pozwana będzie posługiwała się sporną opinią w przyszłości mając świadomość bezprawności takiego działania wynikają z rozstrzygnięcia w tej sprawie.

Prawidłowo Sąd pierwszej instancji wywodził również na temat naruszenia dobra osobistego powoda w postaci jego zdrowia. W materiale dowodowym tej sprawy nie sposób dopatrzyć się adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy działaniem pozwanej, a stanem zdrowia powoda. Pogorszenie się jego stanu zdrowia, o ile rzeczywiście miało miejsce, nie może zostać uznane za normalne następstwo ujawnienia przez pozwaną opinii psychologicznej. Powód zeznając na rozprawie zaprzeczał, by miał jakieś problemy psychiczne wskazując jedynie na przeżywany stres, który może być konsekwencją samego faktu istnienia spornej opinii psychologicznej i uwikłania się powoda w procesy z nią związane. Z kolei problemy neurologiczne u powoda występowały u powoda niezależnie, zanim pojawiła się sprawa opinii psychologicznej, co sam powód oświadczył w pozwie wskazując, że już wcześniej przeszedł udar mózgu.

Bez znaczenia dla sprawy jest to, czy powód zapoznał się jedynie z protokołem z przekazania pozwanej dokumentów wspólnoty mieszkaniowej, czy też z wszystkimi dokumentami przekazanymi przez poprzedniego zarządcę. Z faktu, że powód po „przekartkowaniu” dokumentów wspólnoty nie widział tam opinii na swój temat, nie oznacza bynajmniej, że opinii tej wśród tych dokumentów nie było. L. W. w czasie rozpytania przez policję wyjaśnił, że opinia przysłana została na wskazany adres wtedy, gdy on zarządzał wspólnotą, a zatem musiała się znajdować w posiadaniu zarządu przed objęciem tej funkcji przez pozwaną.

Chybiony jest również zarzut apelacji podważający ocenę słów pozwanej na temat zadłużenia powoda. Jak już wcześniej zostało naprowadzone, wskazanie przez pozwaną na zadłużenie powoda w toku rozprawy w żadnej mierze nie może zostać uznane za naruszenie dóbr osobistych powoda, ponieważ nie jest działaniem bezprawnym, niezalenie od tego, czy dług istniał obiektywnie, czy jedynie w przekonaniu pozwanej.

W ramach zarzutu naruszenia prawa procesowego powód wskazywał również na błędne uznanie przez Sąd, że powód nie wykazał, iż opinia sporządzona przez M. P. (2) jest nieprawdziwa.

Trzeba zatem zauważyć, że przedmiotem postępowania w tej sprawie nie było ustalenie, czy powód cierpi na jakąś chorobę psychiczną, a tylko zaprzeczenie tak sformułowanej tezie pozwalałoby na stwierdzenie, że opinia sporządzona przez M. P. (2) faktycznie jest nieprawdziwa w tym znaczeniu, że wnioski w niej zawarte są błędne. Jak już wcześniej Sąd wskazał, posłużenie się tą opinią naruszało dobra osobiste powoda niezależnie od prawdziwości ocen w niej zawartych. Nie ma dowodów na to, że pozwana samodzielnie formułowała jakieś wnioski co do stanu zdrowia powoda, by zarzucać jej rozpowszechnianie informacji nieprawdziwych, wszak fakt wydania spornej opinii psychologicznej jest faktem prawdziwym. Prawidłowo zatem Sąd pierwszej instancji usunął z treści przeprosin zaproponowanej w pozwie słowo „nieprawdziwą”. Na marginesie tylko wskazać należy, że postępowanie wszczęte przez powoda, toczące się przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach pod sygn. akt V ACa 107/19, zmierzające do wykazania nieprawdziwości przedmiotowej opinii, zostało już zakończone wyrokiem z dnia 5 października 2021r., w którym apelacja powoda została oddalona, co z podanych wyże powodów pozostaje jednak bez wpływu na wynik rozpoznawanej sprawy.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 235 2 § 1 pkt. 2, 3 i 6 w zw. z art. 227 k.p.c., poprzez oddalenie wniosku o dopuszczenie oraz dowodu z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy Sądu Rejonowego w Gliwicach sygn. I C 120/17 wskazać należy, że powód nie sformułował tezy dowodowej w taki sposób, by możliwe było ustalenie, jaki fakt sporny i jednocześnie istotny dla sprawy zamierzał w ten sposób udowodnić, a tylko takie fakty podlegają dowodzeniu w procesie. Sam fakt informowania Sądu przez pozwaną o zadłużeniu się powoda był bezsporny i nie wymagał dowodzenia, a dokumenty złożone do akt tej sprawy, a świadczące o istnieniu lub nieistnieniu zadłużenia powoda, nie mają żadnego znaczenia dowodowego w rozpoznawanej sprawie, której przedmiotem nie było ustalenie istnienia zadłużenia powoda. Powód nie twierdził również, że w aktach tamtej sprawy znajduje się dowód na okoliczność posłużenia się przez pozwaną w tamtej sprawie nieprawdziwą opinią psychologiczną, a przeciwnie – twierdził, że nie ma na tą okoliczność dowodu. Bezsporny był natomiast fakt zapytania przez Sąd, czy powód zażywa leki psychotropowe, co bynajmniej nie świadczy o tym, że pytanie to wynikało z aktywności pozwanej.

Przedstawione argumenty legły u podstaw uznania obu apelacji za bezzasadne i ich oddalenia na podstawie art. 385 k.p.c.

SSA Grzegorz Misina

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Monika Czaja
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Katowicach
Osoba, która wytworzyła informację:  Grzegorz Misina
Data wytworzenia informacji: