III AUa 1786/13 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2014-02-20
Sygn. akt III AUa 1786/13
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 20 lutego 2014 r.
Sąd Apelacyjny w Katowicach III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
|
Przewodniczący |
SSA Witold Nowakowski (spr.) |
|
Sędziowie |
SSA Alicja Kolonko SSA Wojciech Bzibziak |
|
Protokolant |
Agnieszka Turczyńska |
Przy udziale –
po rozpoznaniu w dniu 20 lutego 2014r. w Katowicach
sprawy z odwołania A. J. (A. J.)
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w C.
o prawo do świadczenia przedemerytalnego
na skutek apelacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w C.
od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Częstochowie
z dnia 30 kwietnia 2013r. sygn. akt IV U 445/12
1. zmienia zaskarżony wyrok i oddala odwołanie,
2.
zasądza od ubezpieczonego A. J. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w C. kwotę 120
(sto dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za drugą instancję.
/-/ SSA A.Kolonko /-/ SSA W.Nowakowski /-/ SSA W.Bzibziak
Sędzia Przewodniczący Sędzia
Sygn. akt III AUa 1786/13
UZASADNIENIE
Zaskarżoną decyzją Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w C. odmówił A. J. prawa do świadczenia przedemerytalnego, nie uwzględniając okresu zatrudnienia w gospodarstwie rolnym rodziców od 2 stycznia 1970 r. do 7 września 1974 r.
W odwołaniu A. J. wniósł o zmianę zaskarżonej decyzji i przyznanie świadczenia przedemerytalnego podnosząc, iż w spornym okresie pracował w gospodarstwie rolnym rodziców.
W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o jego oddalenie, z przyczyn które stanowiły podstawę wydania zaskarżonej decyzji.
Sąd Okręgowy w Częstochowie ustalił, że urodzony (...) A. J., w dniu 27 stycznia 2012 r. złożył wniosek o przyznanie świadczenia przedemerytalnego.
Organ rentowy uznał za udowodnione: 34 lata 4 miesiące i 28 dni – okresów składkowych oraz rok i 8 miesięcy i 28 dni okresów nieskładkowych, co stanowi łącznie
36 lat, 1 miesiąc i 26 dni.
Ubezpieczony A. J. w latach 1970-1974 mieszkał wraz z rodzicami
w ich gospodarstwie rolnym, uczęszczał do technikum włókienniczego. W 1974 r. na jesieni „poszedł do wojska”. Gospodarstwo rolne miało powyżej 1 hektara, w tym, od 1968 r. rodzice ubezpieczonego dzierżawili pół hektara, ziemia była „dobrej klasy”. Uprawa była prowadzona manualnie - za pomocą prostych narzędzi, tj. pługa, kosy. Rodzice ubezpieczonego, zważając na klasyfikację gruntu, uprawiali dużo warzyw – głównie marchew i cebulę. Ubezpieczony wstawał ok. 4 rano i z matką wychodził na pole, „przed szkołą”, celem plewienia, na godzinę 8-mą jechał do szkoły. Pracował także po południu, co łącznie przekraczało 4 godziny dziennie.
Podczas wakacji czy ferii nigdzie nie wyjeżdżał, pozostając w gospodarstwie. Pracował również podczas żniw, kiedy prace polowe rozpoczynane są rano, a kończone wieczorem. W trakcie roku szkolnego ubezpieczony wracał ze szkoły po 13, jadł obiad i szedł w pole do około 19-tej, 20-tej. Nauka nie była stawiana na pierwszym miejscu.
W gospodarstwie hodowano zwierzęta : konia, krowę, trzodę chlewną, króliki. Uprawniano żyto, ziemniaki, warzywa. Prace związane były również z tzw. obrządkiem zwierząt - szykowaniem, parzeniem jedzenia, narżnięciem sieczki, wyrzucaniem obornika.
Ojciec ubezpieczonego chorował i „przebywał na rencie”, matka pracowała jako salowa
w szpitalu, jednak z uwagi na niskie dochody, „rodzina utrzymywała się z pola”.
Ubezpieczony ma pięciu braci, jest najmłodszy, ale dwóch braci od 1969 r. nie mieszkało w gospodarstwie rolnym. Natomiast pozostali bracia - S. i R. - pracowali zawodowo.
Powyższych ustaleń Sąd Okręgowy dokonał na podstawie akt rentowych ubezpieczonego, zeznań świadków: M. K., J. B., T. L. i R. S. oraz zeznań ubezpieczonego A. J. przesłuchanego w charakterze strony.
Mając na uwadze powyższe okoliczności, Sąd Okręgowy wskazał dyspozycję art.2 ust.1 pkt 2 i ust.2 pkt 3 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 r. o świadczeniach przedemerytalnych (Dz. U. Nr 120 z 2004 r. z późn. zm.) i stwierdził,
że w jego ocenie ubezpieczony w gospodarstwie tym pracował powyżej 4 godzin dziennie, bowiem priorytetem była praca w gospodarstwie rolnym, nauka stanowiła aspekt drugorzędny. Ubezpieczony, z uwagi na stan zdrowia ojca, sukcesywne wyprowadzanie się jego rodzeństwa z domu, „pełnił istotną funkcję w zakresie uczestnictwa w pracach gospodarskich”.
Sąd Okręgowy odwołał się do poglądu wyrażonego przez Sąd Najwyższy w wyroku
z dnia z 19 grudnia 2000 r. (sygn. akt II UKN 155/00 OSNP Nr 16 z 2002 r. poz.394), iż przy ustaleniu prawa do emerytury uwzględnia się okresy pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia, świadczonej przed dniem 1 stycznia 1983 r. w wymiarze przekraczającym połowę pełnego wymiaru czasu pracy, także w czasie wakacji szkolnych (art. 10 ust. 3 w związku z art. 6 ust. 2 lit. a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach
i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, Dz. U. Nr 162, poz. 1118 ze zm.),
co w niniejszej sprawie należy odpowiednio odnieść do ustalenia prawa do świadczenia przedemerytalnego.
W ocenie Sądu Okręgowego ubezpieczony od 2 stycznia 1970 r. do 7 września 1974 r. pracował w gospodarstwie rolnym, a jego praca nie miała charakteru dorywczego, lecz stały, jej wymiar przekraczał połowę pełnego wymiaru czasu pracy, tym samym spełnił wszystkie przesłanki do przyznania mu świadczenia przedemerytalnego.
Z tych przyczyn Sąd Okręgowy zmienił zaskarżoną decyzję i (pierwotnie) przyznał ubezpieczonemu prawo do emerytury od 28 stycznia 2012 r. oraz zasądził na jego rzecz kwotę 120 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Postanowieniem z 6 maja 2013 r. sprostował punkt 1 wyroku w ten sposób, że w miejsce słów „prawo do emerytury” wpisał słowa „prawo do świadczenia przedemerytalnego”.
Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wniósł organ rentowy, zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 kpc i dokonanie ustaleń sprzecznych
z zebranym w sprawie materiałem dowodowym przez ustalenie, że ubezpieczony świadczył stałą pracę w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie od 2 stycznia 1970 r. do 7 września 1974 r., a w konsekwencji naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie, a to art. 2 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 r. o świadczeniach przedemerytalnych (Dz. U. z 2004 r. Nr 120, poz.1252 z późn. zm.) i przyznanie ubezpieczonemu prawa do świadczenia przedemerytalnego w sytuacji niespełnienia przesłanki niezbędnej do przyznania tego świadczenia, tj. posiadania stażu pracy w wysokości 40 lat.
Wniósł o oddalenie odwołania i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Na uzasadnienie podniósł, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy został poddany błędnej a nawet dowolnej ocenie. Zdaniem organu rentowego, materiał ten nie daje jednoznacznych podstaw do przyjęcia, że ubezpieczony w spornym okresie pracował
w gospodarstwie rolnym rodziców, położonym w C..
Jak wynika z zaświadczenia Urzędu Miasta C. z dnia 14 kwietnia 2005 r., gospodarstwo rolne, którym władał ojciec ubezpieczonego, miało najpierw powierzchnię 0,8088 ha, a od 1973 r., powierzchnię 0,4917 ha. Z zeznań świadków wynika, ze ojciec ubezpieczonego dzierżawił jeszcze około pół hektara ziemi, niemniej jednak należy stwierdzić, że było to małe gospodarstwo.
Zdaniem organu rentowego, biorąc pod uwagę obszar gospodarstwa rolnego oraz fakt zamieszkiwania w nim ubezpieczonego, jego rodziców i co najmniej dwóch starszych braci, trudno uznać, że stanowiło ono miejsce zatrudnienia dla każdej z tych osób, a konkretnie,
że było w nim aż tyle pracy, że ubezpieczony jako najmłodsze dziecko pracował w nim
w wymiarze co najmniej 4 godzin dziennie.
Oczywiście w okresach wzmożonej pracy w gospodarstwie rolnym, tj. w czerwcu, lipcu, sierpniu, ubezpieczony mając czas wolny od nauki, musiał poświęcać więcej czasu na pomaganie rodzicom w gospodarstwie rolnym, jednak zaliczenie tylko tych miesięcy
w spornym okresie, nie daje ubezpieczonemu legitymowania się wymaganym 40-letnim stażem pracy.
Uzasadnione więc jest przyjęcie, że ubezpieczony mieszkał wraz z rodzicami
i pomagał im w prowadzeniu gospodarstwa domowego. Powyższą tezę potwierdzają zeznania przesłuchanych w procesie świadków, które nie są ani kategoryczne, ani precyzyjne, a co za tym idzie nie mogą zostać uznane za miarodajne dla rozstrzygnięcia.
Świadkowie w trakcie postępowania przed organem rentowym potwierdzili,
że ubezpieczony pracował w gospodarstwie rolnym około 3 godzin dziennie.
Świadek M. K. zeznała, że od 1969 r. nie mieszkała już w pobliżu gospodarstwa rolnego rodziców ubezpieczonego, zatem nie może mieć bezpośrednich
i szczegółowych wiadomości o charakterze pracy ubezpieczonego, pochodzących z własnych obserwacji.
W trakcie postępowania przed Sądem, tylko świadek R. S. zeznał,
że ubezpieczony pracował powyżej 4,5 godzin dziennie.
Sąd w uzasadnieniu orzeczenia nie odniósł się do tych rozbieżności w zeznaniach świadków i nie uzasadnił dlaczego przyjął, iż ubezpieczony pracował co najmniej 4 godziny dziennie. Czynności jakie wykonywał ubezpieczony w gospodarstwie, a opisane
w zeznaniach świadków - biorąc pod uwagę wielkość gospodarstwa oraz liczbę zamieszkałych w nim osób - dają podstawę do przyjęcia, że odwołujący, będąc domownikiem, pomagał w pracach gospodarskich, jednak ta forma nie jest wystarczająca dla uwzględnienia spornego okresu w ramach stażu emerytalnego.
Co do zasady, bogate w tym zakresie orzecznictwo sądowe wskazuje, że doraźna pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika, nie stanowi stałej pracy w gospodarstwie rolnym, zaliczanej do stażu ubezpieczeniowego (wyrok SN z 10 maja 2000 r. sygn. akt II UKN 535/99, OSNP 2001/21/650), oraz „wykonywanie przez domownika w gospodarstwie rolnym prac o charakterze dorywczym, okazjonalnie i w wymiarze niższym od połowy pełnego wymiaru czasu pracy, nie może być traktowane jako okres składkowy...” (wyrok SN
z 7 listopada 1997 r. II UKN 318/97).
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Sąd Okręgowy przeprowadził prawidłowe postępowanie dowodowe, lecz dokonując ustaleń faktycznych przekroczył granicę swobodnej oceny dowodów wyznaczoną dyspozycją art.233 §1 kpc.
W ocenie Sądu Apelacyjnego zgromadzony materiał dowodowy stanowi mocną podstawę do stanowczego ustalenia, iż praca ubezpieczonego w gospodarstwie rolnym rodziców nie osiągała w spornym okresie wymaganego wymiaru co najmniej połowy pełnego wymiaru pracy, co zgodnie z ustalonym poglądem Sądu Najwyższego (por. wyrok z dnia
19 grudnia 2000 r. sygn. akt II UKN 155/00, OSNP Nr 16 z 2002 poz.394), nie zezwala na uwzględnienie tego okresu.
Nawet pomijając fakt, iż żaden ze świadków nie potwierdził, iż ubezpieczony
co najmniej przez 4 godziny dziennie stale pracował w gospodarstwie rolnym rodziców, stwierdzić trzeba, że zasady doświadczenia życiowego zdecydowanie wykluczają,
aby w gospodarstwie rolnym o takiej powierzchni, jak gospodarstwo rodziców ubezpieczonego, nawet mimo choroby ojca, zatrudnienia matki i dwóch braci, którzy kolejno odbywali zasadniczą służbę wojskową, ubezpieczony stale, przez cały rok, pracował w tym gospodarstwie co najmniej w połowie pełnego wymiaru czasu pracy. Natomiast można przyjąć, iż było tak w okresach wzmożonych prac polowych (żniw, zbioru okopowych), jednak od jesieni do wiosny, co najmniej czterem osobom pozostawał jedynie tzw. obrządek inwentarza.
Jeśli przy tym zważyć, że istotne wątpliwości musi budzić fakt, że w tak niewielkim gospodarstwie rodzice ubezpieczonego utrzymywali konia a nadto, że przy tak intensywnej eksploatacji (niepełnego) hektara gruntu, w istocie nie pozostawał jakikolwiek areał łąki czy pastwiska, a mimo to utrzymywano krowę, to za trafne i wiarygodne należy uznać pierwotne wskazanie przez ubezpieczonego organowi rentowemu w pisemnym oświadczeniu, że jego codzienny wymiar pracy gospodarstwie rolnym rodziców mógł sięgać 3 do 4 godzin (lecz tylko w okresach wzmożonych prac polowych).
Nie kwestionując co do zasady wykonywania tej pracy, stanowiącej udział (pomoc)
w wykonywaniu typowych obowiązków domowych zwyczajowo wymaganych od dziecka będącego członkiem rolniczej wspólnoty rodzinnej, stwierdzić trzeba, że jej rozmiar nie uzasadnia uwzględnienia przy ustalaniu prawa do świadczenia przedemerytalnego po myśli art. 2 ust. 1 pkt 5, art.2 ust.2 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 r. o świadczeniach przedemerytalnych (Dz. U. z 2004 r. Nr 120, poz.1252 z późn. zm.) w zw. z art.10 ust.1 pkt 3 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Mając na uwadze powyższe, po myśli art.386 § 1 kpc orzeczono, jak w sentencji.
/-/ SSA A.Kolonko /-/ SSA W.Nowakowski /-/ SSA W.Bzibziak
Sędzia Przewodniczący Sędzia
ek
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Katowicach
Osoba, która wytworzyła informację: Witold Nowakowski, Alicja Kolonko , Wojciech Bzibziak
Data wytworzenia informacji: