Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

I ACa 1700/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2025-07-01

Sygn. akt I ACa 1700/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 1 lipca 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący :

SSA Tomasz Ślęzak

Protokolant :

Judyta Kołodziej

po rozpoznaniu w dniu 1 lipca 2025 r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa Z. U.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach

z dnia 2 czerwca 2022 r., sygn. akt I C 455/21

1)  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1. w ten sposób, że:

a)  zasądza od pozwanego na rzecz powoda 257 729, 55 (dwieście pięćdziesiąt siedem tysięcy siedemset dwadzieścia dziewięć 55/100) złotych, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 23 sierpnia 2024 r.,

b)  oddala powództwo w pozostałej części;

2)  oddala apelację w pozostałym zakresie;

3)  zasądza od pozwanego na rzecz powoda 8 100 (osiem tysięcy sto) złotych,
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się tego postanowienia, z tytułu kosztów postępowania apelacyjnego.

SSA Tomasz Ślęzak

I A Ca 1700/22

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 2 czerwca 2022 roku Sąd Okręgowy w Katowicach zasądził od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda Z. U. kwotę 304.769,89 zł, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 15 stycznia 2021 r. i kwotę 11.817 zł, z ustawowymi odsetkami od uprawomocnienia się orzeczenia tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że powód podjął decyzję kupna działki, aby na niej wybudować dom. Aby zrealizować swój zamiar chciał zaciągnąć kredyt w kwocie 175.000,- zł. Pośrednik kredytowy powiedział mu, że będzie to kredyt złotowy w przeliczeniu na CHF. Wskazano, że taki kredyt jest najbardziej atrakcyjny ponieważ frank jest uznaną i mocną walutą, stosunkowo nisko oprocentowaną. Powód nie był informowany o ryzykach. Kredyt był wypłacony w złotych na rachunek bankowy, który powód musiał założyć. Raty były spłacane w złotych. Cały kredyt został spłacony w 2020 r.

Umowa nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF została zawarta pomiędzy powodem a poprzednikiem pozwanego 13 maja 2008 r. Bank udzielił kredytu w kwocie 155.500,- zł. Jako walutę waloryzacji wskazano CHF. Umowa zawiera postanowienia normujące waloryzację świadczeń. W § 1 ust. 3A wskazano kwotę kredytu wyrażoną w walucie waloryzacji według kursu kupna tej waluty z tabeli kursowej (...) Banku, czyli poprzednika pozwanego. Kurs kupna był zastosowany przy wypłacie kredytu, co wynika z zaświadczenia wydanego przez Bank (k.35 i nast.). Zastosowanie tego kursu jest poza sporem. W § 10 ust. 4 umowy postanowiono, że raty kapitałowo-odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50. Analogiczne regulacje zawarte są także w § 12 ust. 5 i § 15 ust. 4 umowy.

W oparciu o te ustalenia Sąd Okręgowy uznał, że powództwo jest zasadne i przedstawił następującą argumentację.

Przedmiotowa umowa była nieważna w całości i od początku z mocy art. 58 § 1 i 3 k.c., bowiem zawarte w niej postanowienia dotyczące waloryzacji są sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa, a mianowicie: z art. 358 1 § 2 k.c. normującym zasadę waloryzacji, z art. 353 1 k.c., normującym zasadę swobody umów.

Postanowienia dotyczące waloryzacji stanowią tylko część czynności prawnej, to jest umowy kredytu hipotecznego, jednak z okoliczności wynika, że bez tych postanowień czynność nie zostałaby dokonana. Strony zawarły bowiem umowę o kredyt waloryzowany, zatem bez postanowień odnoszących się do waloryzacji umowa nie zostałaby zawarta. Oznacza to, że umowa była nieważna w całości i od początku (art. 58 § 3 k.c.).

Niezależnie od tego zawarte w umowie postanowienia waloryzacyjne są postanowieniami niedozwolonymi w rozumieniu art. 385 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Postanowienia te zostały przejęte z wzorca umowy zaproponowanego powodowi przez Bank. Powód nie miał rzeczywistego wpływu na ich treść. Postanowienia nie były indywidualnie uzgodnione z powodem, który zawarł umowę jako konsument i nie wiążą go, bo kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienia te określają główne świadczenia stron, a nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Wskazane wyżej, a niżej omówione podstawy prawne nieważności umowy nie pozostaję ze sobą w sprzeczności, nie wykluczają się, lecz wzajemnie uzupełniają się.

Sprzeczność postanowień umownych dotyczących waloryzacji z zasadą waloryzacji unormowaną w art. 358 1 § 2 k.c. polega na tym, że powód zawarł z Bankiem umowę kredytu indeksowanego, w której kwota kredytu została wyrażona w złotych i była wypłacona w walucie krajowej. Raty były pobierane przez Bank z konta strony powodowej. Konto było prowadzone w polskiej walucie. Umowa zawiera postanowienia (wyżej opisane) normujące waloryzację świadczeń. Udzielony kredyt, wbrew twierdzeniom Banku, nie był kredytem walutowym, skoro nie był on ani wypłacony, ani spłacany w obcej walucie. Niewątpliwie zamiarem powoda było uzyskanie kredytu pozwalającego na pokrycie kosztów zakupu opisanej w umowie nieruchomości. Aby zrealizować swój cel powód potrzebował polskiej waluty. Skoro Bank zgodził się udzielić kredytu, to należy przyjąć, że zamiarem Banku było udzielenie kredytu pozwalającego na realizację określonego przez powoda celu. Ponadto Bankowi było wiadome, że powód zarabia wyłącznie w złotych i chce spłacać raty w polskiej walucie. Posłużenie się w umowie walutą obcą nie służyło transferowi waluty obcej do kredytobiorcy. Posłużenie się w umowie walutą obcą służyło zastosowaniu waloryzacji dopuszczonej mocą art. 358 1 § 2 k.c. Zastosowany w umowie mechanizm waloryzacji okazał się na tyle wadliwy, że umowa jest od początku w całości nieważna.

Skoro kredyt został udzielony w złotych, miał być oraz początkowo mógł być spłacany wyłącznie w złotych, to waloryzacja wynikająca z umowy, prowadząca do zmiany wysokości świadczenia w zależności od kształtowania się kursu waluty obcej, czyli CHF, stanowi w istocie wariant waloryzacji uregulowanej w art. 358 1 § 2 k.c. Zgodnie z art. 358 1 § 2 k.c. strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości. CHF to jest pieniądz, ale ugruntował się pogląd, że zawarty w powołanym przepisie termin „pieniądz” dotyczy waluty polskiej. Sąd poglądu tego nie kwestionuje. Przyjmując, że dopuszczalna jest waloryzacja świadczenia wynikającego z umowy kredytu w odniesieniu do innej waluty obcej, przyjęty w umowie miernik wartości waluty musi mieć charakter jednolity, a w spornej umowie tak nie jest. Art. 358 1 § 2 k.c. wskazuje na jeden inny niż pieniądz miernik wartości, a nie na wiele takich mierników. Wynika to wprost z treści tego przepisu, w którym ustawodawca zezwalając na waloryzację świadczenia użył liczby pojedynczej stanowiąc, że strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości. Stosowanie dwóch różnych kursów, a tak jest w spornej umowie, oznacza stosowanie dwóch różnych mierników wartości, co jest sprzeczne z powołanym przepisem, który zawiera normę bezwzględnie obowiązującą zezwalając stronom na zastrzeżenie w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według jednego tylko miernika wartości. Przepis ten ogranicza zatem zasadę swobody umów, czyli wyłącza możliwość zastrzeżenia w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według kilku różnych mierników wartości. Przedmiotowa umowa zawiera dwa różne mierniki wartości. Jest zatem sprzeczna z bezwzględnie obowiązującym art. 358 1 § 2 k.c. i z mocy art. 58 § 1 k.c. jest nieważna bez względu na to jakie mierniki zostały zastosowane. Zastosowane mierniki, każdy z osobna i oba razem, naruszają przepisy prawa.

Konstrukcja umowy kredytu powoduje, że mimo braku zmiany kursu waluty stanowiącego miernik wartości, kredytobiorca chcąc spłacić kredyt tego samego dnia, w którym go zaciągnął obowiązany byłby do zapłaty wyższej sumy samego kapitału. Zgodnie z zasadami rynkowymi kurs kupna zawsze jest wyższy od kursu sprzedaży. Prowadzi to do wniosku, że mechanizm waloryzacji jest także sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, a niezależnie od tego kształtuje prawa i obowiązki stron w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy powodów, o czym będzie mowa niżej. W okolicznościach tej sprawy, miernikiem wartości stanowiącym podstawę waloryzacji nie jest waluta, lecz kurs waluty w relacji do innej, a zatem cena CHF w relacji do PLN. Dodatkowo stosowane są różne rodzaje cen za odmienne usługi, tj. za kupno waluty i za sprzedaż waluty. Przyjęcie, jak w przedmiotowej umowie, niejednolitego miernika wartości, czyli stosowanie zarówno kursu kupna dewiz, jak i kursu sprzedaży generuje niezrozumiały, niezdefiniowany i niczym nie uzasadniony zysk po stronie kredytodawcy, w oderwaniu od jakichkolwiek zmian kursów waluty obcej, czyli ryzyka kursowego. Zysk ten nie znajduje oparcia w przepisach prawa bankowego regulujących umowę kredytu.

Waloryzacja umowna na podstawie art. 358 1 § 2 k.c. jest dopuszczalna w odniesieniu do umowy kredytu. Jednak miernik wartości, do którego strony odnoszą wysokość świadczenia musi mieć charakter obiektywny i jednolity. Stosowanie dwóch różnych rodzajów kursów oznacza stosowanie dwóch różnych mierników wartości, co jest sprzeczne z powołanym przepisem i skutkuje nieważnością umowy, bez względu na to, czy powód zawarł ją jako konsument w rozumieniu art. 22 1 k.c. Bez znaczenia pozostaje także to, czy i w jaki sposób Bank informował kredytobiorcę o stosowanych przez siebie kursach i o ryzykach związanych ze zmiennością kursów. Stronom umowy o kredyt waloryzowany nie wolno było umówić się, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według dwóch różnych mierników wartości. Stosowanie dwóch mierników całkowicie niweczy waloryzację. Nie prowadzi bowiem do ustalenia wartości (siły nabywczej) obu kwot, to jest kwoty wypłaconej i oddanej. Waloryzacja tym różni się od nominalizmu, o którym stanowi § 1 omawianego przepisu, że kwota oddana nie jest nominalnie równa kwocie udzielonej kredytobiorcy przez Bank. Kwota oddana jest inna, zazwyczaj wyższa od udzielonej. Waloryzacja ma służyć wyliczeniu wysokości kwoty, która powinna być oddana. Musi być zatem zastosowany jednolity, czyli jeden i ten sam miernik dla przeliczenia kwoty wypłaconej i kwoty oddanej. W spornej umowie tak nie jest.

Sprzeczność postanowień umownych dotyczących waloryzacji z zasadą swobody umów unormowaną w art. 353 1 k.c. polega dodatkowo na tym, że postanowienia dotyczące mechanizmu waloryzacji w zakresie, w jakim odsyłają do kursów waluty ustalonych jednostronnie przez Bank w jego tabelach kursowych sprzeczne są z naturą stosunku zobowiązaniowego. O ile sama waloryzacja w dacie zawarcia umowy była dopuszczalna, to wyżej opisane postanowienia umowy określające mechanizm waloryzacji naruszają granice swobody umów, przez co są sprzeczne z ustawą, to jest z art. 353 1 k.c. Zgodnie z treścią tego przepisu strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Sprzeczność umowy ze wskazanym przepisem skutkuje nieważnością umowy z mocy art. 58 § 1 k.c. Także w świetle powołanego art. 353 1 k.c. nieważność umowy zachodzi bez względu na to, czy powodowi przysługuje status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c. oraz bez względu na zakres udzielanych mu informacji.

W uzasadnieniu uchwały z 22 maja 1991 r. w sprawie sygn. akt III CZP 15/91 Sąd Najwyższy wskazał, że natura umowy gospodarczej i generowanego przez nią stosunku sprowadza się do tego, że wyraża ona i pozwala realizować interes każdej ze stron, a ponieważ interesy te bywają przeciwstawne, to istotę umowy stanowi uzgodnienie woli stron wyrażającej ich interesy. Zgoda obydwu stron jest oczywistym wymaganiem tak przy zawarciu umowy, jak i przy zmianach jej treści. Za sprzeczne z naturą umowy gospodarczej uznać należy pozostawienie w ręku jednej tylko strony możliwości dowolnej zmiany jej warunków. Sprzeczność ta występuje szczególnie wyraźnie przy umowach zawieranych nie w oparciu o indywidualne pertraktacje, ale w oparciu o regulamin wydany przez profesjonalistę, skoro jest oczywiste, ze zawsze jest on zainteresowany w najkorzystniejszym dla siebie ukształtowaniu regulacji masowo zawieranych umów. Sąd Okręgowy w pełni podzielił stanowisko Sądu Najwyższego przedstawione w powołanej uchwale.

Jeśli zatem określenie wysokości świadczenia zostaje pozostawione wyłącznie jednej ze stron umowy, a tak było w przedmiotowej umowie, to umowa taka jest sprzeczna z właściwością (naturą) zobowiązania. W spornej umowie strony określiły wzajemne świadczenia, ale postanowienia klauzul waloryzacyjnych, w związku z przyznaniem wyłącznie Bankowi uprawnienia do ustalenia kursów walut, dawały stronie pozwanej możliwość dowolnej i nieograniczonej żadnymi postanowieniami umownymi zmiany wysokości świadczenia. W przedmiotowej umowie Bank zapewnił wyłącznie sobie uprawnienie do decydowania o stosowanych kursach waluty. Nie określono zasad, którymi Bank miałby kierować się ustalając kursy, ani nie wskazano żadnych granic w tym zakresie. Kredytobiorca nie ma możliwości zweryfikowania tego, czy kursy walut zostały przez Bank ustalone zgodnie z zasadami, skoro zasady te nie zostały sformułowane. Bez znaczenia pozostaje w jaki sposób Bank określał kursy. Istotne jest to, że kursy mogły zostać ustalone przez Bank dowolnie i bez żadnych ograniczeń. Oznacza to, że na etapie wykonywania umowy Bank, poprzez określenie kursu kupna i sprzedaży waluty dokonuje w sposób dowolny zmiany wysokości świadczenia drugiej strony umowy i to zarówno przy wypłacie kredytu, jak i przy spłacie rat. Okoliczność, czy i w jakim zakresie Bank korzystał z możliwości dowolnej modyfikacji stosunku zobowiązaniowego poprzez określenie kwoty świadczenia, czy też stosowany przez niego kurs był kursem rynkowym nie ma znaczenia, gdyż istotna jest okoliczność, że w umowie Bank, który był autorem jej wzorca zapewnił sobie taką możliwość, co sprzeciwia się właściwości (naturze) ułożonego stosunku prawnego.

Skoro postanowienia umowy dotyczące określenia mechanizmu waloryzacji poprzez przyznanie wyłącznie jednej ze stron, tj. Bankowi, możliwości dowolnego i nieograniczonego modyfikowania wysokości świadczenia są sprzeczne z art. 353 1 k.c. określającym granice swobody umów, ponieważ wykraczają poza te granice, to umowa jest nieważna od samego początku z mocy art. 58 § 1 k.c.

Sprzeczność postanowień umowy dotyczących waloryzacji z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa, to jest z art. 358 1 § 2 k.c. i art. 353 1 k.c. prowadzi do upadku całego mechanizmu waloryzacji, gdyż bez odesłania do jednostronnie określanych przez Bank kursów walut nie jest możliwe ustalenie wysokości świadczeń stron umowy.

Zgodnie z art. 58 § 1 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, że na miejsce nieważnych postanowień wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. W ocenie Sądu Okręgowego brak jest takich ustawowych przepisów, którymi można by zastąpić umowne postanowienia dotyczące waloryzacji.

Stosownie do art. 58 § 3 k.c. jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, że bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. W ocenie Sądu Okręgowego przedmiotowa umowa nie zostałaby zawarta bez postanowień dotkniętych nieważnością. Ze stanowiska procesowego Banku wynika, że nie zgodziłby się na zawarcie umowy o kredyt wypłacony w złotych z zastosowaniem stawki referencyjnej właściwej dla CHF. Wprawdzie kredyt taki nie byłby zakazany przez ustawę, ale w praktyce kredyt taki nigdy nie był udzielony przez jakikolwiek bank.

Wobec tego, że sporna umowa o kredyt waloryzowany nie zostałaby zawarta bez kwestionowanych postanowień umownych, dotyczących mechanizmu waloryzacji, należy ją uznać za nieważną w całości.

Trzecia przyczyna nieważności umowy polega na tym, że zawarte w umowie postanowienia waloryzacyjne są postanowieniami niedozwolonymi w rozumieniu art. 385 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich i nie wiążą powoda z następujących przyczyn. Umowa kredytu była nieważna ponieważ klauzule waloryzacyjne spełniają przesłanki określone w art. 385 1 § 1 w zw. z art. 385 2 k.c., a tym samym stanowią niedozwolone postanowienia umowne i w związku z tym nie wiążą powoda, któremu przysługuje status konsumenta w znaczeniu określonym w art. 22 1 k.c. Powód, jako osoba fizyczna dokonał z Bankiem, jako przedsiębiorcą, czynności prawnej nie związanej bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową. Poza wątpliwościami pozostaje, że Bank zawarł umowę jako przedsiębiorca w rozumieniu art. 43 1 k.c. Opisane wyżej rozważania odnoszące się do oceny sprzeczności umowy z art. 358 1 § 2 k.c. i art. 353 1 k.c. pozostają aktualne także przy ocenie nieważności umowy z powodu zawarcia w niej niedozwolonych klauzul, z tym zastrzeżeniem, że zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. konsekwencją uznania zawartych w umowie klauzul waloryzacyjnych za abuzywne jest stan niezwiązania stron umowy tymi postanowieniami. Ponadto, rozważania odnoszące się do oceny sprzeczności umowy z art. 358 1 § 2 k.c. i art. 353 1 k.c. pozostają aktualne także przy ocenie nieważności umowy z powodu zawarcia w niej niedozwolonych klauzul, ponieważ sprzeczność postanowień umowy z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa pozostaje w jednoczesnej sprzeczności z dobrymi obyczajami, do których odwołuje się art. 385 1 § 1 k.c. Każde zachowanie sprzeczne z prawem jest jednocześnie sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Abuzywne klauzule waloryzacyjne muszą zostać wyłączone z umowy, prowadzi to do powstania luki w treści stosunku zobowiązaniowego. Luka ta nie może zostać wypełniona, bowiem nie istnieją w systemie obowiązującego prawa przepisy dyspozytywne, które mogłyby na to pozwalać. Po wyeliminowaniu z umowy postanowień regulujących zasady przeliczania kwoty kredytu i rat kredytu na złote w oparciu o ustalany przez Bank kurs CHF nie ma w umowie uregulowanych zasad waloryzacji kwoty kredytu i poszczególnych rat. Brak jest możliwości ustalenia kwoty zadłużenia w walucie obcej z uwagi na wypłatę kwoty kredytu w polskich złotych. Skutkuje to nieważnością całej umowy.

Z dokonanych ustaleń wynika, że Bank wypłacił kwotę kredytu w złotych dokonując przewalutowania według określonego przez siebie kursu kupna dewiz. Z treści umowy nie wynika, że wypłata w innej walucie niż złoty była możliwa. Powodowi mógł być wypłacony kredyt wyłącznie w walucie polskiej i w tej walucie rzeczywiście został wypłacony. Podobnie uregulowana jest spłata kolejnych rat. Zgodnie z umową Bank dokonuje obciążenia rachunku strony powodowej. Rachunek ten jest prowadzony w złotych. Bank pobiera kwotę w złotych stanowiącą równowartość raty wyrażonej w walucie kredytu dokonując przewalutowania według określonego przez siebie kursu sprzedaży dewiz. W chwili zawarcia umowy spłata w innej walucie niż złoty nie była możliwa. Przyjęta konstrukcja przeliczania kapitału kredytu i każdorazowej raty powoduje, że kredytobiorca obowiązany jest do zapłaty wyższych rat kapitałowo-odsetkowych i to przy założeniu, że kurs waluty nie uległby zmianie. Przyjęta konstrukcja waloryzacji wypacza zatem jej istotę, a zmienność kursów nie ma z tym nic wspólnego. Bank akcentuje, że powód był poinformowani o zmienności kursów obcej waluty. Należy stwierdzić, że nie jest wystarczające lapidarne wskazanie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorcę, czego Bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada tylko elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Z poczynionych w sprawie ustaleń nie wynika, by obowiązek informacyjny został przez Bank wykonany w sposób ponadstandardowy, dający powodom pełne rozeznanie, co do istoty transakcji. Ponadto, rzeczywistość pokazała, że określenie nawet w przybliżeniu skali ryzyka walutowego związanego z tego rodzaju kredytami okazało się całkowicie nietrafione. W zaleceniach Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego z dnia 21 września 2011 r. dotyczących kredytów walutowych wskazano, że nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany jako bezpieczny, bo oferowany w najbardziej stabilnej walucie świata. Nadwyżka wynikająca z przyjęcia dwóch różnych kursów zasila wyłącznie Bank. Nadwyżka ta nie stanowi odsetek, opłat lub prowizji. Wynagrodzenie Banku należne mu z tytułu umowy kredytu powinno być ściśle określone w umowie. Wynika to z art. 52 i art. 110 prawa bankowego. Nadwyżka, o której mowa nie mieści się w tych przepisach. Nie jest należna Bankowi, bo strony nie zawarły umowy o handel walutą. Wprawdzie transakcje kupna lub sprzedaży walut stanowią zwyczajne umowy wymiany walut, dopuszczone przez prawo bankowe, ale aby były skuteczne muszą mieć swoje źródło w oświadczeniach woli zainteresowanych stron (art. 60 k.c.). W przedmiotowej umowie takich oświadczeń woli obu stron nie zawarto.

Ponadto, oba mierniki są narzucane przez Bank, co jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, bowiem rażąco narusza interesy powoda, który zawarł umowę jako konsument. Zawarte w umowie postanowienia waloryzacyjne, z mocy art. 385 1 k.c., nie wiążą powoda, bowiem są to postanowienia niedozwolone.

W ocenie Sądu Okręgowego abuzywną klauzulą zawartą w umowie jest regulacja zezwalająca kredytodawcy na przeliczenie kredytu i rat przy posługiwaniu się tabelami kursowymi wprowadzanymi i ustalanymi jednostronnie przez Bank, na co powód, jako kredytobiorca i konsument nie ma żadnego wpływu. Art. 385 3 pkt. 8 k.c. jednoznacznie wskazuje, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które uzależniają spełnienie świadczenia od okoliczności zależnych tylko od woli kontrahenta konsumenta. Mechanizm prowadzący do ustalenia tabel znany jest wyłącznie Bankowi. Z zapisów umowy, ani z innych dokumentów nie wynika w jaki sposób są ustalane kursy sprzedaży i kupna waluty publikowane w tabelach. Powód pozbawiony jest wiedzy w jaki sposób ustalana jest wysokość zobowiązania, czyli to, co z jego punktu widzenia stanowi jeden z najważniejszych parametrów umowy. Umowa odwołuje się do „Tabel kursów”, ale pojęcie to nie zostało zdefiniowane. Ściśle mówiąc, tabela jest tylko nośnikiem informacji. Bank nie zdefiniował sposobu określania kursów walut publikowanych w tabelach. W umowie nie ma odwołania do żadnych obiektywnych wskaźników, na które strony, a zwłaszcza Bank, nie mieliby wpływu. Postanowienia waloryzacyjne są nietransparentne. Umowa nie przedstawia konkretnych działań mechanizmu ustalania kursów wymiany waluty obcej, tak by kredytobiorca był w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z umowy konsekwencje ekonomiczne. Umowa nie daje kredytobiorcy żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami kredytodawcy w zakresie wyznaczanego kursu waluty obcej. Sposób ustalania kursu waluty wpływa bezpośrednio na wysokość zobowiązania kredytobiorcy – konsumenta, a Bank konstruując umowę przyznał wyłącznie sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat waloryzowanego kredytu poprzez samodzielne ustalanie kursu kupna lub sprzedaży waluty. W ocenie Sądu, postanowienie takie jest niedozwolone. Jest ono sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy kredytobiorcy. Postanowienia waloryzacyjne zawarte w umowie nie spełniają wymogu formalnej i materialnej przejrzystości i transparentności postanowień umowy.

Abuzywności przyjętej w umowie metody waloryzacji nie uchyla ustawa antyspreadowa. Daje ona kredytobiorcom uprawnienia, z których mogą, ale nie muszą skorzystać i pozostaje bez wpływu na ocenę ważności umowy dokonywaną na dzień jej zawarcia. Ustawa antyspreadowa może obejmować jedynie okres wykonywania umowy po 26 sierpnia 2011 r., czyli po wejściu tej ustawy w życie. Ustawa ta nie zmienia sytuacji powoda. Ustawa ta w żaden sposób nie uchyla i nie rozwiązuje problemu klauzul waloryzacyjnych. Nie sanuje błędnej konstrukcji waloryzacji i stosowanego przez Bank mechanizmu waloryzacji.

Bank nie udowodnił, że omawiane postanowienia waloryzacyjne, wprowadzone do umowy na podstawie wzorca umowy stosowanego przez Bank, były indywidualnie uzgodnione z powodem, który temu przeczy. Ciężar udowodnienia indywidualnych uzgodnień spoczywa na tym, kto się na nie powołuje. Stanowi o tym art. 385 1 § 4 k.c. W okolicznościach tej sprawy na pozwanym Banku. Jest to jednak o tyle nieistotne, że nawet gdyby strony świadomie i z pełnym rozeznaniem umówiły się na waloryzowanie świadczeń pieniężnych dwoma różnymi miernikami, czyli kursami kupna i sprzedaży, to umowa i tak byłaby nieważna. Tak nie wolno było się umówić, bo jest to sprzeczne z bezwzględnie obowiązującym przepisem prawa, tj. z art. 358 1 § 2 k.c., o czym wyżej.

W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Sądu Najwyższego i sądów powszechnych wielokrotnie stwierdzano, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną kredytodawcy jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. W ocenie Sądu, zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne należy uznać za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu wskazanego przepisu. Klauzule te kształtują prawa i obowiązki konsumenta - kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. Banku. Odwołanie do kursów walut zawartych w "Tabeli kursów" obowiązującej w Banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Jednocześnie prawo Banku do ustalania kursu waluty nie doznaje żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Swoista nierówność informacyjna stron, a w szczególności sytuacja, w której konsument dowiaduje się o poziomie zadłużenia ratalnego, już spłaconego w związku z podjęciem przez Bank odpowiedniej sumy z jego rachunku, jest nie do zaakceptowania w świetle powołanego przepisu.

Przyjęte w umowie klauzule waloryzacyjne mają więc charakter blankietowy, nie spełniają warunku formalnej i materialnej przejrzystości i transparentności postanowień umowy, odwołują się do miernika wartości nie mającego charakteru obiektywnego i zewnętrznego, ponieważ odwołanie następuje do kursów kupna i sprzedaży CHF obowiązujących u kredytodawcy, czyli ustalanych przez niego jednostronnie i samodzielnie, powodują, że nikt poza kredytodawcą, zwłaszcza kredytobiorca, ale także i Sąd, nie są w stanie w żaden sposób zweryfikować zasad, wedle których następuje ustalenie kursów walut, a w konsekwencji wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, powodują pobieranie przez kredytodawcę dodatkowego zysku poprzez stosowanie niejednolitego miernika wartości, co powoduje, że kredytobiorca obowiązany jest do zapłaty wyższych rat kapitałowo-odsetkowych nawet wówczas, gdyby kurs waluty nie uległ zmianie w czasie wykonywania umowy, mają charakter rozrachunkowy, kredytodawca w relacji z kredytobiorcą w rzeczywistości nie dokonuje kupna i sprzedaży waluty obcej, gdyż pożycza złotówki, to wyliczenie dla celów rachunkowych nadwyżki jest jednostronnie ustalanym i pobieranym zyskiem kredytodawcy, zysk ten nie jest powiązany z istotą i funkcją klauzul waloryzacyjnych w rozumieniu art. 358 1 § 2 k.c.

Ponieważ klauzule waloryzacyjne zawarte w umowie stanowią nieuczciwe postanowienia umowne, to m.in. są one bezskuteczne, czyli nie wiążą strony powodowej, bezskuteczność następuje z mocy prawa i od samego początku, bezskuteczność ma charakter między stronami, warunek umowny uznany za nieuczciwy należy uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywołał on skutków wobec konsumenta.

Wszystkie te okoliczności prowadzą do wniosku, że umowa była nieważna w całości od samego początku. Postanowienia umowy, które są abuzywne dotyczą mechanizmów przeliczania złotych na CHF i odwrotnie. Określają zatem główne świadczenia stron. Ich usunięcie z umowy prowadzi do powstania w niej luki, która nie może być uzupełniona. Umowa pozbawiona tych postanowień nie spełnia wymogów określonych w art. 69 prawa bankowego. Brak jest podstaw do przyjęcia, że bez kwestionowanych postanowień umowa ta mogłaby być wykonana. Wykonanie umowy bez tych postanowień nie byłoby możliwe bez zasadniczej zmiany charakteru prawnego umowy, który oddawał prawną i gospodarczą przyczynę jej zawarcia zarówno przez Bank, jak i przez powoda.

W ocenie Sądu Okręgowego ustalona przesłankowo nieważność umowy prowadzi do uwzględnienia powództwa w zakresie żądania zapłaty kwot nienależnego świadczenia spełnionego przez powoda w wykonaniu nieważnej umowy. Powództwo w tej części znajduje podstawę w art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Wydane przez Bank zaświadczenie potwierdza wysokość kwoty dochodzonej. Na podstawie art. 410 § 1 k.c. po stronie powodowej powstało roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia. Art. 410 § 2 k.c. wskazuje, że świadczenie jest nienależne m.in. wówczas, gdy czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Skoro umowa kredytu była nieważna od samego początku i nie stała się ważna, to spełnione w jej wykonaniu świadczenie jest świadczeniem nienależnym. Pozwany Bank, na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c., obowiązany jest do zwrotu tego świadczenia. Obowiązku tego nie eliminuje okoliczność, że strona powodowa, mimo posiadania świadomości co do kwestionowanych zapisów umowy realizowała i nadal realizuje wynikające z niej świadczenia. Zgodnie z art. 411 pkt 1 k.c., wiedza w zakresie braku obowiązku realizowania świadczenia nie wyłącza obowiązku jego zwrotu m.in. wówczas, gdy spełnienie świadczenia nastąpiło w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Z treści art. 405 k.c. wynika, że jeżeli dochodzi do bezpodstawnego wzbogacenia, to powstaje zawsze tyle odrębnych stosunków jednostronnie zobowiązujących, ile było stron nieważnej umowy. Przepis ten nakłada obowiązek zwrotu na każdego, kto uzyskał przysporzenie.

Zarzut przedawnienia nie jest trafny. Żądanie zapłaty nie jest oparte o umowę lecz na nieważności umowy kredytowej i dotyczy świadczenia nienależnego. Początek biegu przedawnienia roszczenia majątkowego uzależniony jest od świadomości konsumenta o nieuczciwym charakterze postanowień umowy. Bank nie prowadził postępowania dowodowego w kierunku wykazania, kiedy przedawnienie rozpoczęło swój bieg.

Ustawowe odsetki za opóźnienie zostały zasądzone na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Data początkowa została ustalona zgodnie z udokumentowanym żądaniem.

W apelacji od tego wyroku pozwany zarzucił

1)  naruszenie prawa procesowego, które miało istotny wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, a to:

- art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. przez jego niezastosowanie i brak wskazania w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej,

- art. 205 12 § 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 2 k.p.c. w zw. z art. 236 § 1 k.p.c. a to przez nierozpoznanie przez Sąd wniosków dowodowych złożonych przez pozwanego w odpowiedzi na pozew z dnia 26 maja 2021 roku w przedmiocie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości finansowej oraz z zeznań świadka M. P.,

- art. 233 § 1 k.p.c., poprzez dowolną ocenę części zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego polegającą na: chybionym ustaleniu, że w umowie nie zostały określone w sposób obiektywnie sprawdzalny i wiążący obie strony kryteria ustalania kursu przeliczenia, natomiast umowa pozostawiała powyższe wyłącznie w dyspozycji kredytodawcy, który powyższą sprawę regulował w sposób jednostronny, a nadto niejednoznaczny; powód nie był informowany przez pozwanego o ryzykach związanych z udzielonym mu kredytem;

2) naruszenie prawa materialnego:

- art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c., poprzez błędną wykładnię, polegającą na chybionym ustaleniu, że łącząca strony niniejszego postępowania umowa kredytowa pozostaje w sprzeczności z naturą stosunku prawnego,

- art. 353 § 1 k.c. w zw. z art. 358 1 § 2 k.c. przez ich błędną wykładnię i bezpodstawne uznanie, że umowa kredytu zawarta przez strony określa de facto jedno świadczenie,

- art. 385 1 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię polegającą na chybionym ustaleniu, że pozwany regulował w sposób jednostronny kurs waluty CHF, zaś pozostawienie stronie możliwości jednostronnego ustalenia składnika, z którego wynikała każdorazowo wysokość raty, jak również wysokość salda kredytu w walucie, w której kredyt miał być spłacany stanowi niedozwolone postanowienie umowne,

- art. 385 2 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. poprzez pominięcie przy ocenie zgodności spornego postanowienia z dobrymi obyczajami szeregu okoliczności mających miejsce w dacie zawarcia umowy kredytu przez strony i dokonanie tej oceny w oderwaniu od tych okoliczności, co jest charakterystyczne dla kontroli abstrakcyjnej klauzuli dokonywanej w postępowaniu o uznanie postanowień wzorca umowy za abuzywne, nie zaś dla kontroli incydentalnej,

- art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 385 2 k.c. w zw. z art. 22 1 k.c. poprzez błędną wykładnię i uznanie, że przepis art. 385 1 § 1 k.c. stanowi wyraz paternalistycznej ochrony przyznanej konsumentowi jako stronie umowy zawartej z przedsiębiorcą w taki sposób, iż konsument nie jest obowiązany do wykazania żadnej, chociażby elementarnej staranności, przy podejmowaniu decyzji o wstąpieniu w relację kontraktową z przedsiębiorcą;

- art. 24 ust. 3 w zw. z art. 17 ust. 4 pkt 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o Narodowym Banku Polskim poprzez jego niezastosowanie,

- art. 385 1 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji wywiedzenie, że umowa nr (...) zawarta 13 maja 2008 roku pomiędzy powodem a pozwanym jest nieważna, w sytuacji gdy - wobec stwierdzenia abuzywności konkretnych postanowień umownych - strony związane są umową w pozostałym zakresie,

- art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i błędne uznanie przez Sąd, że Bank bezpodstawnie wzbogacił się kosztem powoda,

- art. 118 k.c. w zw. z art. 120 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię skutkującą ustaleniem, że roszczenie powoda nie jest przedawnione ani w całości ani w części.

W oparciu o te zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów za obie instancje.

W toku postępowania apelacyjnego pozwany zgłosił zarzut prawa zatrzymania kwoty kapitału kredytu. W piśmie procesowym z dnia 13 lutego 2025 roku powołał się na oświadczenie powoda o potrąceniu jego wierzytelności z wierzytelnością banku z dnia 22 sierpnia 2024 roku i zarzut potrącenia zgłoszony w odpowiedzi na pozew banku o zwrot kapitału z dnia 3 lutego 2025 roku.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje.

Apelacja pozwanego odniosła skutek w związku z potrąceniem dokonanym przez powoda w dniu 22 sierpnia 2024 roku (oświadczenie karta 287 akt). Z oświadczenia tego wynika kolejność kwot potrąconych przez powoda z kwotą kapitału kredytu wynoszącą 155 500,01 złotych, wypłaconego powodowi przez pozwanego. Do tego potrącenia w pierwszej kolejności zostały przedstawione kwoty dochodzone w tym procesie (skapitalizowane odsetki za opóźnienie i kapitał). Doszło w ten sposób do umorzenia wzajemnych wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej i do zapłaty pozostała część należności głównej dochodzonej w tym procesie, w wysokości 257 729,55 złotych ( art. 498 k.c.). Odsetki ustawowe za opóźnienie od tej kwoty należne są od dnia 23 sierpnia 2024 roku, czyli dnia następnego po dacie oświadczenia o potrąceniu. Dlatego Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., zmienił zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym i zasądził od pozwanego na rzecz powoda 257 729,55 złotych, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 23 sierpnia 2024 roku, a w pozostałej części powództwo oddalił.

W pozostałym zakresie apelacja jest bezzasadna.

W ocenie Sądu Apelacyjnego dokonana przez Sąd pierwszej instancji ocena dowodów jest wnikliwa, zgodna z zasadami doświadczenia życiowego i regułami logicznego rozumowania. Wbrew zarzutowi apelacji uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia i wyjaśnienie podstawy prawnej. Tym samym, uznając ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego poczynione wskutek tej oceny za prawidłowe i przyjmując je za własne, Sąd Apelacyjny podziela także ocenę prawną dokonaną przez Sąd pierwszej instancji, który słusznie uznał, iż postanowienia indeksacyjne zawarte w umowie kredytowej zawartej pomiędzy stronami są abuzywne, czego konsekwencją było przesłankowe ustalenie nieważności tej umowy, i co powoduje konieczność zwrotu przez pozwanego na rzecz powoda pozostałej po potraceniu kwoty.

W pierwszej kolejności podkreślić należy, że Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się naruszenia przez Sąd Okręgowy wskazanych przez skarżącego przepisów prawa procesowego, w tym art. 233 § 1 k.p.c. Naruszenie tego przepisu może polegać na błędnej ocenie materiału dowodowego w kontekście reguł oceny dowodów zawartych w tym przepisie. Uchybienie tego rodzaju może być skutkiem nieuwzględnienia przez Sąd przy ocenie poszczególnych dowodów zasad logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego lub całokształtu zebranego materiału dowodowego, bądź też przeprowadzenia określonych dowodów niezgodnie z zasadami procedury cywilnej. Dla skutecznego postawienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. konieczne jest wskazanie, jakie konkretnie zasady lub przepisy naruszył Sąd przy ocenie poszczególnych dowodów oraz jaki wpływ dane uchybienie miało na wynik sprawy. W rozpoznawanej sprawie strona pozwana w żaden sposób nie podważyła dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny dowodów, która bazowała w przeważającej mierze na dowodach z dokumentów które nie zostały przez żadną ze stron zakwestionowane. Podnoszone przez pozwanego zarzuty naruszenia omawianego przepisu odnosiły się natomiast wyłącznie do sposobu ustalania przez pozwany bank tabel kursowych i argumentacji, iż były one opracowywane w sposób obiektywny, przez co pozwany próbuje w istocie zakwestionować ocenę prawną dokonaną w tym zakresie przez Sąd pierwszej instancji, co jest zdaniem Sądu Apelacyjnego, niedopuszczalne.

Nie było potrzeby uzupełniania materiału dowodowego i to zarówno przez Sąd pierwszej instancji, jak i w postępowaniu apelacyjnym. Powtórzone w apelacji wnioski dowodowe zawarte w punktach III i IV odpowiedzi na pozew i objęte nimi dowody z przesłuchania świadka i przesłuchania powoda były nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy i zmierzały do przedłużenia postępowania. Na marginesie należy zauważyć, że Sąd pierwszej instancji przeprowadził dowód z przesłuchania powoda w charakterze strony i brak było podstaw do ponowienia tego dowodu.

Przechodząc do analizy podniesionych w apelacji zarzutów naruszenia prawa materialnego stwierdzić należy, że także one nie mogły odnieść skutku.

W pierwszej kolejności podnieść należy, że zgodnie z art. 69 Prawa bankowego umowa kredytu określa wysokość udzielonego kredytu, walutę kredytu, warunki na jakich został udzielony, zasady jego zwrotu, zasady oprocentowania i jego zmiany oraz termin spłaty. Zobowiązanie kredytobiorcy wobec banku może być wyrażone w sposób kwotowy albo też poprzez zastosowanie obiektywnie weryfikowalnego mechanizmu waloryzacji, w tym indeksacji walutą obcą, także kursem franka szwajcarskiego. Zastosowanie indeksacji jest co do zasady dopuszczalne i nie narusza zasady nominalizmu z art. 358 1 k.c., ani też zasady swobody umów wynikającej z art. 353 1 k.c., jeżeli pozwala na określenie koniecznych przedmiotowo postanowień umowy kredytowej wynikających z art. 69 Prawa bankowego. W rozpoznawanej sprawie ocenić zatem należało, czy postanowienia umowy kredytowej określające zasady ustalania przeliczania kredytu na CHF przy jego wypłacie, jak i przy spłacie poszczególnych rat miały charakter niedozwolonych postanowień umownych.

Zauważyć w tym miejscu także należy, że zgodnie z przyjętym orzecznictwem TSUE, tego rodzaju postanowienia mają charakter głównych świadczeń stron, gdyż zarówno przeliczenie kwoty kredytu z PLN na CHF w chwili wypłaty, jak i przeliczenie rat w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą konsumenta, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Regulacja ta nie dotyczy co do zasady postanowień określających główne świadczenia stron, w tym ceny lub wynagrodzenia, chyba że nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny (art. 385 ( 1 )§ 1 zd. 2 k.c.). Rozwiązanie to, mające swoje źródło w art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwości łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Jak wskazał TSUE w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r. C-776/19 – C-782/19, wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że w ramach umowy kredytu denominowanego w walucie obcej wymóg przejrzystości warunków tej umowy, przewidujących, że waluta obca jest walutą rozliczeniową i że euro (w niniejszym przypadku PLN) jest walutą spłaty oraz powodujących skutek w postaci ponoszenia ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, jest spełniony, jeżeli przedsiębiorca dostarczył konsumentowi wystarczających i dokładnych informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny był w stanie zrozumieć konkretne działanie przedmiotowego mechanizmu finansowego i oszacować w ten sposób, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne - potencjalnie istotne - takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy.

Przechodząc do oceny zakwestionowanych przez powoda postanowień umownych, podzielić należy stanowisko Sądu Okręgowego, że mają one charakter abuzywny. W świetle przyjętego w orzecznictwie poglądu nie budzi wątpliwości, że postanowienia umowy lub wzorca, ustalone jednostronnie przez bank i przyznające mu uprawnienie do samodzielnego ustalania kursu kupna i sprzedaży CHF w stosunku do PLN bez wskazania reguł kształtowania tego kursu stanowią postanowienia naruszające dobre obyczaje, godzą bowiem w istotę równowagi kontraktowej stron. Polityka kursowa banku i decyzje władz banku nie mogą w sposób nie poddany kontroli kontraktowej wpływać na obowiązki kredytobiorców. Ocena taka jest wystarczająca do podjęcia przez Sąd ustaleń co do tego, czy w konkretnej sprawie doszło w konsekwencji stosowania takiego postanowienia do rażącego naruszenia interesu konsumenta jako strony umowy kredytowej, nawet wówczas, gdy - w ocenie sądu - sam konsument w toku postępowania nie przedstawił dowodów wskazujących na takie naruszenie. Wynika to z nakazu wykładni przepisów prawa konsumenckiego (w niniejszej sprawie kodeksu cywilnego o niedozwolonych postanowieniach umownych) w sposób zgodny z wymaganiami prawodawstwa europejskiego i ukształtowany m.in. w orzecznictwie TSUE, a także, mając na uwadze zasadniczy cel tych regulacji, jakim jest zapewnienie odpowiedniego poziomu ochrony konsumentów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2019 r. w sprawie V CSK 347/18). Odwołanie się do kursów walut zawartych w tabeli kursów i ogłaszanych w siedzibie banku narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego oraz, że prawo banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi przewidzenie, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikających dla niego z umowy konsekwencji ekonomicznych. Oceny tej nie zmienia to, czy swoboda banku w ustaleniu kursu jest pełna czy też w jakiś sposób ograniczona, przykładowo poprzez zastosowanie możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Rozważyć ponadto należało, czy zawarte w umowie postanowienia odnoszące się do tabeli kursów ustalanych przez pozwaną zostały uzgodnione indywidualnie z powodami. Za indywidualnie uzgodnione można uznać bowiem jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Należy przyjąć, że warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Jak wskazuje się w orzecznictwie, nie chodzi tu o sytuację, w której konsument ma jedynie potencjalną, hipotetyczną, możliwość pertraktacji. Konieczne jest wspólne ustalenie ostatecznego brzmienia klauzul umownych, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których ma on realny wpływ na treść kontraktu, chyba że poszczególne postanowienia zostały przez niego sformułowane i włączone na jego żądanie (por. postanowienie SN z 6 marca 2019 r. I CSK 462/18; wyrok SN z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). Brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez powoda postanowień umownych dotyczących indeksacji wynika już z samego sposobu zawarcia umowy kredytowej o którą chodzi w tej sprawie, opartej o treść stosowanego przez pozwany bank wzorca umowy. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wykluczał możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego poza ustaleniem kwoty kredytu, okresu spłaty, ewentualnie wysokości marży banku. Podkreślić przy tym trzeba, że wpływ konsumenta musi mieć charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. Z tego też powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Jednocześnie, zgodnie z art. 385 ( 1) § 4 k.c., ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. W związku z tym, w rozpoznawanej sprawie, to pozwany powinien wykazać te okoliczności, czemu jednak nie sprostał. Uznać bowiem należało, iż kwestie dotyczące sposobu waloryzacji mające swe odzwierciedlenie w kwestionowanych postanowieniach umowy nie były uzgodnione z powodem. Z zeznań powoda wynikają okoliczności zawarcia umowy, w tym rodzaj i zakres udzielonych informacji o przyszłej umowie, w szczególności tego, iż powód był zachęcany do zawarcia kredytu w takiej formie (indeksowanego do CHF), gdyż miała być ona dla niego korzystniejsza niż kredyt w PLN. Zważyć przy tym należy, że to obowiązkiem przedsiębiorcy dokonującego czynności z konsumentem jest podjąć takie działania, aby w sposób jasny, przystępny, zrozumiały i wszechstronny wyjaśnić mu wszelkie niezbędne kwestie i przekazać informacje mające istotne znaczenia dla przyszłej umowy. Rolą pozwanego banku było wyjaśnienie powodowi zasad, na jakich będzie ustalany kurs waluty obcej, w szczególności zaś poinformowanie o tym, że kursy te będą ustalane przez bank, w jaki sposób i na jakich zasadach, przy czym za niewystarczające uznać należy w tym zakresie postanowienia Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych, zwłaszcza w kontekście postanowień tego Regulaminu, w których wprost wskazano, iż wysokość kursów kupna/sprzedaży walut obowiązujących w danym dniu roboczym może ulec zmianie w drodze samodzielnej decyzji banku. Dodatkowo, bank nie pouczył powoda o skutkach zawarcia kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz o zagrożeniach z tego wynikających, nie przedstawił symulacji zmiany kursu CHF. Umowa kredytu zawierała zaś odesłanie do tabeli kursów, bez szczegółowego, obiektywnego wyjaśnienia zasad jej ustalania, także w zakresie odmienności kursów kupna, sprzedaży. W świetle tych ustaleń, podzielić należało stanowisko Sądu Okręgowego, że kwestionowane przez powoda postanowienia umowy kredytowej mają charakter abuzywny, przez co zarzuty apelacji w tym przedmiocie okazały się chybione. Podkreślić przy tym należy, iż na ocenę tą nie może wpłynąć fakt wejścia w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U, nr 165, poz. 984), czyli tzw. „ustawy antyspreadowej”. W uchwale z dnia 20 czerwca 2019 r. (III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385 ( 1) § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, a zatem to w jaki sposób była ona późnej wykonywana nie ma żadnego znaczenia.

W związku z powyższym, rozważyć należało zarzuty apelacji w przedmiocie konsekwencji uznania za abuzywne klauzul indeksacyjnych zawartych w umowie o którą chodzi w tej sprawie, w szczególności to, czy umowa kredytu mogła dalej obowiązywać w pozostałym zakresie. Zwrócić należy uwagę, że w myśl art. 385 1 § 2 k.c. jeżeli niedozwolone postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Przepis ten wraz z pozostałymi dotyczącymi nieuczciwych postanowień umownych stanowi implementację do krajowego systemu prawnego Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Art. 6 ust. 1 Dyrektywy nałożył na Państwa Członkowskie obowiązek zapewnienia, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, obowiązywanie umowy w dalszym ciągu, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych jest pomyślane jako ochrona interesu konsumenta, a nie jego kontrahenta i przywołał wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. C-260/18 (K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...)) zapadły na gruncie sprawy bezpośrednio odnoszącej się do polskiego systemu prawnego, zgodnie z którym, jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Zauważyć zatem trzeba, że eliminacja spornych postanowień umowy ze względu na abuzywność klauzul waloryzacyjnych, które służyły ustaleniu kursu franka szwajcarskiego na potrzeby wypłaty kredytu oraz ustalenia wysokości raty kapitałowo-odsetkowej wpływa w realiach rozpoznawanej sprawy na zmianę głównego przedmiotu umowy z tej przyczyny, że klauzule dotyczą głównych zobowiązań powodów jako kredytobiorców, związanych ze spłacaniem rat w ich kapitałowej części oraz ustaleniem pozostałej do zapłacenia części kapitału kredytu. Ewentualne wyeliminowanie wskazanych klauzul nie może pozwalać na utrzymanie umowy nie tylko dlatego, że chodzi o główne świadczenia, bez których charakter umowy nie mógłby zostać zachowany, lecz również z tej przyczyny, że bez tych klauzul jej wykonywanie w pozostałym zakresie w ogóle nie byłoby możliwe na podstawie tej umowy bez zasadniczej zmiany jej charakteru prawnego. Wyłączenie klauzul dotyczących zastosowania kursu z tabeli banku wyłączałaby wykonywanie takiej umowy ze względu na niemożliwość zgodnego z jej treścią ustalenia wysokości rat. Jednocześnie, we wskazanym wyżej orzeczeniu Trybunał stanowczo wypowiedział się przeciwko „wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę”. Wbrew stanowisku pozwanej, Sąd nie jest zatem władny do kreowania postanowień umownych, które mogłyby zastąpić niedozwolone klauzule, w tym zastąpić kurs sprzedaży z tabeli banku zastrzeżony w umowie, jakimś innym kursem notowania franka szwajcarskiego do złotego, w tym średnim kursem ogłaszanym przez NBP, czy jakimkolwiek innym. Sądy krajowe są bowiem zobowiązane do zaniechania stosowania nieuczciwego postanowienia umownego, aby nie wywierał on skutków wobec konsumenta, natomiast nie są uprawnione do nadawania mu nowej treści (por. wyrok TSUE z dnia 15 marca 2012 r., C-453/10). Dodatkowo, jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 maja 2019 r., (I CSK 242/18, LEX 2690299) „nieuprawnione byłoby zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stałaby w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych”.

W świetle powyższych rozważań stwierdzić zatem należy, że prawidłowe było przesłankowe uznanie przez Sąd Okręgowy nieważności umowy kredytowej ex tunc nie tylko dlatego, że abuzywne postanowienie podlega eliminacji bez możliwości wprowadzenia w to miejsce innego podobnego mechanizmu, ale też dlatego że, jak już wyżej wskazano, zachodzi niemożność wykonywania, a tym samym rozliczenia takiej umowy, spowodowana wyeliminowaniem klauzuli niezbędnej do określenia wysokości podstawowego zobowiązania kredytobiorcy, czyli wysokości zadłużenia wyrażonego we frankach szwajcarskich po uruchomieniu kredytu, a następnie wysokości raty kredytowej.

Bezzasadny był także zarzut naruszenia art. 118 k.c. w związku z art. 120 k.c., jako że dochodzone przez powoda z tytułu nienależnego świadczenia wynikającego z nieważnej umowy kredytu roszczenie nie przedawniło się w żadnej części. Roszczenie wynikające z nienależnego świadczenia nie jest świadczeniem okresowym i w związku z tym początek biegu terminu przedawnienia w odniesieniu do każdej należności uiszczonej przez powodów tytułem spłaty rat kredytu nie następował z chwilą zapłaty tej raty. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 sierpnia 1972 r., sygn. akt III CRN 156/72 (OSNCP 1971, nr 4, poz. 71) przy ocenie przedawnienia roszczeń z tytułu zwrotu świadczenia wzajemnego wynikającego z umowy uznanej za nieważną należy uwzględnić zachowanie stron zmierzające do wykonania zobowiązań wzajemnych i dopóki strony ten stan respektują, trudno mówić o wymagalności roszczeń. W tej sprawie strony przez wiele lat respektowały postanowienia umowy, traktując je jako ważne zobowiązanie. A zatem stwierdzenie nieważności następuje ze skutkiem ex tunc ale następuje to dopiero na skutek wyraźnej decyzji konsumenta. Do tego momentu, skoro strony traktują umowę jako ważnie zawartą, nie można mówić o rozpoczęciu biegu terminu przedawnienia roszczeń wynikających z rozliczenia stron na skutek stwierdzenia jej nieważności. W kwestii przedawnienia roszczeń przysługujących konsumentowi względem banku o zwrot spłaconych rat wypowiedział się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 8 września 2022 r., w połączonych do rozpoznania sprawach od C 80/21 do C 82/21 stwierdzając, że przedawnienie należy liczyć od momentu, gdy klient dowiedział się o występowaniu klauzul niedozwolonych. Nie jest tym momentem, chwila, gdy konsument mógł, działając starannie, o tym się dowiedzieć. W wyroku tym Trybunał potwierdził także, że bieg terminu przedawnienia nie liczy się z chwilą spłaty poszczególnych rat. Z tego względu nie można przyjąć, aby jakakolwiek część roszczenia powodów uległa przedawnieniu.

Konsekwencją stwierdzenia nieważności umowy, było powstanie po stronie pozwanej obowiązku zwrotu powodowi wpłaconych przez niego kwot na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c.

Z tych względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., uwzględniając dokonane przez powodów potrącenie, zmienił zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym w sposób wskazany w sentencji, a w pozostałym zakresie, zgodnie z art. 385 k.p.c. oddalił apelację pozwanego, o kosztach postępowania apelacyjnego orzekając w oparciu o przepisy art. 98 § 1 1 i 3 k.p.c., art. 99 k.p.c. oraz § 2 pkt 7 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, zmienionego rozporządzeniem z dnia 3 października 2016 r (Dz. U. 2016, poz. 1668). Zwrócić należy uwagę, że Sąd Apelacyjny dopiero w wyroku mógł ostatecznie przesądzić o skuteczności podniesionego przez pozwanego zarzutu wygaśnięcia części dochodzonej przez powodów wierzytelności na skutek dokonanego przez nich potrącenia, w tym potrącenia odsetek. Nie mieli oni zatem obowiązku cofnąć pozwu w zakresie potrąconej kwoty. Powodowie jako konsumenci, nie powinni więc obawiać się, negatywnych konsekwencji podniesienia przez kredytodawcę własnych zarzutów. Z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wynika bowiem, że wprawdzie podział kosztów postępowania sądowego przed sądami krajowymi jest materią objętą autonomią proceduralną państw członkowskich, jednak z zastrzeżeniem poszanowania zasad równoważności i skuteczności. Artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz zasadę skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie uregulowaniom pozwalającym na obciążenie konsumenta częścią kosztów postępowania, stosownie do wysokości kwot nienależnie zapłaconych, które zostały mu zwrócone w wyniku stwierdzenia nieważności warunku umownego ze względu na jego nieuczciwy charakter, jeśli takie uregulowania stanowią istotną przeszkodę mogącą zniechęcić konsumentów do korzystania z przyznanego przez dyrektywę 93/13 prawa do skutecznej kontroli sądowej potencjalnie nieuczciwego charakteru warunków umownych (wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 16 lipca 2020 r. C-224/19).

SSA Tomasz Ślęzak

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Barbara Panek
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Katowicach
Osoba, która wytworzyła informację:  Tomasz Ślęzak
Data wytworzenia informacji: